W ramach operacji Overlord, Alianci przeprowadzili wiele dodatkowych operacji, które miały wspomóc lądowanie na plażach głównych sił. Jedną z nich była operacja Deadstick, bardziej znana jako zdobycie mostu Pegaza oraz mostu Horsa na rzece Orne, przeprowadzona w nocy z 5 na 6 czerwca 1944 roku.

Geneza

Podczas lądowania w Normandii, alianckie siły desantowe musiały zdobyć przyczółki na silnie bronionym wybrzeżu. Zadanie to było wyjątkowo trudne, ponieważ Niemcy dysponowali w tym rejonie dużymi siłami, które mogli rzucić do kontrataku, zanim na plażach wylądowałyby odpowiednie siły, zdolne do obrony całego zdobytego terenu. Aby ułatwić operację utworzenia przyczółków, alianckie dowództwo podjęło decyzję o wykorzystaniu oddziałów powietrznodesantowych, które miały zabezpieczyć tereny na około strefy desantu, tworząc specjalną strefę buforową, która miała spowolnić kontratak i ułatwić zdobycie plaż.

Szybowce Horsa

Szybowce Horsa

Brytyjczycy w ramach operacji Tonga, mieli zabezpieczyć wschodnią flankę lądujących na plaży oddziałów. W zakrojonej na wielką skale operacji miało wziąć udział 8500 żołnierzy. Lista zadań postawionych przed spadochroniarzami była bardzo szeroka. Od zabezpieczenia kluczowych dróg, poprzez likwidację stanowisk artylerii, aż po zajęcie najważniejszych mostów i związanie walką kontratakujących oddziałów niemieckich.

Jednym z zadań, uznawanych za wręcz kluczowe dla powodzenia całego lądowania w Normandii było zajęcie dwóch mostów na kanale Caen i rzeką Orne. Niewielkie przeprawy miały bardzo duże znaczenie, ponieważ były jedynymi mostami, przez które stacjonująca na wschód od Caen niemieckie oddziały pancerne mogły zaatakować bezpośrednio lądujące na plaży oddziały alianckie.

Most Pegaza

Most Pegaza

Oba, oddalone o kilkaset metrów od siebie mosty znajdowały się obok miejscowości Bénouville i połączone były drogą. Mosty musiały przetrwać, ponieważ ich zniszczenie utrudniłoby rozbudowę przyczółka w Normandii w kierunku wschodnim, a co za tym idzie dalszy atak w kierunku Caen. Pierwszy z mostów, znajdujący się najbliżej Bénouville  otrzymał nazwę Most Pegaza, natomiast drugi, nazwano Most Horsa.

Przygotowania do operacji i plany

Ostatecznie uznano, że jedynym sposobem zajęcia mostów będzie atak z zaskoczenia, przeprowadzony w nocy, przed głównym desantem, przy użyciu oddziałów szybowcowych. Miały one wylądować w odległości zaledwie kilkudziesięciu metrów od mostów, a żołnierze w szybkim ataku mieli zlikwidować obronę i rozminować mosty.

Most Pegaza po ataku - widać jak blisko wylądowały szybowce

Most Pegaza po ataku – widać jak blisko wylądowały szybowce

Ze względu na znaczenie misji oraz jej trudność, zadanie powierzono najlepszym pododdziałom 6 Dywizji Powietrznodesantowej. Wybór padł na Kompanię D, 2 Batalionu, dowodzoną przez majora Johna Howarda. Jego zastępcą był kapitan Brian Pridey. Grupę szturmową wzmocnili ponadto saperzy, których zadaniem miało być jak najszybsze rozminowanie mostów. Łącznie oddziały wytypowane do ataku na oba mosty liczyły 180 żołnierzy i 12 pilotów. Do przetransportowania ich do celu wyznaczono 6 szybowców Airspeed Horsa. Oprócz broni strzeleckiej, żołnierze otrzymali dodatkowe karabiny maszynowe Bren oraz granatniki PIAT i lekkie moździerze.

Przez kilka miesięcy żołnierze prowadzili intensywne treningi, które miały przyzwyczaić ich zarówno do walk w mieście i szybkiego szturmu na mosty, ale również działania w nocy (w związku z tym, wszystkie szkolenia prowadzono w nocy). Jedną z trudniejszych części przygotowań do operacji, która otrzymała kryptonim Deadstick, było szkolenie załóg szybowców. Piloci musieli nauczyć się bardzo precyzyjnego nawigowania przy użyciu stoperów, tak aby wylądować w całkowitych ciemnościach dokładnie tuż obok mostów na bardzo małym terenie – brzegi kanału Caen i rzeki Orne w tym rejonie były pełne mokradeł, bagien i niewielkich jeziorek, bardzo utrudniających lądowanie.

Most Pegaza po ataku - widać jak blisko wylądowały szybowce

Most Pegaza po ataku – widać jak blisko wylądowały szybowce

Po zajęciu mostów, żołnierze mieli ich bronić aż do przybycia wsparcia. W pierwszej kolejności w rejon mostów miały dotrzeć oddziały spadochroniarzy, którzy lądowaliby już po zajęciu mostów (atak na mosty miał być przeprowadzony równocześnie z lądowaniem pathfinderów, wyznaczających lądowiska dla głównych sił). Zakładano, że oddziały lądujące na plażach dotrą do mostów w ciągu maksymalnie kilkunastu godzin.

Operacja Deadstick

Operacja Deadstick ruszyła dokładnie o 22:56, 5 czerwca 1944 roku. Sześć szybowców Horsa holowanych przez bombowce Halifax wystartowało z bazy RAF Tarrant Rushton. W każdej z maszyn oprócz plutonu piechoty szybowcowej znajdowało się po 5 saperów, dzięki czemu w razie utraty którejś z maszyn, zachowano by pełne zdolności operacyjne.

Szybowce zostały zwolnione o godzinie 00:07, 6 czerwca i rozpoczęły lot w kierunku mostów. Pierwszy z szybowców wylądował o godzinie 00:16, rozpadając się po uderzeni uw drut kolczasty. Jeden z żołnierzy, starszy szeregowy Fred Greenhalgh stracił przytomność i wypadł z maszyny. Niestety wpadł do jeziora i utonął, stając się pierwszym alianckim żołnierzem, który zginął podczas D-Day. Pozostali żołnierze, mimo twardego lądowania zaatakowali most na kanale Caen. Bitwa o most trwała zaledwie 5 minut. W jej trakcie ranny został porucznik Den Brotheridge, dowodzący atakującym plutonem. Niestety jego rana okazała się śmiertelna. Tym samym stał się on pierwszym alianckim żołnierzem, który zginął podczas D-Day od ognia przeciwnika.

Most Pegaza

Most Pegaza

Druga grupa szturmowa, której zadaniem było zajęcie mostu Horsa wylądowała o godzinie 00:20 i równie szybko opanowała przeprawę. Walka o mosty przebiegła bez większych komplikacji, ponieważ broniły je oddziały z 716 Dywizji Piechoty, składającej się w znacznej mierze z żołnierzy pochodzących z krajów okupowanych przez Niemcy (m.in. Polacy, Rosjanie i Francuzi). Brakowało im wyszkolenia, uzbrojenia i dyscypliny.

Obrona mostów

Chociaż pierwsza część zadania została wykonana perfekcyjnie, rozpoczynała się druga, o wiele trudniejsza faza operacji – obrona mostów przed kontratakiem. O godzinie 00:50 rozpoczął się desant głównych sił brytyjskiej 6 Dywizji. Podobnie jak w przypadku większości operacji powietrznodesantowych przeprowadzonych tego dnia, spadochroniarze zostali rozrzuceni na bardzo dużym obszarze, daleko od swoich stref, co znacząco utrudniło im formowanie oddziałów.

Dopiero około 2:00 w nocy pierwsi spadochroniarze z 7 Batalionu, mającego wzmocnić obronę zaczęli docierać w rejon mostów. W tym czasie stacjonujące w okolicy niemieckie oddziały rozpoczęły chaotyczne kontrataki, spowalniane przez rozkazy z Berlina (zgodnie z wytycznymi, oddziały pancerne w Normandii nie mogły rozpocząć kontrataku bez zgody samego Hitlera). W trakcie walk Niemcy zajęli część miasteczka Bénouville, ale nie dali rady odbić mostów. W pierwszej fazie walk wykorzystano pojedyncze pojazdy opancerzone i czołgi, ale poniosły one duże straty próbując dostać się w rejon mostów.

Most Pegaza (nowy) współcześnie (fot. Wikimedia Commons)

Most Pegaza (nowy) współcześnie (fot. Wikimedia Commons)

Nad ranem mosty zostały zaatakowane przez dwie kanonierki, z których jedna została zniszczona przy użyciu PIATa, a druga wycofała się. Przez kolejnych kilka godzin Niemcy kontynuowali ataki lądowe, ale nie przynosiły one żadnych rezultatów. Ze względu na problemy oddziałów lądujących na plaży, pierwsze pododdziały głównych brytyjskich sił desantowych dotarły do mostu Pegaza dopiero o godzinie 21:15, 6 czerwca. Tym samym bitwa o mosty została zakończona.

Skutki

Zajęcie mostów i ich obrona znacząco ułatwiły desant na plaży Sword. Chociaż Niemiecki kontratak nie był silny i nie mógł zagrozić desantowi na plaży, chaos spowodowany utratą ważnych przepraw sprawił, że Niemcy nie wiedzieli jak przeciwdziałać desantowi w tym rejonie.  Operacja Deadstick została przeprowadzona bardzo dobrze, mimo kilku problemów, które pojawiły się w jej trakcie – twarde lądowanie szybowców, oraz błędy nawigacyjne, przez które dwie maszyny wylądowały znacznie dalej niż powinny.

Brytyjczycy zniszczyli łącznie 14 z 17 niemieckich czołgów, które brały udział w kontrataku i jedną kanonierkę. Straty w ludziach nie są znane. Co ciekawe, straty Brytyjczyków były stosunkowo małe jak na intensywność walk. Pierwsza grupa szturmowa utraciła zaledwie 2 zabitych i 14 rannych, natomiast oddziały 7 Batalionu Spadochroniarzy, którzy dotarli do mostu w nocy w celu wzmocnienia jego obrony utracili 18 zabitych i 36 rannych.

Po wojnie, ze względu na historyczne znaczenie mostów, podjęto decyzję o zachowaniu Mostu Pegaza, który został zdemontowany (i zastąpiony nowym mostem), a następnie przetransportowany do pobliskiego muzeum, gdzie można go cały czas oglądać. Most Horsa został usunięty w 1971 roku, ale nie zachowano go.

Jako ciekawostkę warto dodać, że atak na most Pegaza był jednym z epizodów przedstawionych w filmie Najdłuższy dzień z 1962 roku. Rolę majora Howarda zagrał w tym filmie Richard Todd. Podczas wojny, aktor służył w randze kapitana w 7 Batalionie, który wspierał obronę mostu.