W Moskwie znaleźć można wiele nietypowych budynków, które wyróżniają się swoją konstrukcją i wyglądem. Niektóre ukryte są przed wzrokiem ciekawskich na licznych osiedlach lub w mniej popularnych dzielnicach, ale są też takie, których po prostu nie da się nie zauważyć. Na szczególną uwagę zasługuje tzw. leżący wieżowiec.

Na początek kilka słów wyjaśnienia. Hasło “leżący wieżowiec” wykorzystywane jest do opisania dwóch zupełnie różnych budynków. Niestety często, nawet w rosyjskojęzycznych źródłach spotkać można pomieszane opisy obu budynków, dlatego mimo starań, mogło się zdarzyć, że również i tu jakieś informacje są pomieszane.

Leżący wieżowiec – Titanic/ Dom-Statek

Prawdziwym leżącym wieżowcem w Moskwie jest apartamentowiec przy ulicy Tulskiej. Ma on około 400 metrów długości i 50 m wysokości – 14 pięter mieszkalnych i użytkowych oraz dwa techniczne. Część mieszkań na wyższych piętrach jest dwupoziomowa.

Leżący wieżowiec - ul. Tulska, Moskwa

Leżący wieżowiec – ul. Tulska, Moskwa

Budynek otrzymał wiele nazw, a najważniejszymi z nich są Dom-Statek i Titanic. Znajduje się w nim 980 mieszkań, a do wnętrza prowadzi 9 oddzielnych wejść. Prace nad nim rozpoczęto prawdopodobnie w 1969 roku, a pierwsze mieszkania oddano do użytku w 1981 roku, a ostatnie w 1986 roku. Ostatecznie prace nad dolnymi poziomami zakończono podobno w latach 1992-1993.

Budynek wyróżniał się bardzo nowatorskim jak na tamte lata projektem. Nowością były przede wszystkim dwupoziomowe mieszkania (na 12 i 14 piętrze). Apartamentowiec nie jest idealnym prostokątem – jego narożniki ustawione są podobno pod kątem 87 i 93 stopni. Taki układ miał być podyktowany chęcią wzmocnienia konstrukcji i zapobiegania tzw. falowaniu konstrukcji.

Leżący wieżowiec - ul. Tulska, Moskwa

Leżący wieżowiec – ul. Tulska, Moskwa

Można nawet spotkać informację, że konstrukcja i kształt miały w jakimś stopniu wytrzymać falę uderzeniową po wybuchu nuklearnym (sic!). Zapewne jest to jednak tylko i wyłącznie legenda, nie mająca nic wspólnego z prawdą, a nietypowe kąty spowodowane są raczej błędami konstrukcyjnymi.

Wśród innych legend krążących na temat apartamentowca, jedna jest wyjątkowo ciekawa. Podobno w jego wnętrzu znaleźć można wiele dziwnych pustych pomieszczeń bez okien, ukrytych między mieszkaniami. Miały one rzekomo służyć agentom KGB do “opiekowania” się mieszkańcami. Nie wiadomo ile jest w tym prawdy…

Leżący wieżowiec - ul. Tulska, Moskwa

Leżący wieżowiec – ul. Tulska, Moskwa

Na parterze znajdują się punkty usługowe, sklepy i restauracje, podobnie jak w innych tego typu budynkach stawianych w państwach Bloku Wschodniego. Mimo licznych zachwytów towarzyszących budowie apartamentowca, szybko okazało się, że wieloletnie prace budowlane prowadzone były tak jak to bywało w ZSRR, czyli źle. Mieszkańcy często skarżyli się na problemy z instalacjami i zalewanie mieszkań. Dopiero po wielu latach udało się je wyeliminować.

NICEWT

Miano leżącego wieżowca czasami przypisuje się również znajdującemu się przy szosie warszawskiej w Moskwie olbrzymiemu kompleksowi laboratoryjno-biurowemu. Jest to najdłuższy budynek w mieście. Zbudowano go w ramach prac nad kompleksem Centrum Badań Technologii Komputerowej (NICEWT).

Kompleks laboratoryjno-biurowy przy szosie Warszawskiej, Moskwa

Kompleks laboratoryjno-biurowy przy szosie Warszawskiej, Moskwa

Sześciopiętrowy budynek ma aż 736 m długości. Prace nad nim rozpoczęto prawdopodobnie 1969 roku, a w 1975 roku ukończono dwie pierwsze sekcje. W kolejnych latach do użytku oddawano dalsze sekcje. Większość pomieszczeń wykorzystywana jest obecnie jako biura i laboratoria.

Kompleks laboratoryjno-biurowy przy szosie Warszawskiej, Moskwa

Kompleks laboratoryjno-biurowy przy szosie Warszawskiej, Moskwa

Budynek ten nazywany jest leżącym wieżowcem, chociaż nazwa ta ma się nijak do jego przeznaczenia. Przy szosie Warszawskiej znaleźć można jeszcze kilka podobnych kompleksów składających się z bloków mieszkalnych.

Wszystkie mają kształt łuku i kilkaset metrów długości. W większości są to jednak połączone pojedyncze budynki.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.