Zeppelin-Staaken R.VI był największym seryjnie produkowanym niemieckim bombowcem, który wykorzystywano podczas I wojny światowej. Zbudowano 18 maszyn, z których 13 brało udział w działaniach wojennych.

Krótko po rozpoczęciu I wojny światowej, Ferdinand von Zeppelin zainicjował prace nad tzw. Riesenflugzeug, czyli potężnym bombowcem, który miał być jedną z największych maszyn latających wykorzystywanych przez Luftstreitkräfte. We wrześniu 1914 roku rozpoczął prace zespół projektowy, w skład którego wchodzili m.in. Alexander Baumann, będący głównym inżynierem, oraz Claudius Dornier.

Zeppelin-Staaken VGO.I

Zeppelin-Staaken VGO.I

Powstało kilka projektów, a pierwszy prototyp, oznaczony jako VGO.I oblatano w kwietniu 1915 roku. W ciągu kolejnych kilku miesięcy opracowano jeszcze dwa prototypy – VGO.II i VGO.III. Maszyny te po serii prób fabrycznych weszły do eksploatacji połączonej z testami w warunkach bojowych. Początkowo prace nad samolotami prowadzono w wynajętych od firmy Gotha halach, ale w 1916 roku przeniesiono wszystko do miejscowości Staaken, gdzie znajdowały się hale należące do Zeppelina.

Na bazie prototypu VGO.III opracowano bombowiec Staaken R.IV, a jesienią 1916 roku zbudowano dwa kolejne prototypy oznaczone jako R.VI i R.VII. Maszyny zaprezentowano przedstawicielom sił powietrznych, którzy zdecydowali o wprowadzeniu do produkcji seryjnej najbardziej obiecującego wariantu, czyli R.VI. Maszyna miała prostszą konstrukcję od pozostałych prototypów, co ułatwiało eksploatację i obniżało koszty.

Zeppelin-Staaken R.VI

Zeppelin-Staaken R.VI

Ze względu na rozmiary samolotów, ich produkcję zlecono trzem firmom – Schütte-Lanz, gdzie zbudowano 7 egzemplarzy, Automobil und Aviatik A.G., gdzie powstało 6 maszyn i Albatros Flugzeugwerke, gdzie zbudowano 3 samoloty. Ponadto powstał jeszcze jeden samolot, który przystosowano do operowania z wody, wyposażając go w pływaki. Łącznie do końca wojny powstało 18 maszyn, z których 13 trafiło do służby w jednostkach bojowych.

Bombowce przydzielono do dwóch jednostek – Rfa 500 i Rfa 501, które pod koniec czerwca 1917 roku wysłano na front wschodzi. We wrześniu obie jednostki trafiły na front zachodni, gdzie oddelegowano je do nalotów na Wielką Brytanię, oraz francuskie pozycje. W toku walk utracono 4 bombowce w powietrzu oraz 6 w wypadkach.

Zeppelin-Staaken R.VI

Zeppelin-Staaken R.VI

Bombowce Staaken R.VI spisywały się całkiem nieźle i były lubiane przez załogi, głównie dzięki zamkniętym kokpitom, co znacząco zwiększało komfort pracy. Większość nalotów prowadzono w nocy, na pułapach od 2000 do 2400 m, a czas trwania misji wynosił zwykle 3-5 godzin. Warto dodać, że chociaż załoga bombowców liczyła 7 osób, obsługa naziemna liczyła 50 osób.

Bombowce Zeppelin-Staaken R.VI miały 22 m długości i 42,2 m rozpiętości skrzydeł (amerykański bombowiec Boeing B-29 Superfortress z czasów II wojny światowej miał 43 m rozpiętości skrzydeł), a maksymalna masa wynosiła 11 848 kg. Napęd stanowiły cztery, sześciocylindrowe silniki Mercedes D.IVa o mocy 260 KM każdy lub Maybach Mb.IVa o mocy 245 KM każdy. Zapewniały one prędkość maksymalną 135 km/h i zasięg 800 km, co pozwalało na wykonywanie lotów trwających nawet 7-10 godzin. Uzbrojenie samolotów składało się z czterech karabinów maszynowych Parabellum MG14 kalibru 7,92 mm, umieszczonych na czterech stanowiskach – na nosie, grzbiecie i w dolnej części kadłuba. Maksymalny ładunek bomb wynosił 2000 kg.

Kokpit Zeppelin-Staaken R.VI

Kokpit Zeppelin-Staaken R.VI

Losy samolotów, które nie zostały zniszczone w trakcie walk nie są zbyt dobrze znane. Jedną maszynę prawdopodobnie przejęli w jakiś sposób Ukraińcy, którzy wykorzystywali ją do 1919 roku. Pozostałe samoloty podobno wykorzystywano do transportu pasażerów, ale nie ma na ten temat konkretnych informacji. Do naszych czasów po samolotach tego typu przetrwało tylko kilka kiepskiej jakości zdjęć i pojedyncze części, z których kilka znajduje się w krakowskim Muzeum Lotnictwa Polskiego.

Zeppelin-Staaken R.VI

Zeppelin-Staaken R.VI