Na początku lat 30. w Niemczech opracowano projekt wielowieżowego czołgu ciężkiego Neubaufahrzeug. Zbudowano jedynie 5 egzemplarzy, które znacząco pomogły w szkoleniu pierwszych niemieckich czołgistów, a następnie wzięły ograniczony udział w działaniach bojowych podczas II wojny światowej.

Na mocy postanowień Traktatu Wersalskiego Niemcy nie mogły posiadać wojsk pancernych. Mimo to, w połowie lat 20. zainicjowano potajemnie prace nad prototypami kilku czołgów, które miały posłużyć do zdobycia doświadczenia w projektowaniu, budowie i eksploatacji tego typu pojazdów. Jednym z opracowanych wówczas pojazdów był Großtraktor. W 1929 roku budowano sześć prototypów tego czołgu, które testowano na radzieckim poligonie w Kazaniu.

Neubaufahrzeug

Neubaufahrzeug

Doświadczenie zdobyte podczas prac nad tym czołgami było bardzo cenne i w 1933 roku zostało wykorzystane do opracowania kolejnego pojazdu o nazwie Neubaufahrzeug. Początkowo w Zakładach Rheinmetall zbudowano dwa prototypy z tzw. „miękkiej stali”, a później trzy kolejne z normalnym opancerzeniem.

Projekt tych czołgów powstał w oparciu o informacje pozyskane przez niemiecki wywiad na temat brytyjskiego wielowieżowego czołgu Vickers A1E1. NbFz (skrócona nazwa) miał 6,6 m długości, 2,8 m szerokości i 2,9 m wysokości, oraz masę 19 500 kg. Napęd stanowił silnik BMW Va o mocy 250 KM, zapewniający prędkość 30 km/h na drogach i 20 km/h w terenie.

Neubaufahrzeug

Neubaufahrzeug

Ciekawie rozwiązano uzbrojenie czołgu. W głównej wieży umieszczono dwie armaty kalibru 75 mm (do niszczenia umocnień) i 37 mm (do zwalczania pojazdów). W pierwszych prototypach działa umieszczono jedno nad drugim w jednym jarzmie, natomiast w późniejszych wozach znajdowały się obok siebie, również w jednym jarzmie. W obu przypadkach zainstalowano również karabin maszynowy MG 13 kalibru 7,92 mm. Dodatkowo czołg posiadał dwie wieżyczki konstrukcyjnie przypominające wieże czołgu PzKpfw I, po jednej z przodu i z tyłu, w których umieszczono po jednym karabinie maszynowym MG 13 kalibru 7,92 mm. Zapas amunicji wynosił 75 pocisków do działa kalibru 75 mm i 37 do działa kalibru 37 mm oraz 6000 do karabinów maszynowych.

Początkowo czołgi intensywnie wykorzystywano do zadań szkoleniowych i opracowywania zasad walki. Wraz z dostępnością większej ilości nowszych czołgów, NbFz stopniowo wycofywano z zadań szkoleniowych. Wraz z wybuchem II wojny światowej we wrześniu 1939 roku czołgi przygotowano do działań bojowych, ale nie wysłano ich do Polski, ponieważ ich opancerzenie było zbyt cienkie (około 13-20 mm). Dopiero pod koniec roku znaleziono dla nich odpowiednie zadanie.

Neubaufahrzeug

Neubaufahrzeug

Trzy czołgi z normalnym pancerzem przygotowano do wysłania do Norwegii, gdzie miały pomóc w zajęciu kraju. Decyzja podyktowana była brakiem czołgów i małą ilością broni przeciwpancernej przeciwnika w Norwegii. Do Oslo czołgi trafiły 17 kwietnia 1940 roku. W toku działań bojowych jeden z czołgów ugrzązł w błocie i został wysadzony w powietrze z braku możliwości jego uwolnienia. W zastępstwie z Niemiec wysłano do Norwegii jeden z prototypów (nieopancerzony).

Dalsze losy czołgów nie są do końca jasne. Na pewno z Norwegii trzy czołgi wróciły do Niemiec, gdzie dołączyły do czwartego pojazdu (prototypu). Według dostępnych danych wykorzystywano je prawdopodobnie do 1942 roku, po czym zezłomowano. W różnych publikacjach można spotkać informacje o rzekomym udziale NbFz w walkach na Froncie Wschodnim, ale nie ma potwierdzenia tych informacji (możliwe, że Rosjanie błędnie zidentyfikowali zdobyczne francuskie czołgi Char B1 jako NbFz).

Neubaufahrzeug

Neubaufahrzeug

Warto również dodać, że część publikacji sugeruje, że czołgi te wyposażono w działa kalibru 105 mm. O ile faktycznie rozważano taki krok, nigdy nie przeprowadzono prac. Kolejną istotną kwestią jest błędne łączenie czołgów Neubaufahrzeug z programem Großtraktor. O ile faktycznie doświadczenie z eksploatacji tego ostatniego doprowadziło do rozpoczęcia prac nad NbFz, oba pojazdy powstały w ramach niezależnych programów.

Neubaufahrzeug

Neubaufahrzeug

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.

Google+