W latach 60. wraz z rozwojem pierwszej generacji czołgów podstawowych, wiele systemów przeciwpancernych stosowanych dotychczas przestało spełniać swoje zadania. Dotyczyło to zwłaszcza uzbrojenia radzieckich czołgów T-55 i T-10, które nie był już w stanie zwalczać NATO-wskich czołgów np. M60 na dużych dystansach. W związku z tym rozpoczęto prace nad nowym typem niszczyciela czołgów o nazwie SU-152 Taran.

W latach 50. i na początku lat 60. radziecka armia wychodziła z założenia, że zadania zwalczania czołgów przeciwnika wykonywane będą zarówno przez czołgi podstawowe i ciężkie jak i wyspecjalizowane niszczyciele czołgów. Coraz grubszy pancerz NATO-owskich i amerykańskich czołgów sprawiał jednak, że dotychczas stosowane uzbrojenie nie zapewniało już takiej skuteczności jak wcześniej.

SU-152 Taran

SU-152 Taran

W związku z tym już na przełomie lat 50. i 60. rozpoczęto prace nad nowym działem przeciwpancernym kalibru 152 mm, które miało korzystać z nowych typów pocisków przeciwpancernych. Działo to, oznaczone jako M-69 (istniał również wariant M-68 o kalibrze 130 mm i gwintowanym przewodzie lufy) otrzymało nazwę własną Taran. Prace nad nim prowadzono w biurze projektowym SKB-172 w Zakładach Budowy Maszyn im. Lenina w Perm.

Gdy testy działa zaczęły przynosić pozytywne rezultaty, dwa egzemplarze wysłano do Uralskich Zakładów Budowy Maszyn, gdzie w biurze projektowym OKB-3 Giorgij Siergiejewicz Jefimow rozpoczął prace nad zainstalowaniem działa na podwoziu gąsienicowym nowego niszczyciela czołgów. Jako podwozie wybrano podwozie zastosowane w pojazdach SU-100P i SU-152P. Nowy pojazd zbudowany w 1960 roku otrzymał oznaczenie Obiekt 120, SU-152 Taran (pod numerem SU-152 w ZSRR istniało kilka pojazdów).

SU-152 Taran (fot. Smell U Later/Wikimedia Commons)

SU-152 Taran (fot. Smell U Later/Wikimedia Commons)

Taran miał 6,87 m długości i ważył 27 ton. Napęd stanowił dwunastocylindrowy silnik diesla V-540105 o mocy 473 KM, zapewniający prędkość maksymalną 63 km/h, a zasięg 280 km. Gładkolufowa armata M-69 Taran o kalibrze 152,4 mm miała długość aż 9,45 m. Załoga pojazdu liczyła 4 żołnierzy.

Pojazd poddano testom, w trakcie których porównano jego możliwości z niszczycielem czołgów IT-1. Chociaż zastosowany w nim system 2K4 Drakon miał większą przebijalność, działo M-69 i tak pozwalało na przebicie pancerza wszystkich ówczesnych NATO-wskich czołgów. Dodatkowo zaletą była łatwość celowania w porównaniu do kierowanego pociski przeciwpancernego. Teoretycznie działo M-69 mogło przy użyciu pocisku podkalibrowego przebić pancerz ustawiony pod kątem prostym o grubości 295 RHA na dystansie 3500 m, oraz 340 RHA na dystansie 2000 m. W przypadku pancerza o pochyleniu 60° było to odpowiednio 149 RHA i 167 RHA.

SU-152 Taran (fot. Uwe Brodrecht/Wikimedia Commons)

SU-152 Taran (fot. Uwe Brodrecht/Wikimedia Commons)

Mimo to, projekt SU-152 Taran został 30 maja 1960 roku nagle zakończony, a jedyny zbudowany prototyp trafił do magazynu a później do muzeum w Kubince. Oficjalnie powodem przerwania prac było opracowanie nowej armaty kalibru 125 mm 2A26, jednak… działo to powstało już po zakończeniu projektu Taran. Prawdopodobnie przyczyną przerwania prac były działania “lobby rakietowego”, które starało się wyeliminować konkurencję dla broni rakietowej.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.