1. Lockheed C-130 Hercules – 61 lat

Co prawda popularny „Hercules” został oblatany w 1954 roku, a więc 7 lat po An-2 a do służby wprowadzony dwa lata później, jednak w naszym rankingu zajmuje pierwsze miejsce, ponieważ… wciąż jest produkowany i nie zanosi się, aby jego produkcja została wstrzymana!

24 samoloty transportowe C-130 Hercules podczas marszu słoni w bazie Dyess w Teksasie w 2014 roku

24 samoloty transportowe C-130 Hercules podczas marszu słoni w bazie Dyess w Teksasie w 2014 roku

Oczywiście produkowane obecnie Herkulesy nie mają wielu wspólnych elementów z tymi sprzed 60 lat, jednak charakterystyczna sylwetka nie zmieniła się wcale, a samolot wciąż wypełnia te same zadania… i wiele innych. C-130 powstał jako następca używanych jeszcze podczas drugiej wojny C-47 i  C-46.

Miał być jednak od nich większy, dzięki czemu miał przewozić większy desant a także dzięki tylnej rampie mógł przewozić i desantować lekkie pojazdy. Wymagana była także możliwość operowania z nieutwardzonych lądowisk. Z kilku zgłoszonych projektów wybrany został projekt Lockheeda – napędzany 4 silnikami turbośmigłowymi C-130.

C-130 Hercules podczas lądowania na niemieckiej autostradzie A29 podczas ćwiczeń w 1984 roku

C-130 Hercules podczas lądowania na niemieckiej autostradzie A29 podczas ćwiczeń w 1984 roku

Niewiele samolotów może konkurować z Herkulesem pod względem ilości wersji, wariantów i pełnionych zadań. Bo nie był on tylko typowym samolotem transportowym. Powstały na jego bazie latające cysterny, samoloty ratownictwa morskiego, gaśnicze, samoloty rozpoznania elektronicznego, latające centra dowodzenia, improwizowane bombowce i samoloty wsparcia ogniowego, tzw. gunshipy.

Wydawać by się mogło, że tego typu samoloty nie wezmą udziału w walkach, jednak trafiły na pole bitwy zarówno pośrednio, jako zarówno transport dla wojsk wchodzących do walki jak i środek ich ewakuacji oraz pośrednio, jako samolot wsparcia.

C-130 Hercules

C-130 Hercules

Niektóre z Herkulesów miały silne uzbrojenie artyleryjskie a część zrzucała bomby Daisy Cutter. Miały być też nosicielem bomby GBU-43, ważącej 10 ton „matki wszystkich bomb”, która była tak wielka, że nie dało się jej podwiesić pod żadnym z samolotów bojowych i planowano ją po prostu wyrzucać z ładowni Herkulesa lub Globemastera. Większość wyspecjalizowanych wersji używano w USA, pozostali użytkownicy korzystali najczęściej w podstawowych wersji transportowych.

A korzystała można by powiedzieć, większość świata, pomijając kraje byłego Układu Warszawskiego (do niedawna), Chiny, kilka państw afrykańskich i Niemcy. Od 2009 roku wśród użytkowników C-130 jest także Polska, mająca 6 takich maszyn. Na chwilę obecną wyprodukowano nieco ponad 2500 C-130 i wciąż produkowane są nowe.

AC-130 Specte (gunship)

AC-130 Specte (gunship)

W USA trwają prace koncepcyjne nad następcą, jednak poprzeczka jest zawieszona bardzo wysoko, gdyż nowy samolot ma mieć blisko dwukrotnie większy udźwig, przy zachowaniu podobnej wielkości i zdolności do operowania z prowizorycznych lądowisk. Trudno będzie spełnić te wymagania bez wprowadzania rewolucyjnej konstrukcji, a nawet jeśli się uda nie każdy użytkownik Herkulesów od razu będzie je wymieniać. Może się więc powtórzyć sytuacja która miała już miejsce i to dwukrotnie – zamiast wprowadzić następcę, kontynuowano produkcję sprawdzonej maszyny.


I tak dalej

Lista może wydawać się niepełna, jednak skupiałem się na najpopularniejszych maszynach które są wciąż dość intensywnie wykorzystywane. Na pewno pominąłem MiG-i-17 które podobno jeszcze latają w Tanzanii, czy Boeingi PT-17 Stearman wciąż będące na stanie meksykańskiego lotnictwa. Phantom II rzutem na taśmę wygrał miejsce w rankingu z T-38 Talon.

Boeing N2S-3 Stearman - Leszno Air Picnic 2016 (fot. Michał Banach)

Boeing N2S-3 Stearman – Leszno Air Picnic 2016 (fot. Michał Banach)

Trudno powiedzieć jak będzie wyglądać podobny ranking stworzony za kolejne 10 czy 20 lat. Możemy być pewni, że będą jeszcze latać Antki, wiele krajów będzie używać Herculesów, być może KC-135. Flota zużytych Tu-95 i B-52 będzie się kurczyć, ale jeżeli nie nastąpi gwałtowny wzrost napięcia między największymi mocarstwami, raczej nie mamy co spodziewać się ich następców, czy raczej następców ich następców, bo przecież mamy już i Tu-160 jak i B-2.

F-16 (fot. Łukasz Kuliberda)

F-16 (fot. Łukasz Kuliberda)

W dłuższym okresie jest wielce prawdopodobne, że do najdłużej używanych samolotów dołączy F-16 który póki co produkowany jest od „raptem” 40 lat, jednak jak się okazało ma tak wielki potencjał modernizacyjne, że wciąż opracowywane są jego nowe wersje. Biorąc pod uwagę, że wyprodukowano takich maszyn ponad 4500 do 27 krajów, zapotrzebowanie na ich modernizację i unowocześnienia będzie duże, bo mało jest państw które będą chciały je zastąpić znacznie droższymi F-35.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
Podziel się.

O autorze

Airsoftowiec, miłośnik militariów i lotnictwa, oraz samochodów na "F" - Fordów, Fiatów i francuskich. Oglądam się za każdym przelatującym samolotem, a ponieważ mieszkam blisko "Gniazda Jastrzębi" bóle karku są na porządku dziennym.