Rok 2020 ze względu na sytuację epidemiczną, jest bardzo ubogi w imprez i różne wydarzenia. Dotyczy to również pokazów lotniczych, które w tym roku zostały w większości odwołane, lub ograniczone. Tym bardziej pokazy lotnicze Antidotum Airshow Leszno 2020 stały się pozycją obowiązkową dla fanów lotnictwa, wśród których nie zabrakło również i naszej ekipy – w tym roku liczniejszej niż zwykle.

Pokazy lotnicze w Lesznie wiążą się już z kilkoma tradycjami i stałymi punktami. Pierwszy z nich to nocne pokazy z pirotechniką. Kolejny element, to często wręcz magiczna pogoda, mimo licznych przeciwności losu, dopisująca podczas pokazów. Ostatni, to planowanie pokazów i ogłaszanie ich na prawie ostatnią chwilę.

Beechcraft C-45H Expeditor (OK-BSC) (fot. Michał Banach)

Beechcraft C-45H Expeditor (OK-BSC) (fot. Michał Banach)

Tegoroczne pokazy w Lesznie miały odbyć się w czerwcu, ale z racji zakazu organizowania imprez, musiały zostać odwołane. Organizatorzy nie chcieli jednak pozostawiać miłośników lotnictwa bez tej jakże ważnej w kalendarzu imprezy. Chociaż wszystkie większe pokazy lotnicze w Polsce i na świecie zostały odwołane, lub odbywały się “online”, tak w Lesznie zorganizowano normalne, dwudniowe pokazy w standardowej formule dzienno-nocnej.

Impreza została zaplanowana na 28 i 29 sierpnia, wyjątkowo piątek i sobotę (a nie sobotę i niedzielę jak zwykle się robi), czyli ostatni weekend wakacji. Ze względu na dwudniową formułę, możliwe było zorganizowanie imprezy w bezpieczny sposób, ponieważ program w oba dni był bardzo podobny, więc widzowie mogli podzielić się i przyjechać na jeden dzień. Z przyczyn logistycznych nasza ekipa wybrała się na pokazy tylko w piątek, ponieważ na ten dzień zapowiadana była najlepsza pogoda (jak się później okazało, sobota nie była jednak gorsza).

Vans RV-4 - Fireflies Aerobatic Display Team (fot. Michał Banach)

Vans RV-4 – Fireflies Aerobatic Display Team (fot. Michał Banach)

Strefa dla widzów została tak zorganizowana, aby każdy mógł znaleźć dla siebie miejsce, bez tłumów i ścisku. Organizatorzy zadbali również o odpowiednie umieszczenie strefy fotograficznej, w narożniku, dzięki czemu robiąc zdjęcia można było złapać więcej manewrów – piloci bardzo chętnie to wykorzystywali, robiąc tak jakby dwa pokazy – jeden dla publiczności, a drugi dla fotografów, wykonując efektowne nawroty przed strefą foto.

W powietrzu nie zabrakło atrakcji i kilku wyjątkowych gości. Standardowo już, swój pokaz (dzienny i nocny) miała grupa Aerosparx, The Flying Bulls Aerobatics Team, The Flying Dragons Team oraz szybowce. Wśród mniej częstych na polskim niebie zagranicznych gości znalazł się Beechcraft C-45H Expeditor oraz North American T-28B Trojan. Dodatkowo kilka rzadszych, prywatnych samolotów, które nie robiły typowego pokazu, a jedynie kilka przelotów.

PZL-Mielec SBLim-2 (SP-YNZ) (fot. Michał Banach)

PZL-Mielec SBLim-2 (SP-YNZ) (fot. Michał Banach)

Z polskich gości nie zabrakło Marka Choima, który jak zwykle zrobił bardzo efektowny pokaz (chociaż zdecydowanie trening był najlepszy), Hatz Classic, niedawno przywrócony do lotu PZL-Mielec SBLim-2 oraz w sobotę Grupa Akrobacyjna Żelazny. Pod względem lotniczym, było różnorodnie i ciekawie, więc każdy znalazł coś dla siebie. Same pokazy były również bardzo efektowne, a piloci robili wszystko, aby było co podziwiać.

Dotychczasowe pokazy w Lesznie (w 2016, 2018 i 2019 roku) zapisały się pod znakiem pięknej pogody. Tegoroczna edycja nie była może aż tak spektakularna, ale i tak było dobrze, ponieważ przed pokazami i w nocy z piątku na sobotę padał deszcz, a w trakcie pokazów nie. Niestety gęste chmury sprawiły, że było stosunkowo ciemno, co chociaż nie przeszkadzało w oglądaniu pokazów, utrudniało robienie zdjęć.

Atrakcją była również muzyka na żywo, towarzysząca pokazom. Dla widzów zorganizowano różne atrakcje, w tym wystawę sprzętu wojskowego i grup rekonstrukcyjnych, oraz liczne atrakcje dla dzieci i całkiem pokaźną strefę gastronomiczną.

Najlepszym podsumowaniem imprezy będzie jednak galeria zdjęć, którą znajdziecie poniżej. Ciekawe jak będzie za rok, bo znając ekipę z Leszna, będą chcieli zorganizować kolejną imprezę 🙂

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.