Jeszcze kilka lat temu pytając dzieci o to kim chciałyby być gdy dorosną, jedną z popularnych odpowiedzi było – astronautą (lub kosmonautą, zależy o jakim kraju mowa). Niestety aby móc polecieć w kosmos trzeba mieć olbrzymi talent i umiejętności oraz przejść mordercze szkolenie, albo trzeba mieć duże pieniądze. Firma MigFlug może tu być jednak ciekawą alternatywą.

Dokładnie chodzi o program MiG-29 Edge of Space Flight. W jego ramach można odbyć prawie godzinny lot samolotem MiG-29 i wznieść się na wysokość ponad 17 km, skąd widać już krzywiznę ziemi. Czyli prawie polecieć w kosmos.

MiG-29 Edge of Space Flight (fot. Artur Sakisyan)

MiG-29 Edge of Space Flight (fot. Artur Sakisyan)

MiG-29 to jedyny naddźwiękowy samolot wojskowy dopuszczony do lotów cywilnych. Firma MigFlug wykorzystuje wariant dwumiejscowy tego legendarnego myśliwca.

Brzmi świetnie, ale niestety jest drobny haczyk. Chociaż lot samolotem jest znacznie tańszy od komercyjnych lotów w kosmos i tak musimy się liczyć z sporym wydatkiem – 25-minutowy lot  bez przekraczania bariery dźwięku kosztuje 11 500 euro, 45-minutowy 13 500 € a 50-minutowy 16 500 euro, oba z prędkością naddźwiękową.

MiG-29 Edge of Space Flight (fot. Artur Sakisyan)

MiG-29 Edge of Space Flight (fot. Artur Sakisyan)

Zapewne w tym miejscu zaczynacie się zastanawiać jak to jest możliwe, że samolot nie przystosowany domyślnie do lotów na takich wysokościach może być wykorzystany do lotu na wysokości 17-22 km. Wszystko właśnie dzięki prędkości naddźwiękowej. Aby wznieść się na odpowiedni pułap, pilot musi użyć dopalaczy. Reszta to już sama przyjemność.

MiG-29 Edge of Space Flight (fot. Artur Sakisyan)

MiG-29 Edge of Space Flight (fot. Artur Sakisyan)

Oprócz samego lotu z prędkością blisko 2 machów, w ofercie jest kilka akrobacji, galeria zdjęć i film z lotu (samolot wyposażony jest w kilka kamer).

Jeśli chcielibyście poznać szczegóły, albo wykupić taki lot, odsyłam na stronę projektu: MiG-29 Edge of Space Flight. Pozostałym pozostają zdjęcia i filmy.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.