Największymi okrętami wojennymi US Navy są lotniskowce o napędzie atomowym. Kilkusetmetrowe okręty bez wątpienia są królami mórz, ale to jednostki zajmujące kolejne miejsce na liście są najciekawsze. Zaraz za lotniskowcami znajdują się dwa okręty szpitalne typu Mercy – USNS Mercy i USNS Comfort.

Geneza

Podczas misji wojskowych poza granicami kraju, zwłaszcza w rejonach przybrzeżnych, oddziały wojskowe nie dysponują stosownym zapleczem i muszą korzystać z wsparcia okrętów wojennych, zaopatrzeniowych oraz szpitalnych. Te ostatnie, jak sama nazwa wskazuje są pływającymi szpitalami, mogącymi zapewnić pomoc setkom albo nawet tysiącom ludzi. Okręty te mogą być również wykorzystywane w trakcie misji humanitarnych i podczas klęsk żywiołowych.

USNS Mercy w San Diego - 24 kwietnia 2006 roku (fot. Richard J. Brunson)

USNS Mercy w San Diego – 24 kwietnia 2006 roku (fot. Richard J. Brunson)

Już na początku XX wieku zaczęto budować specjalistyczne okręty przystosowane do transportu rannych oraz zapewniania im opieki medycznej takiej samej, jak na lądzie. Dodatkowo w trakcie I wojny światowej oraz ponownie podczas II wojny światowej przebudowywane wiele statków pasażerskich na jednostki szpitalne.

Chociaż okręty te były bardzo aktywnie wykorzystywane w trakcie konfliktów zbrojnych, w czasach pokoju były praktycznie bezużyteczne. Podczas II wojny światowej amerykańska flota wprowadziła do eksploatacji 6 okrętów szpitalnych typu Haven. Jednostki te od początku projektowano z myślą o tej roli.

USNS Mercy niedaleko wyspy Kupang w Indonezji - 21 sierpnia 2006 roku (fot. Edward G. Martens)

USNS Mercy niedaleko wyspy Kupang w Indonezji – 21 sierpnia 2006 roku (fot. Edward G. Martens)

Dzięki swoim rozmiarom mogły zabrać na pokład do 800 pacjentów. Eksploatowano je bardzo intensywnie w trakcie Wojny w Korei i Wietnamie, ale w latach 60. ich stan był już nie najlepszy, w związku z czym należało poszukać ich następcy. Okręty typu Haven zaczęto wycofywać z eksploatacji na przełomie lat 60. i 70..

Historia ich następców zaczęła się w połowie lat 70., kiedy w stoczni National Steel and Shipbuilding Company rozpoczęto budowę 15 tankowców typu San Clemente. Wśród budowanych jednostek znalazły się tankowce SS Worth i SS Rose City. Stępkę pod pierwszy z nich położono 12 czerwca 1974 roku a wodowanie miało miejsce 1 lipca 1975 roku. Stępkę pod drugą jednostkę położono 1 maja 1975 roku a wodowanie miało miejsce 1 lutego 1976 roku.

Ich kariera jako tankowców była jednak krótka, ponieważ w połowie lat 80. obie jednostki zostały kupione przez US Navy. Nowy właściciel uznał, że można je przebudować na okręty szpitalne. Tak rozpoczęła się historia okrętów typu Mercy.

USNS Mercy, japoński okręt desantowy JDS Kunisaki i barki desantowe w trakcie operacji Pacific Partnership 2010 - 14 czerwca 2010 roku (fot. Jon Husman)

USNS Mercy, japoński okręt desantowy JDS Kunisaki i barki desantowe w trakcie operacji Pacific Partnership 2010 – 14 czerwca 2010 roku (fot. Jon Husman)

Okręty szpitalne typu Mercy

Przebudowę obu tankowców na okręty szpitalne zlecono ponownie stoczni National Steel and Shipbuilding Company. Wybór tankowców jako bazy do budowy okrętów szpitalnych podyktowany był rozmiarami obu jednostek, ich solidną konstrukcją oraz łatwością konwersji.

W lipcu 1984 roku rozpoczęto prace na SS Worth. Statek otrzymał nazwę USNS Mercy (skrót USNS oznacza, że nie jest to jednostka bojowa), a przebudowa trwała do listopada 1986 roku. Okręt wszedł do służby 8 listopada. Przebudowę SS Rose City rozpoczęto pod koniec 1987 roku. Statek otrzymał nazwę USNS Comfort.

USNS Mercy u wybrzeży Filipin - 23 maja 2006 roku (fot. Edward G. Martens)

USNS Mercy u wybrzeży Filipin – 23 maja 2006 roku (fot. Edward G. Martens)

W ramach prac całkowicie przekonstruowano obie jednostki. Aby ograniczyć koszty, w dawnych zbiornikach na paliwo zbudowano sale dla pacjentów, sale operacyjne oraz specjalistyczne pomieszczenia zabiegowe. Co ciekawe, zbiorników nie połączono, w związku z czym transport pacjentów między sekcjami jest dosyć czasochłonny.

Całkowicie zmieniła się nadbudówka okrętów. Mostek przeniesiono na dziób, a tuż za nim umieszczono lądowisko dla śmigłowców, zdolne do przyjmowania nawet tak dużych maszyn jak CH-53 lub Mi-17. Za lądowiskiem umieszczono dalsze pomieszczenia dla pacjentów, techniczne i dla załogi.

USNS Comfort niedaleko Port-au-Prince - 11 kwietnia 2009 roku (fot. Landon Stephenson)

USNS Comfort niedaleko Port-au-Prince – 11 kwietnia 2009 roku (fot. Landon Stephenson)

Chociaż zakres przebudowy był bardzo duży, nie zmieniono napędu, pozostawiając dwie turbiny General Electric  o mocy 24 500 KM i jedną śrubę. Napęd ten pozwala na rozpędzenie 272-metrowych okrętów do 17,5 węzła. Wyporność obu jednostek to około 70 000 ton.

Obie jednostki mogą zabrać na pokład do 1000 pacjentów i wyposażone są w 12 sal operacyjnych oraz kilkanaście sal zabiegowych z specjalistycznym wyposażeniem. Dzięki olbrzymim rozmiarom okrętów, są one bardzo stabilne i dzięki temu operacje mogą być przeprowadzane nawet w czasie rejsu w trakcie sztormu.

Załoga obu okrętów liczy 61 cywilów i 1214 wojskowych, kiedy jednostki są w pełnej gotowości. Gdy okręty nie są aktywne, utrzymywana jest szczątkowa załoga, licząca 12 cywilów i 58 wojskowych, którzy dbają o utrzymanie dobrego stanu technicznego jednostek. Przygotowanie do rejsu zajmuje od 3-5 dni.

USNS Mercy obok będącego jeszcze w budowie USNS Comfort w San Diego

USNS Mercy obok będącego jeszcze w budowie USNS Comfort w San Diego

USNS Mercy

Pierwszym okrętem typu był USNS Mercy. Jednostka weszła do służby 8 listopada 1986 roku i już 27 lutego 1987 roku wzięła udział w swojej pierwszej misji humanitarnej na Filipinach i południowym Pacyfiku. Chociaż misja miała charakter treningowy, załoga statku udzieliła pomocy 62 000 osób. Okręt wrócił do bazy w San Diego 13 lipca 1987 roku.

W sierpniu 1990 roku okręt przywrócono do gotowości bojowej i wysłano do Zatoki Perskiej, gdzie jednostka wspierała amerykańskich żołnierzy walczących w Iraku w ramach Operacji Pustynna Burza. Do połowy marca 1991 roku przez okręt przewinęło się 690 pacjentów i przeprowadzono 300 operacji chirurgicznych.

USNS Mercy

USNS Mercy

Przez kolejnych kilkanaście lat okręt nie brał udziału w żadnych operacjach. Dopiero w 2005 roku przywrócono go do służby i skierowano na Ocean Indyjski. Załoga okrętu miała pomóc ofiarom tsunami, które miało miejsce w rejonie Sumatry 26 grudnia 2004 roku. W trakcie tej misji udzielono pomocy 108 000 pacjentów.

Od 2006 roku okręt USNS Mercy regularnie bierze udział w misjach Pacific Partnership. W międzyczasie w 2013 roku okręt udzielił pomocy ofiarom tajfunu Haiyan, który uderzył w Filipiny 7 listopada 2013 roku. W 2014 roku okręt wziął udział w ćwiczeniach RIMPAC 2014. USNS Mercy cały czas pozostaje w eksploatacji.

USNS Mercy po wyjściu z portu w San Diego - 1 maja 2008 roku (fot. Don Bray)

USNS Mercy po wyjściu z portu w San Diego – 1 maja 2008 roku (fot. Don Bray)

USNS Comfort

Drugim okrętem typu jest USNS Comfort. Jednostka weszła do służby pod koniec lat 80-tych, a jej pierwszym zadaniem był udział w Operacji Pustynna Burza w 1990 roku. W trakcie misji udzielono pomocy około 8000 pacjentów, w tym 700, których hospitalizowano na pokładzie. Przeprowadzono 337 operacji chirurgicznych. Warto dodać, że w trakcie misji przeprowadzono 2100 operacji lotniczych.

W 1994 roku okręt wziął udział w misjach Sea Signal oraz Uphold Democracy na Haiti. Po ich zakończeniu w październiku, okręt powrócił do Norfolk, gdzie pozostał do 2001 roku. Okręt przywrócono do służby po zamach z 11 września 2001 roku i skierowano do Nowego Jorku. W trakcie misji załoga udzielała pomocy głównie psychologicznej ofiarom zamachu.

USNS Comfort

USNS Comfort

W grudniu 2002 roku okręt oddelegowano ponownie do Zatoki Perskiej, gdzie jednostka wzięła udział w operacji Iraqi Freedom. Ponownie okręt wykorzystano we wrześniu 2005 roku, w trakcie operacji ratowniczej po uderzeniu Huraganu Katrina. W trakcie misji udzielono pomocy 1956 osobom.

W 2007 roku USNS Comfort wziął udział w misji Partnership for the Americas. Okręt odwiedził kilkanaście portów na Karaibach i w Ameryce Środkowej i Południowej. W trakcie misji udzielono pomocy medycznej 98 000 osób, w tym przeprowadzono 386 000 zabiegów i 1100 operacji chirurgicznych.

W 2010 roku okręt skierowano na Haiti, gdzie 13 stycznia doszło do trzęsienia ziemi. W 2011 roku okręt wziął udział w misji Continuing Promise na Karaibach i w Ameryce Środkowej. Obecnie okręt nie jest aktywny, ale pozostaje w służbie.

USNS Comfort na Atlantyku - 26 września 2007 roku (fot. Elizabeth R. Allen)

USNS Comfort na Atlantyku – 26 września 2007 roku (fot. Elizabeth R. Allen)

Największe okręty szpitalne na świecie

Okręty typu Mercy są największymi okrętami szpitalnymi na świecie. Pod względem zarówno długości jak i wyporności są większe nawet od HMHS Britannic, okrętu szpitalnego, zbudowanego na bazie transatlantyku typu Olympic.

Olbrzymie rozmiary obu okrętów sprawiają, że mogą one udzielać pomocy tysiącom pacjentów. Z drugiej strony rozmiary sprawiają jednak sporo problemów. Przede wszystkim okręty są drogie w eksploatacji i bardzo wolne. Wysoka sylwetka w połączeniu z małą manewrowością sprawiają również, że okręty są podatne na ataki.

USNS Mercy u wybrzeży Timoru Wschodniego - 19 lipca 2008 roku (fot. Joseph Seavey)

USNS Mercy u wybrzeży Timoru Wschodniego – 19 lipca 2008 roku (fot. Joseph Seavey)

Chociaż jako jednostki szpitalne, nie powinny zostać nigdy zaatakowane (atak na taki okręt uznawany jest za zbrodnię wojenną), historia pamięta wiele tego typu incydentów – chociażby wspomniany wcześniej HMHS Britannic. Dodatkowo duże rozmiary znacząco ograniczają możliwości operowania w niektórych rejonach świata. Pewnym problemem jest również tylko jedno lądowisko dla śmigłowców, ograniczające możliwości przyjmowania nowych pacjentów.

Mimo krytyki, oba okręty uznawane są za bardzo użyteczne w przypadku dużych operacji humanitarnych oraz operacji wojskowych i na pewno pozostaną w służbie przez długie lata.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.