Życie pisze często zaskakujące i wręcz nieprawdopodobne historie. Jedną z takich opowieści możemy zobaczyć w filmie Czas próby w reżyserii Craiga Gillespie. Opowiada on o losach ratowników straży przybrzeżnej, którzy 18 lutego 1952 roku udzielili pomocy załodze przełamanego na pół tankowca Pendleton. Zapomniana historia doczekała się wreszcie filmu.

Historia opowiedziana w filmie jest tak nieprawdopodobna, że mało kto mógłby w nią uwierzyć, a gdyby nie archiwalne zdjęcia oraz raporty z akcji to wszyscy mogliby pomyśleć, że reżyserowi puściły wodze fantazji. W trakcie strasznego sztormu olbrzymi tankowiec przełamuje się na pół, a na ratunek wyrusza czterech śmiałków w niewielkiej łodzi ratunkowej.

Chociaż przedstawiona w filmie historia zaginęła na kartach podręczników historii, w archiwach znaleźć można wiele raportów i zdjęć dokumentujących te wydarzenia. W związku z tym twórcy filmu dostali na tacy idealny materiał na film.

Mało znana ale niesamowita historia oraz sporo informacji pozwalających na jak najwierniejsze przedstawienie wydarzeń. Od strony historycznej można śmiało powiedzieć, że Czas próby wypadł bardzo dobrze. Nie będę wnikał w szczegóły, ponieważ i tak pisałem już o tych wydarzeniach i jeśli nie boicie się spoilerów, możecie wszystkiego dowiedzieć się z artykułu Zatonięcie tankowców Pendleton i Fort Mercer – historia (jak) z filmu.

Czas próby

Czas próby

Oczywiście film nie jest wierną ekranizacją raportu z akcji. Twórcy musieli pewne elementy nieco ubarwić i zmienić, aby przyciągnąć przed ekran większą liczbę widzów, ale zmiany te w żadnym stopniu nie wpływają negatywnie na film. Historia cały czas trzyma w napięciu i nie znajdziemy scen, które mogłyby nas znużyć. Jest to pewnie bardziej zasługa samej historii niż twórców, ale dzięki temu film dobrze się prezentuje.

Jako dzieło filmowe, Czas próby można ocenić jako znakomity film, który dalece przewyższa kultowy (przynajmniej tak uważa część krytyków filmowych) film Gniew Oceanu z 2000 roku. Nie oznacza to jednak, że mamy do czynienia z arcydziełem filmowym pozbawionym wad.

Czas próby

Czas próby

W filmie dwie kwestie wypadają nie do końca tak jak powinny. Przede wszystkim wszechobecna grafika komputerowa – chociaż część scen kręcono rzeczywiście na morzu, wszystkie najważniejsze powstały na tle blue boxa. Nieco razi to w oczy. W jakim stopniu, ocenię dopiero gdy obejrzę film po raz drugi na telewizorze, ponieważ w kinie film był wyjątkowo ciemny (nie wiem czy to wina kina, czy też film naprawdę jest taki ciemny).

Drugą kwestią, która nieco razi w oczy jest gra aktorska. Większość postaci, ale zwłaszcza główny bohater grany przez Chrisa Pina oraz główny mechanik z Pendletona – Ray Sybert grany przez Caseya Afflecka wypadają na ekranie nieco sztucznie. Część dialogów wygląda jakby aktorzy nie byli pewni tego co robią.

Czas próby

Czas próby

Z drugiej strony być może był to celowy zabieg, który miał pokazać, że bohaterowie filmu nie byli pewnym siebie bohaterami, którzy pójdą w środek piekła z uśmiechem na twarzy i wolą podbicia świata. Jeśli taki był zamysł twórców, to powiedzmy, że w miarę im to wyszło.

Czas próby to bardzo ciekawy film, który warto obejrzeć, zwłaszcza, że opowiada prawdziwą mało znaną historię. Niestety podobnie jak historia, tak  i film zaginie zapewne w mrokach Hollywood. Równoczesna premiera kilku innych filmów przyćmi zapewne Czas próby, zwłaszcza w Polsce, ponieważ tego samego dnia do kin weszła Zjawa z Leonardo DiCaprio, który po raz kolejny walczy o Oscara. Widać to już teraz po ilości seansów jednego i drugiego filmu. Dlatego tym bardziej zachęcam do obejrzenia Czasu próby.

Czas próby

Czas próby

7.5 Warto obejrzeć!

Czas próby to bardzo ciekawy film, który warto obejrzeć, zwłaszcza, że opowiada prawdziwą mało znaną historię. Niestety podobnie jak historia, tak i film zaginie zapewne w mrokach Hollywood. Równoczesna premiera kilku innych filmów przyćmi zapewne Czas próby, zwłaszcza w Polsce, ponieważ tego samego dnia do kin weszła Zjawa z Leonardo DiCaprio, który po raz kolejny walczy o Oscara. Widać to już teraz po ilości seansów jednego i drugiego filmu. Dlatego tym bardziej zachęcam do obejrzenia Czasu próby.

  • 7.5
  • Ocena użytkowników (5 głosów) 5.8
Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.