W centrum Kaliningradu, w miejscu gdzie kiedyś znajdował się Zamek Królewiecki, znajduje się dzisiaj nietypowy budynek – Dom Sowietów. Na pierwszy rzut oka pomalowany na niebiesko biurowiec wygląda jakby był normalnie wykorzystywany, jednak w praktyce, nigdy go nie ukończono i jest całkowicie opuszczony.

Podczas walk w Królewcu, znajdujący się w centrum miasta krzyżacki zamek został poważnie uszkodzony. Stan budowli był na tyle kiepski, że nowe radzieckie władze uznały, że najlepiej go zburzyć. Oficjalnie powodem wyburzenia ruin miał być fakt, że zamek był symbolem pruskiego militaryzmu. W praktyce chodziło po prostu o zemstę na Niemcach. Prace przeprowadzono w między 1967 a 1969 rokiem.

Na terenie zajmowanym niegdyś przez zamek rozpoczęto budowę olbrzymiego, 28-piętrowego biurowca, który otrzymał nazwę Dom Sowietów. Podczas prac okazało się jednak, że grunt na którym postawiono budynek nie był odpowiednio utwardzony aby utrzymać fundamenty tak ciężkiej konstrukcji – jak się okazało, oryginalny zamek powstał na dawnych bagnach, a w miejscu w którym rozpoczęto budowę Domu Sowietów była wcześniej fosa (pojawiła się wówczas opinia, że jest to zemsta prusaków za zburzenie zamku).

Prace rozpoczęto w 1970 roku, ale w kolejnych latach z powodu problemów z stabilnością konstrukcji ich tempo zaczęło spadać. W 1985 roku wszelkie prace przerwano, ponieważ lokalne władze straciły zapał do projektu i nie dysponowały odpowiednimi funduszami na dokończenie prac. W tym czasie budynek miał ukończoną zewnętrzną fasadę i większość konstrukcji, ale zamiast 28 pięter miał tylko 21, aby zmniejszyć ciężar.

Dom Sowietów w Kaliningradzie (fot. A.Savin)

Dom Sowietów w Kaliningradzie (fot. A.Savin)

Opuszczony budynek przez lata straszył mieszkańców i zyskał wiele nazw, z których najciekawszą jest “Głowa robota” – od jednej z stron budynek wygląda jak głowa olbrzymiego robota zakopanego w ziemi. W 2005 roku przed wizytą prezydenta Władimira Putina, lokalne władze uznały, że trzeba coś zrobić z wysokim i szpecącym okolicę budynkiem. W związku z tym pomalowano go na jasno niebieski kolor oraz wprawiono okna. Przez chwilę konstrukcja wyglądała dzięki temu całkiem porządnie.

Po wizycie prezydenta Dom Sowietów dalej popadał w ruinę. Jego niewykończone wnętrze jest coraz bardziej zdewastowane, chociaż cały teren jest ogrodzony i pilnowany. Obecnie istnieją plany zburzenia budynku, oraz pomysł… odbudowania zamku i wkomponowania biurowca w jego mury. Prawdopodobnie żadne z tych planów nie zostaną zrealizowane (a już na pewno odbudowa zamku).

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.