Historia pełna jest wydarzeń, które idealnie nadają się na fabułę filmu. Przykładem może być akcja ratownicza przeprowadzona 18 lutego 1952 roku przez amerykańską straż przybrzeżną. Dwa tankowce typu T2 – Pendleton i Fort Mercer przełamały się na pół w trakcie sztormu. Na pomoc ocalałym wyruszyła min. malutka łódź ratownicza CG-36500. Na podstawie tej historii powstał film Czas próby.

Tankowce w środku sztormu

18 lutego 1952 roku amerykańskie wybrzeże w rejonie Nowej Anglii zaatakował potężny sztorm. Fale miały nawet 20 metrów wysokości a do tego padał śnieg i wiał huraganowy wiatr. Dwa pamiętające II wojnę światową tankowce typu T2 – Pendleton i Fort Mercer wpadły wprost w środek tego piekła.

Tankowce typu T2 – zaprojektowane i budowane w czasie II wojny światowej tankowce. Powstało około 500 jednostek tego typu, nieznacznie różniących się od siebie projektami. Po wojnie wiele z nich trafiło w prywatne ręce. Ze względu na wojenną produkcję, statki te cechowały się kiepskiej jakości konstrukcją. Ponadto ze względu na użyte materiały miały ich kadłuby często pękały.

Tankowiec typu T2 - Hat Creek

Tankowiec typu T2 – Hat Creek

Stare statki przez wiele godzin opierały się falom, ale ostatecznie obie jednostki przełamały się na pół. Pierwszy przełamał się Fort Mercer, znajdujący się około 50 km na wschód od Chatham w stanie Massachusetts. Załoga statku wezwała pomoc. W odpowiedzi z okolicznych baz straży przybrzeżnej wyruszyło kilkanaście jednostek ratowniczych oraz samoloty.

Zanim dotarły one do dryfujących resztek statku, straż przybrzeżna otrzymała sygnał S.O.S. z drugiego tankowca – Pendleton, który jak się okazało, również przełamał się na pół około godziny 5.50 rano. Statek znajdował się około 30 km od Chatham.

Dziób tankowca Pendleton

Dziób tankowca Pendleton

W bazie znajdowało się wówczas kilkunastu ratowników, ale dysponowali oni jedynie niewielką zaledwie 11-metrową drewnianą motorówką z 90-konnym silnikiem. Mimo to Bernard Webber wraz z trzema ochotnikami – Andrew Fitzgeraldem, Richardem Liveseyem i Ervinem Maske wyruszyli na pomoc (pozostali ratownicy odmówili wypłynięcia, uznając, że łódź nie przetrwa w takich warunkach).

Uratowanie załogi tankowca Pendleton

W momencie przełamania na pół załoga Pendletona licząca 41 marynarzy w większości znajdowała się w rufowej części statki. Jedynie 8 marynarzy znajdowało się na dziobie (zginęli oni bez szans na uratowanie). Sam statek znajdował się na tyle blisko brzegu, że mieszkańcy byli w stanie usłyszeć jego syreny i nawet czasami zobaczyć go.

Niestety bliskość lądu sprawiała również, że fale były bardzo wysokie. Znajdujący się we wraku marynarze dowodzeni przez Raymonda Syberta nie tylko próbowali utrzymać się przy życiu w powoli tonącym statku, ale również próbowali nieco oddalić się od brzegu, aby zwiększyć szanse ratowników na podpłynięcie do targanego falami statku.

Dziób tankowca Pendleton

Dziób tankowca Pendleton

Co ciekawe mimo przełamania, rufowa część Pendletona zachowała zasilanie, a silnik dalej pracował. Z drugiej strony załoga praktycznie nie mogła sterować jednostką.

SS Pendleton – tankowiec typu T2-SE-A1 (nieco zmodyfikowany typ T2) zbudowany w 1944 roku. Wodowanie miało miejsce 21 stycznia 1944 roku, a kilka dni później jednostka wyruszyła w morze. Po wojnie statek trafił w ręce National Bulk Carriers. Jednostka miała 153,6 m długości, a jej nośność wynosiła 16 613 DWT. Tankowiec napędzany był turbiną parową pozwalającą na osiągnięcie prędkości około 15 węzłów.

Ratownicy wyruszyli z Chatham dopiero około godziny 17.55. Po dramatycznym trwającym kilka godzin rejsie, motorówka CG-36500 dotarła do rufy Pendletona. Po drodze ratownicy stracili kompas, a sama łódź została mocno uszkodzona.

Rufa tankowca Pendleton

Rufa tankowca Pendleton

Gdy tylko uwięzieni na pokładzie tankowca marynarze zobaczyli małą motorówkę, natychmiast wyszli na pokład i zaczęli schodzić po drabince do wody. Ratownicy nie mieli nawet czasu zaplanować akcji. Webber z wielkim trudem starał się utrzymać łódź przy burcie targanego falami tankowca. Z 33 marynarzy uratowano 32. Ostatni z marynarzy – George Myers schodząc po drabince spadł do wody i prawdopodobnie został wciągnięty pod wodę przez kadłub tankowca i uderzył o śrubę.

Dziób tankowca Pendleton

Dziób tankowca Pendleton

Wypełniona ludźmi i mocno przeciążona niewielka motorówka musiała teraz przetransportować rozbitków w bezpieczne miejsce. Nie mając kompasu, ratownicy nie byli w stanie odnaleźć lądu (wszystko działo się w nocy). Przekazali więc przez radio meldunek. W odpowiedzi dostali propozycję przekazania rozbitków na płynący niedaleko większy statek straży przybrzeżnej USCGC McCulloch.

Bernard C. Webber – urodził się 9 maja 1928 roku. W trakcie II wojny światowej służył w flocie handlowej a w 1946 rozpoczął służbę w straży przybrzeżnej. Zmarł 24 stycznia 2009 roku.

Nie chcąc narażać uratowanych marynarzy na niebezpieczną operację przeniesienia ich na inny statek, Webber postanowił dryfując dotrzeć do brzegu. Na szczęście załoga łodzi zauważyła boję oznaczającą wejście do zatoki Old Harbor niedaleko Chatham.

Motorówka straży przybrzeżnej CG-36500

Motorówka straży przybrzeżnej CG-36500

Przez radio poinformowali oni miejscową załogę bazy straży przybrzeżnej o swoim położeniu i wpłynęli do zatoki. Na brzegu przywitali ich nie tylko ratownicy, ale również okoliczni mieszkańcy, którzy tłumnie przybyli aby powitać bohaterską załogę.

Skutki

Chociaż pierwszym statkiem, któremu udzielono pomocy był Fort Mercer, to uratowanie marynarzy z Pendletona jest najbardziej znane. Do dzisiaj operację tę uznaje się za jedną z najważniejszych w historii amerykańskiej straży przybrzeżnej i najbardziej bohaterską.

Straż przybrzeżna uratowała 70 marynarzy z obu tankowców. Załoga motorówki CG-36500 została odznaczona medalami, a w 2011 roku kuter straży przybrzeżnej typu Sentinel otrzymał nazwę USCGC Bernard C. Webber ku czci dowódcy bohaterskiej załogi. Motorówka CG-36500 przetrwała do dnia dzisiejszego.

USCGC Eastwind manewrujący przy rufie tankowca Fort Mercer 19 lutego 1952 roku

USCGC Eastwind manewrujący przy rufie tankowca Fort Mercer 19 lutego 1952 roku

W toku śledztwa przeprowadzonego po zatonięciu obu tankowców uznano, że przyczyną ich przełamania na pół były błędy konstrukcyjne i złej jakości stal. Oba statki powstały w trakcie II wojny światowej. Co ciekawe, już w 1943 roku jeden z tankowców typu T2 doznał podobnych uszkodzeń.

Zarówno dziobowa jak i rufowa część Pendletona zostały w ciągu kilku kolejnych dni wyrzucone na brzeg. W 1953 roku przeholowano je do stoczni złomowych, ale rufę tankowca rozebrano dopiero w 1978 roku.

Poniżej znajdziecie zwiastun filmu Czas próby, który opowiada historię tej akcji ratowniczej.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.