Przez wieki, mężczyźni używali najróżniejszych narzędzi do golenia. Z czasem najważniejszym, ale niezbyt praktycznym sposobem na golenie stała się brzytwa, która królowała do początku XX wieku, gdy pojawiły się pierwsze w historii maszynki do golenia z wymiennym ostrzem.

Brzytwy mają dwie istotne wady. Po pierwsze wymagają częstego ostrzenia, co nie należy do prostych i co istotne szybkich zajęć. Kolejnym i znacznie istotniejszym problemem była kwestia bezpieczeństwa. Wyjątkowo ostre ostrze przy nieumiejętnym obchodzeniu się z nim mogło doprowadzić do głębokich zacięć, które golenie zamieniały w krwawą łaźnię, a w najlepszym wypadku podrażniała skórę.

Rysunek z wniosku patentowego na maszynkę Gillette'a

Rysunek z wniosku patentowego na maszynkę Gillette’a

Wielu wynalazców próbowało rozwiązać te problemy, a pionierem w tej dziedzinie był Francuz, Jean Jacques Perret, który w 1762 roku opracował brzytwę, w której specjalny metalowy pasek ograniczał ruchy ostrza w płaszczyźnie pionowej. Dalej jednak nie rozwiązywało to problemu tępiącego się ostrza. W 1847 roku William S. Henson opracował maszynkę do golenia z ostrzem umieszczonym na rączce, a w 1880 bracia Frederic i Otto Kampfe opracowali ulepszoną wersję maszynki Hensona.

Chociaż oba wynalazki ułatwiały golenie, żaden nie zyskał popularności na dużą skalę. Głównym powodem były ostrza, które cały czas wymagały ostrzenia. W latach 90. XIX wieku na scenę wkroczył jednak King Camp Gillette, który zrewolucjonizował golenie.

Stara maszynka do golenia

Stara maszynka do golenia

Gillette był marzycielem, początkowo chciał zmienić porządek świata za sprawą swojej wydanej w 1894 roku książki “The Human Drift”. Utopijna, socjalistyczna wizja przedstawiona przez Gillette’a nie zyskała popularności, w związku z czym zajął się on bardziej komercyjną działalnością. Podczas pracy w Crown Cork and Seal Company, zetknął się z młodym wynalazkiem, jakim były jednorazowe kapsle do butelek. Według legendy, William Painter, wynalazca kapsla, zasugerował Gillette’owi opracowanie czegoś niezbędnego, ale jednorazowego użytku, tak jak kapsle.

Szukając inspiracji, Gillette wpadł na pomysł zrewolucjonizowania golenia. Opracował maszynkę z wymiennym, stalowym ostrzem. Dzięki konstrukcji ostrza i samej maszynki, była ona o wiele bardziej bezpieczna w użyciu. Po stępieniu, ostrze wyrzucało się i instalowało nowe. O ile pomysł wydawał się wręcz idealny, gorzej wyglądała kwestia wyprodukowania odpowiedniego ostrza.

Stara maszynka do golenia

Stara maszynka do golenia

Dopiero w 1901 roku Gillette opatentował swój wynalazek (patent przyznano 15 listopada 1904 roku). Powodem opóźnienia były problemy z opracowaniem sposobu produkcji cienkich ostrzy. Gdy rozwiązano wszystkie problemy, Gilette zaczął produkcję swoich maszynek. Maszynki dosyć szybko zyskały popularność, ale punktem zwrotnym była… I wojna światowa. Amerykańska armia zamówiła wówczas partię 3,5 mln maszynek i 32 mln ostrzy dla żołnierzy wysyłanych do Europy.

Maszynki nie tylko zostały spopularyzowane wśród żołnierzy, którzy mogli je po zakończeniu służby zabrać do domu, ale również wśród Europejczyków. Założona przez Gillette’a firma stała się światowym monopolistą. W ciągu kilku kolejnych dekad wiele firm opracowywało własne wersje maszynek. W latach 60. firma Wilkinson Sword opracowała natomiast żyletki z stali nierdzewnej, o wiele lepszej od dotychczas wykorzystywanej stali.

Żyletki

Żyletki

Kolejnym przełomem były lata 70. gdy pojawiły się jednorazowe maszynki z ostrzem w plastikowej osłonce. W 1998 roku pojawiły się natomiast pierwsze maszynki z dwoma ostrzami, a w ciągu kilku kolejnych lat liczba ostrzy systematycznie wzrastała. Współczesne maszynki w niczym nie przypominają wynalazku Gillette’a, ale to jemu zawdzięczają swoje istnienie.

Współczesna maszynka do golenia

Współczesna maszynka do golenia

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.