Na początku II wojny światowej dowództwo RAFu przygotowało kilka specyfikacji dla wielu różnych typów bombowców przeznaczonych do realizacji bardzo konkretnych zadań. Większość z nich zaowocowała powstaniem mniej lub bardziej przydatnych prototypów, z których większość przegrała z już produkowanymi seryjnie maszynami. Ciekawy był los specyfikacji B.5/41, która zaowocowała powstaniem prototypów ciężkiego, czterosilnikowego bombowca wysokościowego Vickers Windsor.

Geneza

Podstawowymi bombowcami RAF na początku II wojny światowej były maszyny Armstrong Whitworth Whitley oraz Vickers Wellington. Ponadto wiele innych maszyn zaprojektowanych do wykonywania specjalistycznych zadań wykorzystywano do prowadzenia tradycyjnych bombardowań, co kończyło się często dużymi stratami. Szybko okazało się jednak, że potrzebne są nowe bombowce o większym udźwigu, mogące operować na dużych wysokościach, poza zasięgiem dział przeciwlotniczych. Praktycznie wszystkie wiodące wytwórnie lotnicze w Wielkiej Brytanii rozpoczęły prace nad nowymi bombowcami strategicznymi. Równolegle w zakładach Vickers-Armstrongs prowadzono prace nad ulepszoną wersją bombowca Vickers Wellington wyposażoną w kabinę ciśnieniową. Punktem wyjścia był zbudowany pod koniec lat 30. Vickers Warwick, który wszedł do eksploatacji w 1942 roku. W oparciu o specyfikację B.11/41 opracowano kilka propozycji nowych bombowców, ale nie spotkały się one z zainteresowaniem RAFu głównie z powodu zakładanych osiągów i uzbrojenia.

Vickers Windsor
Vickers Windsor

Największym wyzwaniem dla inżynierów było opracowanie samolotu wykorzystującego konstrukcję geodetyczną, którą stosowano praktycznie we wszystkich produkowanych w tym czasie bombowcach Vickersa. Ze względu na jej opanowanie uznano, że najlepszym rozwiązaniem będzie kontynuowanie produkcji maszyn o takiej konstrukcji. Dzięki temu zakłady produkcyjne nie musiałyby implementować nowych, niestosowanych wcześniej technologii. Przyśpieszając tym samym rozpoczęcie produkcji kolejnych typów maszyn.

Wśród koncepcji jakie przeanalizowano, powstał pomysł zbudowania czterosilnikowego bombowca z kabiną ciśnieniową wykorzystującego rozwiązania stosowane w Vickersie Warwicku. W oparciu o specyfikację B.5/41 rozpoczęto prace nad taką maszyną, ale w połowie 1942 roku połączono projekt bombowca wysokościowego i następcy Vickersa Wellingtona w jedną maszyną na podstawie specyfikacji B.3/42, która zakładała zaprojektowanie następcy bombowców Avro Lancaster, ale bez zdolności lotu na dużych pułapach.

Vickers Windsor
Vickers Windsor

Zapomniany olbrzym

Ze względu na połączenie kilku specyfikacji w jedną, inżynierowie Vickersa wykorzystali dotychczasowe projekty i rozpoczęli prace nad czterosilnikowym ciężkim bombowcem. Mimo iż pierwotna specyfikacja nie wymagała od maszyny zdolności operowania na dużych pułapach, konstruktorzy postanowili zachować kabinę ciśnieniową, zakładając, że zwiększy to zdolności maszyny w przyszłości.

RAF zamówił 3 prototypy samolotu, który otrzymał oznaczenie Vickers Windsor. Maszyna wyróżniała się wieloma nietypowymi rozwiązaniami. Dzięki zastosowaniu konstrukcji geodetycznej, skrzydła miały lżejszą konstrukcję (ponieważ większość naprężeń przenoszona była na kadłub) i mogły pomieścić zarówno dodatkowe zbiorniki paliwa jak i bardzo rozbudowane podwozie składające się z czterech kół umieszczonych pod każdą gondolą silnikową. Sześcio- lub siedmioosobowa załoga zajmowała miejsce w hermetyzowanych kabinach – pilot samotnie w kokpicie, operator uzbrojenia w ogonie, reszta w przedniej części kadłuba. Kolejną innowacją było uzbrojenie obronne w postaci 4 działek kalibru 20 mm umieszczonych w gondolach silnikowych i strzelających do tyłu. Działka obsługiwane były zdalnie przez znajdującego się w przeszklonym stanowisku obserwacyjnym w ogonie strzelca.

Vickers Windsor
Vickers Windsor

Vickers Windsor miał 23,4 m długości i 35,7 m rozpiętości skrzydeł. Maksymalna masa startowa wynosiła 24 500 kg. Napęd stanowiły cztery dwunastocylindrowe silniki Rolls-Royce Merlin 65 o mocy 1315 KM (pierwszy prototyp) lub Rolls-Royce Merlin 85 o mocy 1635 KM (drugi prototyp i trzeci), zapewniające prędkość maksymalną 510 km/h, zasięg 4650 km (z ładunkiem 3600 kg bomb) oraz pułap operacyjny 8310 m. Oprócz 4 działek kalibru 20 mm maszyna mogła zabrać do 6800 kg bomb.

Pierwszy prototyp oznaczony jako Type 447 o numerze DW506 wzbił się w powietrze 23 października 1943 roku. Drugi oznaczony jako Type 457 o numerze DW512 oblatano 10 lub 15 lutego 1944 roku, a trzeci oznaczony jako Type 461 o numerze NK136 oblatano 11 lipca 1944 roku. Pierwsza maszyna rozbiła się jednak 2 marca 1944 roku podczas testów silników. W trakcie awaryjnego lądowania maszyna wypadła z pasa i rozpadła się na kilka części. Nieuszkodzone fragmenty kadłuba wykorzystano przy budowie DW512. Tylko trzeci z prototypów otrzymał uzbrojenie.

Vickers Windsor
Vickers Windsor

W 1943 roku RAF zamówił 300 maszyn z planowaną dostawą w lipcu 1946 roku. Według założeń, samoloty miały być wykorzystywane do nalotów na Japonię. Do listopada 1944 roku zamówienie zmniejszono jednak do 100 maszyn, a w 1945 roku do 40 samolotów. Intensywne próby bombowców trwały do listopada 1945 roku, kiedy cały projekt najpierw wstrzymano, a następnie w czerwcu 1946 roku skasowano z powodu zakończenia wojny i braku zapotrzebowania na nowe, konwencjonalne bombowce. W tym czasie częściowo ukończono były dwie maszyny przedseryjne. Oba prototypy i nieukończone maszyny ostatecznie zezłomowano.

Podsumowanie

Vickers Windsor mógł być ciekawą maszyną o bardzo nietypowej charakterystyce. Konstrukcja geodetyczna była bardzo wytrzymała i równocześnie lekka, a sam samolot pokryty był syntetycznym płótnem o dużej wytrzymałości. Przy możliwości operowania na dużych pułapach dzięki kabinie ciśnieniowej samoloty te mogłyby prowadzić trudne do odparcia naloty na japońskie miasta.

Vickers Windsor
Vickers Windsor

Z drugiej strony można śmiało stwierdzić, że Windsor był zbyt skomplikowany z powodu właśnie zastosowania konstrukcji geodetycznej, aż czterech kół podwozia, zdalnie sterowanych stanowisk strzeleckich i rozdzielonych kabin załogi, przez co w toku działań wojennych ustępował prostszym w produkcji i sprawdzonym Avro Lancasterom, które spokojnie wypełniały swoje zadania. Również uzbrojenie obronne nie było najsilniejsze, ponieważ chroniło maszynę tylko w tylnej strefie.

W porównaniu do ówcześnie projektowanych i nawet produkowanych bombowców strategicznych w USA, Vickers Windsor wypadał dosyć słabo, zwłaszcza w porównaniu do Boeinga B-29 Superfortress. W ciągu kilku lat maszyny te byłyby jeszcze bardziej przestarzałe z powodu pojawienia się pierwszych bombowców o napędzie odrzutowym. W związku z tym nawet gdyby Windsor wszedł do służby, szybko zostałby z niej wycofany.


Discover more from SmartAge.pl

Subscribe to get the latest posts sent to your email.

Wspieraj SmartAge.pl na Patronite
Udostępnij.