W sobotę 18 czerwca rozpoczął się Piknik Szybowcowy w Lesznie. Dziesiąta, jubileuszowa edycja imprezy od samego początku zapowiadała się bardzo ciekawie, ale nikt nie spodziewał się, że będzie aż tak świetnie. Nie często na pokazach lotniczych ma się tak piękną pogodę.

Organizatorzy pokazów lotniczych w Lesznie długo przygotowywali się do jubileuszowej edycji. Chociaż oficjalnie impreza nazywana jest Piknikiem Szybowcowym, w praktyce są to całkiem spore pokazy lotnicze, na których szybowce są już tylko dodatkiem.

North American P-51D Mustang - Leszno Air Picnic 2016 (fot. Michał Banach)

North American P-51D Mustang – Leszno Air Picnic 2016 (fot. Michał Banach)

W tym roku do Leszna przybyło kilkudziesięciu pilotów z całego świata. Oprócz kilku ciekawych grup akrobacyjnych przyleciały również warbirdy – Jak-3, P-51D Mustang i T-6 Texan, oraz jedni z najlepszych pilotów szybowców. Program pokazów zaplanowano z dbałością o szczegóły, a organizatorzy wykazali się świetnym przygotowaniem na wypadek problemów z zaplanowanymi lotami.

Jakowlew Jak-3 - Leszno Air Picnic 2016 (fot. Michał Banach)

Jakowlew Jak-3 – Leszno Air Picnic 2016 (fot. Michał Banach)

Na tak dużych imprezach, na których pojawia się tak wiele maszyn i pilotów, często pojedyncze samoloty i grupy wypadają z powodów technicznych lub innych losowych przyczyn. Tak było i w Lesznie, ale organizatorzy szybko zastępowali nieobecne grupy i samoloty nowymi. Ilość lotów była tak duża, że aż brakowało czasu na odpoczynek – nie było więc mowy o nudzie.

Follow Me Formation Team - Leszno Air Picnic 2016 (fot. Michał Banach)

Follow Me Formation Team – Leszno Air Picnic 2016 (fot. Michał Banach)

Jak przystało na piknik lotniczy, oprócz wspaniałych samolotów zorganizowano całkiem sporo atrakcji na ziemi – oprócz standardowych straganów z gadżetami lotniczymi na gości czekało małe wesołe miasteczko, a wieczorem w przerwie między pokazami odbył się koncert Honoraty Skarbek. Nieco współczuję piosenkarce, ponieważ tłumy, które przybywały w tym czasie na lotnisko w Lesznie były bardziej zainteresowane znalezieniem odpowiedniego miejsca do oglądania nocnych pokazów.

Na kończenie dnia zorganizowano kolejny koncert, tym razem zespołu Piersi. Z racji późnej pory spora część widzów opuściła jednak lotnisko tuż przed koncertem.

Leszno Air Picnic 2016 (fot. Michał Banach)

Leszno Air Picnic 2016 (fot. Michał Banach)

Chociaż Leszno Air Picnic 2016 zaplanowano jako dwudniową imprezę, najciekawszy blok pokazów przygotowano na sobotę. Po bardzo intensywnych pokazach dziennych, wieczorem rozpoczął się ostatni, najważniejszy blok pokazów – loty nocne.

Specjalnie przygotowane samoloty, wyposażone w oświetlenie ledowe, race, flary i fajerwerki wzbiły się w powietrze krótko przed zachodem słońca. Podobne pokazy miały miejsce na zeszłorocznej edycji, ale tym razem zaplanowano znacznie więcej lotów, które trwały aż do 23.00!

Aerosparx - Leszno Air Picnic 2016 (fot. Michał Banach)

Aerosparx – Leszno Air Picnic 2016 (fot. Michał Banach)

Na nocnym niebie pojawiły się zarówno samoloty akrobacyjne jak i szybowce, motoszybowce, paralotnie, spadochroniarze i F-16. Nocny pokaz naszego F-16 Tiger Team Demo był niesamowity. Nie chodzi tu jedynie o same akrobacje, ale o klimat. F-16 na tle zachodzącego słońca wyglądał po prostu pięknie.

Można śmiało powiedzieć, że kiedy raz zobaczy się pokazy lotnicze w nocy, mało które pokazy dzienne będą robiły takie wrażenie jak kiedyś, nawet jeśli w powietrzu znajdą się najlepsi piloci. Poniżej kilka zdjęć, a całą galerię znajdziecie pod TYM linkiem.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.

Google+