Jednym z największych problemów okrętów podwodnych podczas I wojny światowej była niska skuteczność ich uzbrojenia torpedowego. Brytyjczycy postanowili w związku z tym wprowadzić do służby serię artyleryjskich okrętów podwodnych typu M, uzbrojonych w pojedyncze działo kalibru 305 mm.

Geneza

Zgodnie z prawem morskim, na początku I wojny światowej okręty podwodne nie mogły atakować statków handlowych z zaskoczenia. Należało je najpierw zatrzymać, przeszukać, zabezpieczyć załogę i pasażerów i dopiero potem zatopić. Zasady te szybko zaczęły odchodzić w niepamięć wraz z intensyfikacją działań wojennych, ale zanim to się stało, uwidoczniły problemy z uzbrojeniem ówczesnych okrętów podwodnych.

Okręt podwodny K6

Okręt podwodny K6

Stosowane podczas I wojny światowej torpedy były drogim i niezbyt skutecznym środkiem bojowym. Aby nimi trafić załoga okrętu musiała dobrze przewidzieć kierunek rejsu atakowanego statku. Kolejnym problemem były zawodne mechanizmy sterujące torpedami, przez co miały one trudności z utrzymaniem zadanej głębokości. Ponadto często należało wykorzystać salwę kilku torped do zatopienia jednego statku handlowego, co było dosyć nieekonomicznym rozwiązaniem. Zdarzało się, że atakowany cel miał niewiele większą wartość od wykorzystanych torped.

Z związku z tym załogi okrętów podwodnych preferowały atakowanie statków handlowych przy użyciu artylerii pokładowej. Większość okrętów podwodnych podczas I wojny światowej uzbrojona była w pojedyncze działa kalibru 76-102 mm. Chociaż były one skuteczne przeciwko mniejszym jednostkom, zatopienie większego statku wymagało oddania większej ilości strzałów.

Jeden z okrętów typu M

Jeden z okrętów typu M

Pewnym wyjątkiem były brytyjskie okręty podwodne typu K, zaprojektowane przed I wojną światową jako jednostki wsparcia dla okrętów liniowych. Uzbrojono je w dwa działa kalibru 102 mm, co znacząco zwiększało ich możliwości zwalczania żeglugi handlowej.

Na podstawie doświadczeń zarówno z działań typowych okrętów podwodnych jak i później z eksploatacji jednostek typu K, brytyjska Admiralicja podjęła decyzję o wprowadzeniu do uzbrojenia czterech specjalnych okrętów podwodnych typu M. Jednostki te miały posiadać o wiele potężniejsze uzbrojenie artyleryjskie, które pozwalałoby na szybkie zatapianie statków handlowych oraz w razie potrzeby atakowanie celów na wybrzeżu.

Jeden z okrętów typu M

Jeden z okrętów typu M

Podwodne krążowniki typu M

M1

Budowę jednostek typu M rozpoczęto w 1916 roku w stocznie Vickers Armstrong Whitworth. Z zamówionych 4 okrętów dwa miały być uzbrojone w wyrzutnie torped kalibru 450 mm, a dwa kalibru 533 mm. Cechą wspólną okrętów miała być potężna armaty kalibru 305 mm (największa jaka kiedykolwiek została zainstalowana na okręcie podwodnym) w specjalnym stanowisku ogniowym przed kioskiem.

Pierwszy okręt serii – M1 został zwodowany 9 lipca 1917 roku, a do służby wszedł 17 kwietnia 1918 roku. Jednostka miała 90 m długości i wyporność nawodną 1620 ton, oraz podwodną 1977 ton. Napęd zapewniały dwa dwunastocylindrowe silniki diesla o mocy 2400 KM oraz cztery silniki elektryczne o mocy 3200 KM. Zapewniały one prędkość maksymalną 15 węzłów na powierzchni i 8-9 węzłów pod wodą. Zasięg okrętu wynosił 2000 mil morskich (3700 km) przy prędkości 15 węzłów lub 4500 mil morskich (8300 km) przy prędkości 10 węzłów. Pod wodą okręt mógł pokonać 80 mil morskich (150 km) przy prędkości 2 węzłów. Testowa głębokość zanurzenia wynosiła 61 m.

Jeden z okrętów typu M

Jeden z okrętów typu M

Uzbrojenie okrętu składało się z 4 wyrzutni torped kalibru 450 mm na dziobie z zapasem dodatkowych 4 torped, armata przeciwlotnicza kalibru 76 mm oraz armata kalibru 305 mm  strzelające pociskami o masie 385 km na stanowisku przed kioskiem. Działo pochodziło z zapasów przygotowanych dla pancerników typu Formidable. Armata miała zasięg 14 km, jednak według założeń aby ułatwić celowanie ostrzał miał być w praktyce prowadzony z odległości około 1200 m. Załoga okrętu liczyła 62 oficerów i marynarzy.

Chociaż okręt zaprojektowano tak, że celowanie i strzał mogły odbyć się z głębokości peryskopowej – lufa działa wystawała wówczas ponad powierzchnię wody, aby załadować pocisk okręt musiał się wynurzyć. Była to problematyczna procedura, ponieważ samo załadowanie działa trwało 3 minuty z powodu potrzeby osuszenia przedziału przed rozpoczęciem ładowania.

Jeden z okrętów typu M

Jeden z okrętów typu M

M1 wszedł do służby podczas wojny, jednak jego kariera bojowa była znikoma. Niektóre źródła sugerują, że po próbach wykorzystano go do ostrzału celów na wybrzeżu na Morzu Śródziemnym. Inne źródła sugerują jednak, że okręt nie wziął udziału w walkach.

Po zakończeniu wojny M1 pozostał w eksploatacji, ale w 1923 roku jego działo zostało poważnie uszkodzone podczas strzelania przez wodę przeciekającą do lufy. Kariera okrętu zakończyła się tragicznie 12 listopada 1925 roku podczas rejsu przez kanał La Manche. Podczas ćwiczeń okręt został przypadkowo staranowany przez szwedzki statek SS Vidar.

Jeden z okrętów typu M

Jeden z okrętów typu M

Uderzenie było tak potężne, że wyrwało działo, co doprowadziło do powstania wyrwy w kadłubie, przez którą do wnętrza zaczęła wlewać się woda. Załoga prawdopodobnie próbowała opuścić okręt, ale z nieznanych przyczyn nikomu się to nie udało. Wszystkich 69 oficerów i marynarzy na pokładzie zginęło. Wrak okrętu odnaleziono ponownie w 1999 roku na głębokości 73 m, a w kolejnych latach wykonano jeszcze kilka wypraw do niego.

1 2
Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.