Znaczna odległość dzieląca podczas II wojny światowej USA od potencjalnych wrogów w Europie i Japonii sprawiała, że jedynym sposobem na zaatakowanie USA był desant i ostrzał z morza. W związku z tym w latach 30-tych wzdłuż wschodniego i zachodniego wybrzeża USA powstało wiele potężnych fortów i umocnień. Jednym z nich jest Fort Miles i 11 wież obserwacyjnych ulokowanych na plażach Delaware niedaleko wejścia do zatoki Delaware.

Budowę Fort Miles i okolicznych umocnień zaczęto planować w 1934 roku. Na cały projekt przeznaczono ponad 22 mln dolarów (współcześnie około 389 mln dolarów). Zaplanowano budowę potężnego fortu i licznych umocnień oraz bunkrów artyleryjskich, których jedynym zadaniem miała być obrona wejścia do zatoki Delaware.

Wieże obserwacyjne na plażach Delaware

Wieże obserwacyjne na plażach Delaware

Znajdująca się 200 km na południe od Nowego Jorku zatoka miała strategiczne znaczenie dla przemysłu obronnego USA. Z zatoką łączy się bowiem rzeka Delaware, przebiegająca przez Filadelfię. Jej szerokość oraz oddalenie od oceanu sprawiły, że na jej brzegach powstała stocznia, a w mieście Wilmington zbudowano rafinerię. Strategiczne znaczenie tego regionu sprawiało, że był to pierwszy cel dla potencjalnego przeciwnika USA.

Budowę umocnień w tym rejonie rozpoczęto w drugiej połowie lat 30-tych, ale dopiero w grudniu 1941 roku, na kilka dni przed atakiem na Pearl Harbour zakończono prace nad fortem. Aby zwiększyć możliwości wykrywania wrogich okrętów, na okolicznych plażach zbudowano 11 betonowych wież obserwacyjnych.

Wieże obserwacyjne na plażach Delaware

Wieże obserwacyjne na plażach Delaware

Mające 15-20 m wysokości wieże miały dosyć solidną konstrukcję, ale zakładano, że po zakończeniu wojny zostaną zburzone. Budowa każdej z wież trwała nieco ponad tydzień, a koszt wynosił około 18 tyś dolarów (współcześnie około 250 tyś. dolarów). Każda z wież wyposażona była w stanowiska obserwacyjne na szczycie, oraz połączenie telefoniczne z Fortem, a załogę stanowiło 8 żołnierzy. Zbudowano je dosłownie na plaży.

Wieże obserwacyjne na plażach Delaware

Wieże obserwacyjne na plażach Delaware

Obserwatorzy mieli meldować każdym zauważonym okręcie, który próbuje przedrzeć się do zatoki. Artylerzyści z Fort Miles mieli natomiast zajmować się eliminowaniem zagrożeń. Do ich dyspozycji oddano całkiem pokaźny arsenał składający się z:

  • 4 dział M1903 kalibru 76,2 mm,
  • 8 dział kalibru 90 mm (sześć stacjonarne, dwa mobilne),
  • 2 dział przeciwlotniczych kalibru 40 mm,
  • 8 dział M3A2 kalibru 203 mm,
  • 4 dział M1918M kalibru 155 mm,
  • 2 dział MKII I-1922 kalibru 406 mm,
  • 4 dział M1903A2 kalibru 152 mm,
  • 2 dział M1895 M1A2 kalibru 304 mm.

Lista uzbrojenia prezentowała się pokaźnie, ale w trakcie prób okazało się, że bunkry, w których umieszczono działa kalibru 406 mm, nie są wystarczająco solidne. Po wystrzeleniu jednego pocisku w trakcie prób, bunkier zaczął pękać. Nigdy więcej nie oddano strzału z żadnego działa kalibru 406 mm umieszczonego w Fort Miles. Co ciekawe, mimo nieprzydatności w walce, działa usunięto dopiero w 1958 roku.

Wieże obserwacyjne na plażach Delaware

Wieże obserwacyjne na plażach Delaware

Potężne umocnienia u wejścia do zatoki Delaware okazały się jednak całkowicie niepotrzebne. Mimo aktywności niemieckich okrętów wojennych wzdłuż wschodniego wybrzeża USA, żadne z dział Fortu Miles nie oddało strzału w warunkach bojowych. Również obserwatorzy w 11 wieżach nie mieli zbyt wielu zajęć. Ponad 2200 żołnierzy stacjonujących w tym rejonie miało więc całkiem spokojną służbę. Co ciekawe, istnienie fortu utrzymywano w tajemnicy przez wiele lat.

Jedynym istotnym incydentem w historii Fortu było poddanie się niemieckiego okrętu podwodnego U-858, 14 maja 1945 roku. Był to jedyny “kontakt” załogi fortu z wrogiem.

Po wojnie znaczenie fortyfikacji lądowych spadło do zera. W związku z tym w 1958 roku Fort Miles został opuszczony przez wojsko, a kilka lat później przekazany władzom Cape Henlopen State Park, na terenie którego znajdował się obiekt.

Obecnie część umocnień fortu udostępniono zwiedzającym, natomiast wieże obserwacyjne pozostawione własnemu losowi niszczeją. Z samego forty zostało jednak niewiele, ponieważ znaczna część umocnień została zlikwidowana. W ostatnich latach kilka stowarzyszeń zaczęło zbierać fundusze na ich zabezpieczenie i wyremontowanie. Potrzebne środki są jednak tak duże, że do tej pory udało się wyremontować jedynie kilka wież.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.