Aston Martin ma na swoim koncie wiele pięknych i nietypowych samochodów o niesamowitych osiągach. W latach 70. po kilku zmianach właściciela, brytyjska firma postanowiła pokazać swoje możliwości za sprawą koncepcyjnego modelu Aston Martin Bulldog. Mimo planów ograniczonej produkcji seryjnej, powstał tylko jeden egzemplarz.

Prace nad Bulldogiem, początkowo oznaczonym jako DP K.901 (lub DP K9.01) ruszyły w 1977 roku. Kierował nimi Mike Loasby, którego w 1979 roku zastąpił Keith Hallam (Loasby odszedł z Aston Martina i przeszedł do DeLorean Motor Company). Według założeń, miał to być najszybszy samochód osobowy na świecie, wypełniony nowinkami technicznymi. Za projekt nadwozia odpowiadał William Towns, który miał na sowim koncie projekt Aston Martina Lagonda.

Aston Martin Bulldog

Aston Martin Bulldog

Oficjalnie zaprezentowano go 27 marca 1980 roku w hotelu Bell w Aston Clinton i nazwano Aston Martin Bulldog. Od początku pojazd wzbudzał uwagę obserwatorów, głównie ze względu na swoje wymiary – 4,7 m długości i zaledwie 1,1 m wysokości. Pod maską umieszczono ośmiocylindrowy silnik o pojemności 5,3 litra i mocy 730 KM, wyposażony w dwie turbosprężarki.

Wnętrze wykończone brązową skórą pełne było gadżetów i wyświetlaczy LED. Ze względu na niską sylwetkę, drzwi otwierały się hydraulicznie do góry, a przednie światła (aż pięć reflektorów) ukryto w centralnej części maski, za opuszczaną osłoną. Samochód początkowo nie posiadał lusterek, aby maksymalnie zmniejszyć opór powietrza podczas jazdy.

Aston Martin Bulldog

Aston Martin Bulldog

Podczas prób, Bulldog osiągnął prędkość 307 km/h, jednak według twórców był w stanie rozpędzić się do 381 km/h (nigdy jednak tego nie zmierzono). Rozważano uruchomienie produkcji seryjnej wynoszącej od 15 do 25 egzemplarzy, ale z planów nic nie wyszło. Ze względu na wysokie koszty produkcji, zarząd firmy zrezygnował z rozwoju Bulldoga. W związku z tym w 1984 roku jedyny prototyp został sprzedany za sumę 130 000 funtów (współcześnie około 397 200 funtów) kolekcjonerowi z bliskiego wschodu, a później trafił do USA.

Po latach powrócił do Wielkiej Brytanii (ostatnia cena samochodu wynosiła 1,3 mln funtów (sic!)), jednak w międzyczasie przeszedł sporo zmian. Kolejni właściciele zmienili kolor nadwozia z srebrnego na zielonkawe, brązową skórzaną tapicerkę zastąpiono beżową, oraz dodano lusterka boczne i kamerę cofania.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.

Google+