Wraz z rozwojem broni palnej, która odesłała do lamusa zbroje, wielu konstruktorów i wojskowych szukało sposobu na powstrzymanie pocisków z broni ręcznej. Dopiero na początku XX wieku za sprawą dwóch polaków – Jana Szczepanika i Kazimierza Żeglenia powstał pierwowzór współczesnej kamizelki kuloodpornej.

Początki

Historia kamizelek kuloodpornych sięga już XVI wieku, gdy broń palna zaczęła zyskiwać popularność. Dotychczas wykorzystywane zbroje nie były w stanie powstrzymać pocisków z muszkietów. Podejmowano różne próby stworzenia wielowarstwowych pancerzy z skóry, różnych rodzajów materiału i płyt żelaznych bądź stalowych, jednak żadna z nich nie zakończyła się powstaniem użytecznego stroju ochronnego.

Sytuacja zmieniła się dopiero w XIX wieku. W 1840 roku w Irlandii pojawiły się pierwsze materiałowe kamizelki kuloodporne, które były w stanie zatrzymać pociski z broni czarnoprochowej. Składały się one z kilku warstw skóry i tkanin, jednak ich skuteczność nie była aż tak dobra jak zakładano. W kolejnych latach zaczęły powstawać stroje ochronne wykonane z wzmocnionej stali, która była w stanie zatrzymać pociski, a zarazem jej waga chociaż znaczna, była do przyjęcia. Przykładem takiego stroju ochronnego są pancerze zaprojektowane i noszone przez gang Neda Kelliego w Australii. Sama zbroja ważyła 44 kg, jednak nie zapewniała ochrony nóg i rąk.

Pancerz Neda Kelliego

Pancerz Neda Kelliego

W 1881 roku, George E. Goodfellow zaprojektował strój ochronny składający się z 18-30 warstw jedwabiu, który zapewniał ochronę przed pociskami. Jego wynalazek nie zyskał popularności, ale stał się inspiracją dla Kazimierza Żeglania i Jana Szczepanika, którzy na przełomie XIX i XX wieku opracowali kamizelki kuloodporne wykonane z kilku warstw jedwabiu, zdolne do powstrzymania pocisków rewolwerowych kalibru 8 mm, z nawet w pewnych okolicznościach pocisków karabinowych Mannlicher, również kalibru 8 mm, które przebijały 12 mm blachę stalową z odległości 100 m.

Wadą polskiego wynalazku była jednak jego cena, wynosząca około 800 dolarów (współcześnie około 23 000 dolarów). Mimo to, kamizelki jak i materiał zaprojektowany przez Szczepanika znalazły odbiorców, wśród których znalazł się król Hiszpanii, Alfonso XIII. W 1902 roku doszło do próby zamachu na króla, ale kareta, którą podróżował wyłożona była kuloodporną tkaniną, która zatrzymała odłamki bomby. Innym użytkownikiem jedwabnych kamizelek był arcyksiążę Franciszek Ferdynand, jednak feralnego 28 czerwca 1914 roku nie miał jej na sobie (chociaż i tak nie uratowałaby mu życia, ponieważ kula trafiła w tchawicę i tętnicę szyjną). Wynalazek Żeglania i Szczepanika z czasem stracił popularność i został zapomniany, ponieważ nie chronił przed nowszymi rodzajami amunicji.

Test kamizelki kuloodpornej stworzonej z kilku warstw materiału, przeprowadzony w Waszyngtonie w 1923 roku

Test kamizelki kuloodpornej stworzonej z kilku warstw materiału, przeprowadzony w Waszyngtonie w 1923 roku

Wojny światowe

Podczas I wojny światowej wszystkie walczące armie szukały sposobu na ograniczenie strat wśród żołnierzy. W efekcie powstały różnego rodzaju pancerze, chroniące głównie tors. Ich wadą była jednak duża waga, ograniczająca ruch, oraz brak ochrony rąk. Jednym z zaprojektowanych w tym czasie strojów ochronnych był amerykański Brewster Body Shield. Ciekawym przykładem strojów ochronnych były pancerze noszone przez niemieckich szturmowców pod koniec wojny.

Niemiecki żołnierz w pancerzu podczas I wojny światowej

Niemiecki żołnierz w pancerzu podczas I wojny światowej

Po wojnie strojami ochronnymi i kamizelkami kuloodpornymi zainteresowali się przestępcy, szukający ochrony przed zamachami i atakami konkurentów bądź policji. Najczęściej korzystali z kamizelek z wkładkami z płyt stalowych bądź stali manganowej. Efektem ubocznym była popularyzacja nowych rodzajów amunicji większego kalibru, która była zdolna do przebijania tego typu pancerzy.

Wraz z wybuchem II wojny światowej ponownie powrócono do pomysłu wyposażania żołnierzy w stroje ochronne, ale ostatecznie powstało kilka mało przydatnych kamizelek i pancerzy, z których najbardziej znanym jest rosyjski SN-42, wykorzystywany głównie podczas walk w miastach. Najliczniejszą grupą żołnierzy korzystającą z kamizelek kuloodpornych (a dokładnie kamizelek odłamkoodpornych) były załogi amerykańskich bombowców. Strzelcy korzystali z ciężkich pancerzy zawierających płyty stalowe, które chroniły tors. Kamizelki te chroniły najlepiej przed odłamkami pocisków artylerii przeciwlotniczej i znacząco przyczyniły się do zmniejszenia strat wśród załóg.

Brytyjscy żołnierze w niemieckich pancerzach podczas I wojny światowej

Brytyjscy żołnierze w niemieckich pancerzach podczas I wojny światowej

Nowe materiały i nowe możliwości

Podczas wojny w Korei, amerykańska armia wprowadziła do użycia mundury wzór M-1951 wykonane z tkaniny wzmocnionej włóknami plastikowymi lub aluminiowymi, które teoretycznie były w stanie chronić przed odłamkami, jednak w praktyce ich skuteczność była wątpliwa. W kolejnych konfliktach żołnierze ponownie sięgali po kamizelki z stalowymi płytami, jednak rewolucja nastąpiła w latach 70. wraz z wynalezieniem Kevlaru i powstaniem współcześnie znanych nam kamizelek kuloodpornych.

Rosyjski żołnierz w pancerzu SN-42

Rosyjski żołnierz w pancerzu SN-42

Jego twórcą była Stephanie Kwolek, pracująca w firmie DuPont. Po raz pierwszy włókno kevlarowe uzyskano w 1965 roku, ale dopiero w latach 70. zyskało ono popularność. Kevlar jest o 5,5 raza lżejszy od stali, zapewniając przy tym dużą wytrzymałość. Dzięki mniejszej wadze, możliwe stało się projektowanie strojów ochronnych zdolnych do zatrzymywania pocisków, ale znacznie lżejszych od stalowych płyt.

Z czasem oprócz kamizelek kevlarowych, zaczęto stosować kamizelki dodatkowo wzmocnione stalowymi lub ceramicznymi wkładami balistycznymi, które zapewniały znacznie większą ochronę przed pociskami. Rozwiązania te stały się standardem w większości armii na świecie. Z kamizelek kuloodpornych korzystają również policjanci, a dzięki stosunkowo niskiej cenie współczesnych materiałów, praktycznie każdy może zaopatrzyć się w kevlarową kamizelkę kuloodporną. Ich ceny zależą od stopnia zapewnianej ochrony – od pocisków pistoletowych po pociski karabinowe.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.

Google+