Gdy pod koniec XIX wieku okręty podwodne zaczęły się popularyzować, ich głównym uzbrojeniem były prymitywne torpedy. Nieco lepsze od uzbrojenia pierwszych okrętów podwodnych, ale i tak pozostawiały wiele do życzenia pod względem swojej skuteczności. W związku z tym, w okresie poprzedzającym wybuch I wojny światowej, oraz w jej trakcie, okręty podwodne zaczęły wzbogacać się o uzbrojenie artyleryjskie. Standardowo były to armaty kalibru 76 mm bądź około 105 mm. W 1916 roku Brytyjczycy postanowili pójść o krok dalej, budując nowe okręty podwodne typu M, uzbrojone w armatę 305 mm. Największą, jaką kiedykolwiek umieszczono na okręcie podwodnym.

Geneza

Pierwsze torpedy, wykorzystywane podczas I wojny światowej były słabej jakości, miały problemy z utrzymywaniem prędkości oraz kierunku, a co najważniejsze był strasznie drogie. Wielokrotnie zdarzało się, że atakowany cel był wart niewiele więcej od torpedy, a i tak nie miało się pewności, że ta go zatopi. Bardziej opłacalne było wykorzystywanie artylerii do zatapiania statków handlowych. Dodatkowo, zasady walki podwodnej na początku Wielkiej Wojny zakładały, że atakowany statek cywilny/handlowy zostanie ostrzeżony, a załoga będzie miała czas na jego opuszczenie. Dopiero potem miał zostać zatopiony. Niemcy szybko zapomnieli o tej zasadzie, ale Brytyjczycy przez pewien czas byli jej wierni.

Jeden z okrętów podwodnych typu K

Jeden z okrętów podwodnych typu K

Nie dość, że artyleria okrętowa była znacznie wydajniejsza w walce z nieuzbrojonymi statkami, to pozwalała jeszcze na atakowanie celów lądowych. Idąc tym tropem w 1915 roku admiralicja brytyjska zamówiła serię okrętów podwodnych typu K, uzbrojonych w dwie armaty kalibru 102 mm i jedną kalibru 76 mm. Ponadto okręty wyposażono w aż 10 wyrzutni torped różnego kalibru. Ich zadaniem było wspieranie pancerników i innych ciężkich okrętów wojennych w działaniach bojowych. Aby za nimi nadążyć, wyposażono je w turbiny parowe, zamiast diesli. Historia tych okrętów jest na tyle ciekawa, że to temat na inny artykuł. Nas interesują teraz wnioski, jakie wyciągnęła z ich eksploatacji admiralicja brytyjska.

Uzbrojenie artyleryjskie było bardzo dobre – chociaż, aby z niego korzystać okręt musiał się wynurzać. Dzielność morska była również na zadowalającym poziomie, ale w ogólnym rozrachunku brakowało siły ognia do walki z celami na lądzie. W związku z tym podjęto wówczas decyzję o budowie nieco innych okrętów, uzbrojonych w potężniejszą armatę kalibru 305 mm. Otrzymały one oznaczenie M.

Zbliżenie armaty jednego z okrętów typu M

Zbliżenie armaty jednego z okrętów typu M

Typ M – podwodne krążowniki

Ze względu na potężne uzbrojenie artyleryjskie, niektórzy nazywają okręty typu M podwodnymi krążownikami. Nie jest to oficjalna typologia, ale dobrze oddaje możliwości tych okrętów. Łącznie zamówiono 4 okręty tego typu, z czego ukończono 3. Ze względu na liczne zmiany projektowe, każda z jednostek różniła się od pozostałych.

Wszystkie miały około 90-93 metrów długości (M3 i M4 były dłuższe, ze względu na wyposażenie ich w inne wyrzutnie torped). Pierwotna wyporność wynosiła 1600 ton na powierzchni i 1950 pod wodą. Napędzane były dwoma silnikami diesla o mocy 1200 KM każdy, a pod wodą czterema silnikami elektrycznymi o łącznej mocy 3200 KM. Zapewniały one prędkość nawodną 15 węzłów, a podwodną 8-9 węzłów.

Okręt podwodny typu M

Okręt podwodny typu M

Ich konstrukcja pozwalała na zanurzenie się na głębokość ponad 60 metrów. Rekordowa potwierdzona głębokość zanurzenia to 73 metry. Osiągnął ją okręt o numerze M2 podczas awarii i niekontrolowanego zanurzenia.

Początkowym uzbrojeniem wszystkich okrętów były 4 wyrzutnie torped, armata kalibru 305 mm i armata przeciwlotnicza kalibru 76 mm. W związku z licznymi modyfikacjami, uzbrojenie na poszczególnych okrętach zmieniało się. Armaty kalibru 305 mm pierwotnie miały znaleźć się na uzbrojeniu brytyjskich pancerników.

Załogę okrętów stanowiło ponad 60 marynarzy.

Okręt podwodny typu M

Okręt podwodny typu M

Budowę pierwszego okrętu serii – M1 rozpoczęto w lipcu 1916 roku. Wodowanie nastąpiło rok później, natomiast wejście do służby miało miejsce 17 kwietnia 1918 roku. M1 był jedynym okrętem serii, który wszedł do eksploatacji podczas wojny, jednakże nigdy nie wziął udziału w walkach.

Drugim okrętem serii był M2, którego budowę rozpoczęto 13 lipca 1916 roku. Wodowanie nastąpiło jednak dopiero 15 kwietnia 1919 roku, a do służby okręt wszedł 14 lutego 1920 roku.

Trzeci okręt i zarazem ostatni jaki zbudowano w całości powstawał od 4 grudnia 1916 roku. Zwodowany 14 października 1918 roku, wszedł do służby dopiero 9 lipca 1920 roku.

Pod koniec 1916 roku zaczęto budowę jeszcze jednej jednostki serii – M4, którego nigdy nie ukończono. Mimo zwodowania kadłuba w lipcu 1919 roku, budowa jednostki została anulowana, a okręt zezłomowano w 1921 roku.

Okręt podwodny typu M

Okręt podwodny typu M

Zmienne losy okrętów typu M

Po zwodowaniu na początku 1918 roku okrętu M1, jednostkę skierowano do służby na Morzu Śródziemnym. Okręt kilkukrotnie wykorzystywał swoją 305 mm armatę do ostrzeliwania mniej znaczących celów. Cechą charakterystyczną armaty była możliwość oddawania strzałów w zanurzeniu. Było to związane z umieszczeniem działa w specjalnej dobudówce przed kioskiem. Niestety, aby móc załadować je ponownie ważącym 385 kg pociskiem, okręt musiał się wynurzyć. Zbiorniki balastowe okrętu pozwalały na wykonywanie tej operacji szybko, ale i tak, było to uciążliwe. Zasięg działa wynosił blisko 19 km (niektóre źródła mówią o 14 km).

Okręt podobnie jak druga jednostka serii (M2) był uzbrojony w 4 wyrzutnie torped, kalibru 450 mm.  Okręty M3 i planowany M4 uzbrojono w wyrzutnie torped kalibru 533 mm.

Po zakończeniu wojny M1 pozostawał w służbie w niezmienionej konfiguracji aż do 12 listopada 1925 roku, kiedy doszło do tragicznego wypadku z udziałem okrętu. Podczas rejsu przez kanał La Manche okręt zderzył się z szwedzkim statkiem handlowym SS Vidar. Okręt zatonął, a jego wrak spoczął na głębokości 73 metrów. Zginęła cała załoga. Wrak okrętu odkryto dopiero w 1999 roku.

Okręt podwodny typu M

Okręt podwodny typu M

Drugi okręt serii – M2 przeszedł w połowie lat 20. olbrzymią przebudowę. Zlikwidowano na nim armatę kalibru 305 mm (wiązało się to z ograniczeniami wprowadzonymi przez Traktat Waszyngtoński, uniemożliwiający uzbrajania okrętów podwodnych w działa większego kalibru niż 203 mm). Na jej miejscu zbudowano hangar do przenoszenia hydroplanu. Tym samym podwodny krążownik został przekształcony w podwodny lotniskowiec.

Hydroplan typu Parnall Peto, będący na wyposażeniu okrętu powstał w zaledwie dwóch egzemplarzach. Miał dwuosobową załogę  i nie posiadał uzbrojenia. Miała to być jedynie maszyna rozpoznawcza. Pięciocylindrowy silnik Armstrong Siddeley Mongoose IIIC o mocy 135 KM zapewniał prędkość około 180 km/h, co przekładało się na dwie godziny lotu.

Próby HMS M2 był dosyć udane, jednakże 26 stycznia 1932 roku doszło do wypadku, w wyniku którego okręt zatonął wraz z całą załogą. Prawdopodobnym powodem zatonięcia było otworzenie się drzwi hangaru. Wlewająca się woda uniemożliwiła wynurzenie. Okręt zatonął niedaleko Chesil Beach na głębokości 20 metrów.

M2 podczas prób

M2 podczas prób

Ostatnim ukończonym okrętem serii był M3. W 1927 roku również przeszedł przebudowę. Po usunięciu armaty, w jej miejsce zamontowano specjalny hangar do przewozu blisko 100 min. Okręt wykorzystywano do prób wyposażenia do stawiania zapór minowych przewidzianych dla okrętów podwodnych typu Grampus, których budowę rozpoczęto na początku lat 30..

Testy M3 trwały do 1932 roku. Po ich zakończeniu, wysłużony okręt zezłomowano. Budowy czwartego okrętu serii nigdy nie ukończono.

Podwodne krążowniki i lotniskowce

W okresie międzywojennym marynarki wojenne większości dużych państw testowały różne nietypowe okręty podwodne. Poza tradycyjnymi okrętami podwodnymi, oraz podwodnymi stawiaczami min, testowano właśnie podwodne krążowniki, uzbrojone w ciężką artylerię. Okręty te nie przyjęły się, ale aż do końca II wojny światowej wpływały na konstrukcje nowych okrętów podwodnych, które wyposażano w stosunkowo silne uzbrojenie artyleryjskie (przykładowo, największy polski okręt podwodny tego okresu – ORP Orzeł, uzbrojony był w armatę kalibru 105 mm).

M2 podczas prób

M2 podczas prób

Podwodne lotniskowce również były testowane. O ile Brytyjczycy wycofali się z tego pomysłu po utracie HMS M2, o tyle inne marynarki wojenne testowały tego typu okręty nawet podczas II wojny światowej. Nigdy jednak nie były one popularne.

Okręty podwodne typu M pozostają więc okrętami, które uzbrojono w najpotężniejsze armaty. W okresie międzywojennym Francuzi zbudowali jeszcze kilka podwodnych krążowników, które uzbroili w działa mniejszego kalibru, ale w większej ilości.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.

Google+