Podczas I wojny światowej Royal Navy wprowadziła do służby kilka typów monitorów, których zadaniem było ostrzeliwanie celów na wybrzeżu. Oprócz lżejszych jednostek powstało kilka typów ciężkich monitorów, z których najliczniejszą były jednostki typu Lord Clive.

Geneza

Na początku I wojny światowej wiele operacji lądowych prowadzonych było stosunkowo blisko brzegu, zwłaszcza w Europie. W zajętej przez Niemców Belgii na wybrzeżu znajdowało się również wiele istotnych obiektów przemysłowych i wojskowych. Chociaż były one w zasięgu artylerii okrętów liniowych, Royal Navy nie mogła pozwolić sobie na oddelegowanie cennych okrętów wojennych do atakowania celów na lądzie.

Pancernik typu Majestic - HMS Mars
Pancernik typu Majestic – HMS Mars

Jednostki te były za bardzo potrzebne do zabezpieczania wybrzeża i ewentualnych działań przeciwko niemieckiej flocie. Dodatkowo, operujące blisko pozycji wroga okręty narażone były na ataki ze strony okrętów podwodnych, torpedowców i niszczycieli. Również artyleria umieszczona na brzegu mogła skutecznie odpowiadać ogniem i atakować okręty.

W tej sytuacji o wiele lepszym rozwiązaniem było zaprojektowanie jednostek przeznaczonych typowo do ostrzału celów na lądzie. Aby obniżyć koszty budowy, a także ułatwić eksploatację jednostek, na początku wojny zaprojektowano 4 monitory typu Abercrombie. Okręty trafiły na Morze Śródziemne, gdzie działały przez całą wojnę.

HMS Prince Rupert
HMS Prince Rupert

Z myślą o działaniach u wybrzeży Belgii, stworzono projekt monitorów typu Lord Clive. W porównaniu do wcześniejszych jednostek, okręty te otrzymały wieże z działami kalibru 305 mm, pochodzące z wycofanych z służby pancerników typu Majestic. Okręty te były przestarzałe, ale ich uzbrojenie było wystarczające do ostrzału celów na wybrzeżu. Koszt budowy monitorów wynosił około 700 000 funtów za sztukę (współcześnie około 55,1 mln funtów)

Monitory typu Lord Clive

Nowe monitory miały 102 m długości i wyporność około 6000 ton. Napęd stanowiły dwa silniki parowe o mocy 2310 KM, zapewniające prędkość maksymalną około 6,5-8 węzłów (w zależności od konfiguracji uzbrojenia). Monitory otrzymały opancerzenie o grubości 152 mm w pasie burtowym, 102 mm na grodziach, 267 mm z przodu wieży, 140 mm na jej bokach, 203 mm na barbetach, 152 mm na mostku i 25-51 mm na pokładzie.

HMS General Wolfe
HMS General Wolfe

Początkowo uzbrojenie stanowiła jedna wieża z dwoma działami kalibru 305 mm, pochodząca z pancerników typu Majestic, dwa działa kalibru 76 mm do samoobrony oraz po jednym działku kalibru 47 mm i 40 mm do obrony przed samolotami. Dodatkowo zainstalowano 4 karabiny maszynowe kalibru 7,7 mm. Załoga stanowiła 194 oficerów i marynarzy.

W toku wojny trzy z ośmiu monitorów zmodernizowano, instalując na nich działa kalibru 457 mm z krążownika liniowego HMS Furious, przebudowanego na lotniskowiec. Co istotne, wieża była zamontowana na stałe i nie mogła się obracać, a lufa działa miała niewielkie kąty wychylenia. Ponadto kilkukrotnie modernizowano uzbrojenie pomocnicze, zamieniając działa kalibru 76 mm na skuteczniejsze działa większego kalibru – 102 mm.

HMS Lord Clive (fot. Imperial War Museums)
HMS Lord Clive (fot. Imperial War Museums)

Zmiana uzbrojenia, oraz zwłaszcza instalacja wież z działem kalibru 457 mm znacząco wpłynęły na charakterystykę monitorów. Przebudowy wymagał zarówno układ pomieszczeń pod pokładem, jak i nadbudówki, ponieważ nowa wieża umieszczona na rufie była na tyle ciężka, że znacząco zwiększała zanurzenie.

Eksploatacja

Monitory typu Lord Clive zaczęły wchodzić do służby w sierpniu 1915 roku. Początkowo HMS Lord Clive, HMS Sir John Moore i HMS Prince Rupert zostały wysłane w okolice ujścia Tamizy, gdzie przeprowadzono treningi strzeleckie. Ich wyniki były dobre, chociaż na jaw zaczęły wychodzić wady starych wież z pancerników typu Majestic. Mimo to okręty wysłano w rejon wybrzeża koło miejscowości Zeebrugge w Belgii.

HMS Lord Clive (fot. Imperial War Museums)
HMS Lord Clive (fot. Imperial War Museums)

Podczas wykonywania zadań bojowych monitorom zawsze towarzyszyła spora flotylla małych jednostek pomocniczych, których zadaniem była osłona monitorów. W skład flotylli wchodziły niszczyciele, trałowce, czasami transportowce wodnosamolotów, specjalne statki przewożące pływające stanowiska obserwacyjne, które umieszczano bliżej brzegu, aby koordynować ostrzał, oraz małe jednostki odpowiedzialne za rozmieszczanie sieci przeciwtorpedowych wokół rejonu działania monitorów.

Pierwsze działania bojowe monitory typu Lord Clive prowadziły w okolicach Zeebrugge, a ich zadaniem było zniszczenie znajdujących się w tym rejonie śluz na kanale o tej samej nazwie. Podczas trwającego kilka dni ostrzału zniszczeniu uległo kilka obiektów na lądzie, ale same śluzy nie zostały uszkodzone. Mimo to, dowództwo uznało, że monitory spełniają oczekiwania. Ze względu na problemy techniczne z wieżami, wszystkie trzy okręty wróciły do portu w celu przeprowadzenia napraw.

HMS Earl of Peterborough
HMS Earl of Peterborough

Na przełomie 1915 i 1916 roku część monitorów oddelegowano do nietypowego zadania, atakowania Zeppelinów zmierzających w kierunku Wielkiej Brytanii. Okręty miały do nich strzelać z dział artylerii głównej. Nigdy jednak żaden Zeppelin nie znalazł się w ich zasięgu. W kolejnych miesiącach monitory uczestniczyły w różnych operacjach, zarówno atakując cele na wybrzeżu jak i wspierając wojska lądowe. Skuteczność tych działań była różna.

W 1917 roku podjęto decyzję o zmodernizowany HMS Lord Clive, HMS Prince Eugene i HMS General Wolfe. W ramach prac na rufie zamierzano zainstalować wieże z pojedynczym działem BL 18-inch Mk I, kalibru 457 mm (chociaż w praktyce miały nieco mniejszy kaliber od japońskich dział Type 94 kalibru 460 mm z pancerników typu Yamato, strzelały cięższymi pociskami). Ze względu na przedłużające się prace, do końca wojny tylko Lord Clive i General Wolfe otrzymały swoje działa.

HMS General Wolfe
HMS General Wolfe

W ostatnich miesiącach wojny obie jednostki oddały łącznie kilkadziesiąt strzałów z swoich ciężkich armat, jednak ich wpływ na działania na lądzie był znikomy. Warto jednak dodać, że w nocy z 27 na 28 września 1918 roku HMS General Wolfie oddał najdłuższy strzał w historii Royal Navy – pocisk pokonał 32 918 m. Modernizacji HMS Prince Eugene nie ukończono z powodu zakończenia I wojny światowej. Po wojnie wszystkie monitory natychmiast wycofano z eksploatacji, uznając, że nie będą wielce przydatne. Przez krótki czas wykorzystywano część z nich do różnego rodzaju testów, w tym prób z wieżami wyposażonymi w trzy działa (Brytyjczycy nie mieli doświadczenia z takimi wieżami). Do 1927 roku wszystkie monitory typu Lord Clive zostały zezłomowane.

HMS General Craufurd
HMS General Craufurd

Wpływ monitorów Lord Clive na działania wojenne nie był zbyt istotny. Chociaż eksploatowano je dosyć intensywnie do końca wojny (z przerwami na liczne modernizacje i remonty), a każdy z okrętów oddał setki strzałów z dział artylerii głównej, efekty ostrzału były znikome i miały charakter lokalny.

NazwaStoczniaPołożenie stępkiWodowanieWejście do służbyLos
HMS Lord CliveHarland and Wolff, Belfast9 stycznia 1915 roku10 czerwca 1915 roku10 lipca 1915 rokuZezłomowany 10 października 1927 roku
HMS General CraufurdHarland and Wolff, Belfast9 stycznia 1915 roku8 lipca 1915 roku26 sierpnia 1915 rokuZezłomowany w 1921 roku
HMS Earl of PeterboroughHarland and Wolff, Belfast16 stycznia 1915 roku26 sierpnia 1915 roku23 września 1915 rokuZezłomowany w 1921 roku
HMS Sir Thomas PictonHarland and Wolff, Belfast16 stycznia 1915 roku30 września 1915 roku4 listopada 1915 rokuZezłomowany w 1921 roku
HMS Prince EugeneHarland and Wolff, Govan1 luty 1915 roku14 lipca 1915 roku2 września 1915 rokuZezłomowany w 1921 roku
HMS Prince RupertWilliam Hamilton & Co, Port Glasgow12 stycznia 1915 roku20 maja 1815 rokulipiec/sierpień 1915 rokuZezłomowany w 1923 roku
HMS Sir John MooreScotts, Greenock13 stycznia 1915 roku31 maja 1815 rokulipiec/sierpień 1915 rokuZezłomowany w 1921 roku
HMS General WolfePalmers, Newcastlestyczeń 1915 roku9 września 1915 roku27 października 1915 rokuZezłomowany w 1923 roku

HMS Lord Clive (fot. Oscar Parkes)
HMS Lord Clive (fot. Oscar Parkes)

Subskrybuj nasz newsletter!

Co tydzień, w naszym newsletterze, czeka na Ciebie podsumowanie najciekawszych artykułów, które opublikowaliśmy na SmartAge.pl. Czasem dorzucimy też coś ekstra, ale spokojnie, nie będziemy zasypywać Twojej skrzynki zbyt wieloma wiadomościami.

Udostępnij.

Założyciel i Redaktor Naczelny portalu SmartAge.pl. Od ponad dekady zajmuję się popularyzacją historii, ze szczególnym naciskiem na militaria, broń pancerną, lotnictwo, marynistykę oraz rozwój techniki. Współpracuję z Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu.Na swoim koncie mam ponad 3000 artykułów, w tym analiz technicznych, recenzji oraz relacji. Jako fotograf specjalizuję się w fotografii lotniczej i krajobrazowej oraz reportażu z wydarzeń historycznych. W swojej pracy stawiam na jakość merytoryczną i różnorodne źródła, a także autorskie podejście, gwarantujące unikalność materiałów w dobie powtarzalnych treści.

×