Podstawowym włoskim bombowcem podczas II wojny światowej był Savoia-Marchetti SM.79. W jego cieniu Regia Aeronautica (Włoskie Siły Powietrzne) wykorzystywały kilkanaście ciężkich, czterosilnikowych bombowców typu Piaggio P.108. Samoloty te mimo potencjału, nigdy nie zyskały popularności.

Geneza

W drugiej połowie lat 30. w zakładach Piaggio opracowano projekt ciężkiego bombowca Piaggio P.50. Samolot wyróżniał się oryginalną konstrukcją z czterema silnikami ustawionymi po dwa w układzie pchającym i ciągnącym. Powstały łącznie 3 prototypy różniące się układem silników i ogólną konstrukcją. Zaprojektowane przez Giovanniego Casiraghi samoloty nie zyskały jednak zainteresowania ze strony Regia Aeronautica.

Piaggio P.50-I

Piaggio P.50-I

Nie zrażony tym konstruktor postanowił zaprojektować zupełnie nową maszynę, w bardziej tradycyjnym układzie. Projekt był w znacznym stopniu efektem własnej inicjatywy zakładów, a przedstawiciele sił powietrznych byli do niego nastawieni raczej umiarkowanie. Głównym powodem braku zainteresowania były przewidywane koszty takiego projektu oraz późniejsza, jednostkowa cena maszyn. Pod tym względem bardziej korzystne wydawały się bombowce typu Savoia-Marchetti SM.79 i Savoia-Marchetti SM.81.

Z drugiej strony samoloty te były stosunkowo małe i mogły zabrać odpowiednio 1000 kg lub 2000 kg bomb. Prototyp Piaggio P.50 spokojnie mógł zabrać 2500 kg bomb, a nowa maszyna miała być zdolna do zabrania ponad 3000 kg bomb.

Giovanni Casiraghi uznał również, że dobrym rozwiązaniem będzie zaprojektowanie jak najbardziej uniwersalnej maszyny, którą można by dostosować do innych zadań niż bombowe. Przede wszystkim rozważano wersję transportową, pasażerską a później również morską, przystosowaną do zwalczania okrętów nawodnych.

Savoia-Marchetti SM.79

Savoia-Marchetti SM.79

Bolesny życiorys Piaggio P.108

Prace nad nowym bombowcem wywodzącym się z znacznie zmodyfikowanego projektu P.50 zakończyły się oblotem pierwszego prototypu maszyny oznaczonej jako Piaggio P.108, który miał miejsce 24 listopada 1939 roku. Pierwsze testy wykazały, że samolot chociaż był dosyć trudny w pilotażu, spisywał się całkiem nieźle i wymagał tylko kilku poprawek.

Piaggio P.108B

Piaggio P.108B

Niestety brak wsparcia ze strony Regia Aeronautica wpłynął na powolne wdrażanie poprawek, co doprowadziło do opóźnienia całego projektu.Pierwsze seryjne maszyny dostarczono dopiero w 1941 roku. Samolot miał całkowicie metalową konstrukcję i wyróżniał się wieloma nowatorskimi jak na Włochów rozwiązaniami technicznymi.

P.108 miał 22,3 m długości, 32 m rozpiętości skrzydeł i ważył w zależności od wersji około 17 ton, a maksymalna masa startowa w przypadku wersji P.108B wynosiła 30 ton. Napęd stanowiły cztery silniki Piaggio P.XII RC.35 o mocy 1500 KM każdy, zapewniające prędkość maksymalną około 430 km/h. Opracowano 4 wersje samolotu, przystosowane do różnych zadań i nieznacznie różniące się konstrukcją, zwłaszcza kadłuba.

Piaggio P.108B

Piaggio P.108B

Wersje

P.108A Artigliere – czyli tzw. gunship, przystosowany do atakowania okrętów nawodnych. Samolot uzbrojony był w działo kalibru 90 mm, później zmienione na armatę kalibru 102 mm, zasilane z magazynka mieszczącego 6 lub 12 pocisków. Maszyna mogła ponadto zabrać 3 torpedy – dwie pod skrzydłami i jedną pod kadłubem. Zbudowano jeden egzemplarz, który rozpoczął testy 16 grudnia 1942 roku.

Dużym wyzwaniem dla konstruktorów było opracowanie zasad użycia zamontowanej na pokładzie armaty, ponieważ jej duży kaliber i ograniczona szybkostrzelność wymagały opracowania od podstaw tabel artyleryjskich. Sporo trudności sprawiał również analogowy komputer balistyczny i celownik działa. Próby zakończono w maju 1943 roku. Regia Aeronautica początkowo zamówiła 5 nowych maszyn i 5 przebudowanych z wersji B lub C/T. Później zamówienie zmniejszono do 5 nowych maszyn, następnie tylko dwóch nowych maszyn, a ostatecznie zrezygnowano z niego całkowicie.

Jedyny zbudowany P.108A wziął udział w kilku niepotwierdzonych operacjach bojowych a po kapitulacji Włoch został przejęty przez Niemców. Maszyna uległa zniszczeniu w wyniku alianckiego bombardowania, 11 marca 1944 roku na lotnisku San Giorgio. W trakcie prób wystrzelono łącznie ponad 280 pocisków.


P.108B Bombardiere – podstawowy wariant P.108, czyli bombowiec. Według różnych źródeł zbudowano około 24 maszyn tego typu Samolot uzbrojony był w 5 karabinów maszynowych Breda kalibru 12,7 mm i 2 karabiny maszynowe Breda kalibru 7,7 mm. W trzech komorach bombowych możliwe było przenoszenie 3500 kg ładunku bomb.

Piaggio P.108B

Piaggio P.108B

Samoloty w tej wersji swój chrzest bojowy przeszły 6 czerwca 1942 roku. Przez kolejne miesiące, aż do września 1943 roku bombowce wykonały 15 misji nad Gibraltarem, 28 nad Afryką Północną, 12 nad Sycylią i kilkanaście lotów rozpoznawczych i ataków na okręty (przy czym według źródeł tylko jeden atak na okręty jest w pełni potwierdzony). Znaczna część nalotów prowadzona była w nocy, aby zminimalizować ryzyko napotkania alianckich myśliwców.

Podczas eksploatacji P.108B wyszły na jaw liczne problemy techniczne z silnikami, które często ulegały awariom. Jako maszyny bojowe P.108B spisywały się jednak całkiem nieźle, ale problemem była duża przewaga Aliantów w powietrzu, przez co bombowce był stosunkowo łatwym celem. Z wszystkich 24 zbudowanych maszyn tego typu, 6 utracono w trakcie nalotów, 4 w wypadkach, a 3 zmuszono do lądowania w Algierii oraz Hiszpanii.

Piaggio P.108B

Piaggio P.108B


P.108C Civile – opracowana po 1939 roku wersja cywilna. Prace nad tą wersją rozpoczęto w związku z brakiem możliwości pozyskania amerykańskich samolotów pasażerskich i transportowych Boeing 307 Stratoliner. Samolot mógł zabrać na pokład 32 pasażerów w hermetyzowanej kabinie. Zakładano, że maszyny te będą wykorzystywane na trasach transatlantyckich, ale w trakcie wojny wszystkie te połączenia zostały zlikwidowane. W związku z tym samoloty te przebudowano do wersji transportowej – łącznie powstało około 6 maszyn tego typu.

Piaggio P.108T

Piaggio P.108T


P.108T Transporto – wersja transportowa, będąca nieco uproszczoną odmianą P.108C. Samolot nie posiadał hermetyzowanej kabiny i mógł zabrać na pokład 12 ton ładunku, lub dwa rozłożone myśliwce Macchi C.200, 8 torped albo 60 w pełni wyposażonych żołnierzy. Samolot posiadał niewielkie uzbrojenie obronne, składające się z karabinów maszynowych kalibru 12,7 mm.

Kilka maszyn tego typu zostało przejętych przez Niemców we wrześniu 1943 roku i wykorzystanych na froncie wschodnim, gdzie spisywały się całkiem nieźle, zwłaszcza pod względem zdolności transportowych, znacznie większych niż w przypadku podstawowych niemieckich samolotów transportowych typu Junkers Ju-52. Łącznie z przebudowanymi P.108C powstało ponad 12 maszyn tego typu.

Piaggio P.108T

Piaggio P.108T


P.133 – propozycja dalekiej modernizacji P.108B. Samolot miał mieć większe uzbrojenie obronne oraz możliwość przenoszenia 4800 kg bomb. Prace nad prototypem przerwano we wrześniu 1943 roku.

P.108M – kolejna propozycja modernizacji P.108B, w której zmieniono uzbrojenie obronne. Prac nad prototypem nigdy nie zrealizowano.


Podsumowanie

Piaggio P.108 byl całkiem udanym samolotem, ale z braku zainteresowania Regia Aeronautica prace nad nim szły opornie. Samolot pod względem możliwości mógł konkurować z amerykańskim Boeingiem B-17 Flying Fortress oraz sowieckim Petlakowem Pe-8. Odpowiednikiem P.108 był również niemiecki ciężki bombowiec Junkers Ju 290 oraz japoński Nakajima  G8N.

Piaggio P.108B

Piaggio P.108B

Włoskie bombowce powstały jednak zbyt późno i w zbyt małych ilościach, aby efektywnie wykorzystać je podczas walk. Gdyby maszyny były dostępne w 1940 roku, mogłyby z powodzeniem prowadzić bombardowania Gibraltaru oraz alianckich baz w Afryce Północnej. Ich wadą była również cena, ponieważ jeden P.108B kosztował 5,2 mln lirów, kiedy jeden SM.79 kosztował 1,7 mln lirów. W związku z tym Regia Aeronautica wolała pozostać przy mniejszych, trzysilnikowych bombowcach, których można było zamówić więcej.

Warto jednak dodać, że P.108 były największymi seryjnie produkowanym i eksploatowanymi na większą skalę włoskimi samolotami bombowymi i transportowymi.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.

Google+