W latach 20. i 30. powoli postępowała elektryfikacja kolei, ale i tak to parowozu królowały na torach. Brytyjski konstruktor George Bennie postanowił to zmienić, tworząc projekt rewolucyjnego pociągu napędzanego silnikiem spalinowym poruszającym śmigła zamontowano na obu końcach pojazdu, nazwanego Railplane. Nowatorski projekt zyskał zainteresowanie, ale nigdy nie został zastosowany w praktyce.

George Bennie wpadł na pomysł zaprojektowania swojego Railplane w 1921 roku. Ideą przyświecającą konstruktorowi była chęć rozwiązania problemu braku przepustowości kolei podmiejskiej, specjalizującej się w transporcie pasażerów, ale zmuszonej do korzystania z tych samych tras co pociągi towarowe. Bennie wpadł na wręcz karkołomny pomysł zaprojektowania pociągu, który poruszałby się po specjalnej szynie zawieszonej nad tradycyjnym torowiskiem. Napęd miał natomiast stanowić silnik spalinowy poruszający śmigła zainstalowane na obu końcach pojazdu.

Railplane

Railplane

Takie rozwiązanie przynajmniej w teorii miało przyśpieszyć ruch pasażerski, ponieważ pociągi poruszałyby się nad torami zajmowanymi przez np. pociągi towarowe. Dodatkowym atutem miała być prędkość, ponieważ Railplane miał rozpędzać się do blisko 200 km/h, co było w tym czasie niemożliwym do osiągnięcia dla parowozów wyczynem (Mallard przekroczył barierę 200 km/h ustanawiając rekord prędkości dla parowozów dopiero w 1938 roku)

Zanim jednak projekt Benniego zaczął zyskiwać realne kształty, minęło kilka lat. W 1930 roku szkocki konstruktor zbudował w Milngavie niedaleko Glasgow 120-metrowy tor testowy dla swojego pociągu. Zaprojektowany specjalnie pod ten tor wagon mógł zabrać kilkudziesięciu pasażerów (docelowo planowano 48 miejsc) w wręcz królewskich warunkach. Luksusowe wnętrze dalece przewyższało komfortem wnętrza ówczesnych pociągów czy samolotów i przypominało bardziej luksusowe kabiny transatlantyków. Tym co wyróżniało cały projekt była konstrukcja toru, zawieszonego nad ziemią. Wagon zawieszony był na specjalnym torze, a pod nim znajdował się drugi tor, służący do stabilizacji pojazdu podczas jazdy.

Railplane

Railplane

Po serii prób Bennie zaprosił na pokaz przedstawicieli mediów, kolei i władz. Prezentacja była bardzo udana, a jego projekt zyskał spore zainteresowanie nie tylko w Wielkiej Brytanii. Wydawało się, że konstruktor jest na prostej drodze do sukcesu komercyjnego, ale tak się nie stało. Kolejne wyliczenia kosztów budowy nowych torów mimo optymistycznych zapewnień Benniego, że wyniosą około 19 tys. funtów na milę (przy 45-60 tys. funtów za dwutorową tradycyjną linię kolejową) nie pokrywały się z rzeczywistością.

Mimo starań i prób spopularyzowania projektu, oraz zbudowania pełnej linii na trasie Edynburg-Glasgow, w 1937 roku firma Benniego zbankrutowała. Wagon zezłomowano, a w 1941 roku los ten podzielił również tor, głównie z powodu chęci odzyskania materiałów użytych do jego budowy. Projekt Railplane pozostał więc tylko krótkim epizodem w historii kolei. Nie był to oczywiście jedyny pociąg napędzany śmigłem, ponieważ podobny napęd zastosowano w Schienenzeppelin. W latach 60. na krótko powrócono do pomysłu wykorzystania śmigieł do napędu pociągów, ale w innej formie w ramach francuskiego projektu Aérotrain. Również i ten projekt nie zyskał popularności.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.