Widok okrętu podwodnego nagle wynurzającego się spod wody jest niesamowity. Takie wynurzenie nazywa się emergency blow, czyli awaryjne opróżnienie zbiorników balastowych. Za tym efektownym pokazem kryje się jednak tragiczna historia okrętu USS Thresher.

W sytuacji awaryjnej, okręt podwodny musi jak najszybciej wyjść na powierzchnię. Służy do tego mechanizm awaryjnego opróżniania zbiorników balastowych poprzez wtłoczenie sprężonego powietrza.Systemy takie montowano na okrętach już od lat 40-tych.

USS Birmingham w trakcie awaryjnego wynurzania

USS Birmingham w trakcie awaryjnego wynurzania

W normalnych warunkach okręt podchodzi na głębokość peryskopową i dopiero wówczas opróżnia zbiorniki balastowe albo przy pomocy wtłaczania sprężonego powietrza, albo przy pomocy powietrza pobranego z powierzchni. System awaryjny stosuje się jedynie w sytuacjach nadzwyczajnych, ponieważ po jego zastosowaniu okręt podnosi się z bardzo dużą prędkością. Przynajmniej w teorii wszystko było w porządku, aż do 10 kwietnia 1963 roku.

USS Thresher (SSN-593) – amerykański atomowy myśliwski okręt podwodny typu Permit (początkowo typ nazywano Thresher, ale po utracie okrętu nazwę typu zmieniono). Stępkę pod okręt położono 28 maja 1958 roku, wodowanie nastąpiło 9 lipca 1960 roku a do służby okręt wszedł 3 sierpnia 1961 roku. Okręt miał 85 m długości i wyporność 3420 ton pod wodą. Jego załoga składała się z 112 marynarzy i oficerów. Napęd stanowił jeden reaktor atomowy z turbiną parową o mocy 15 000 KM. Prędkość wynosiła 33 węzły. Uzbrojenie składało się z 4 wyrzutni torped kalibru 530 mm. Jest to pierwszy atomowy okręt podwodny, który zatonął na morzu. Mimo zatonięcia, okręt nigdy oficjalnie nie został skreślony z listy floty i pozostaje na tzw. „Wiecznym Patrolu”.

USS Thresher (SSN-593)

USS Thresher (SSN-593)

Tego dnia w trakcie testowego zanurzenia zatonął atomowy okręt podwodny USS Thresher z 129 marynarzami na pokładzie. Przyczyną zatonięcia był przeciek, który doprowadził do zalania maszynowni i wyłączenia reaktora, kiedy okręt znajdował się na głębokości 300-400 m. W trakcie próby awaryjnego wynurzenia (emergency blow) wtłaczane do zbiorników balastowych sprężone powietrze szybko się ochłodziło i zamarzło, blokując zawory.

USS Columbus w trakcie awaryjnego wynurzania - 4 czerwca 1998 r. (fot. David C. Duncan)

USS Columbus w trakcie awaryjnego wynurzania – 4 czerwca 1998 r. (fot. David C. Duncan)

Okręt nie był w stanie wynurzyć się, utracił całe zasilanie i nabierając wody zaczął tonąć. Po przekroczeniu maksymalnej głębokości zanurzenia (400 m) i opadnięciu na głębokość około 600 m, okręt implodował z powodu olbrzymiego ciśnienia. Jego szczątki opadły na głębokość 2500 m.

Analizując przyczyny katastrofy zauważono, że w przypadku wtłaczania sprężonego powietrza do zbiorników balastowych na dużych głębokościach, zawory zamarzają po kilku sekundach, uniemożliwiając dalszą pracę. W takich sytuacjach jedynym rozwiązaniem jest odrzucenie balastu stałego, o ile dany okręt wyposażony jest w taki system oraz nie nabiera wody.

Japoński konwencjonalny okręt podwodny typu Oyashio w trakcie awaryjnego wynurzania

Japoński konwencjonalny okręt podwodny typu Oyashio w trakcie awaryjnego wynurzania

W toku analiz podjęto decyzję o zmodernizowaniu systemów awaryjnego opróżniania zbiorników balastowych, dodając przy zaworach system ogrzewania powietrza wtłaczanego do zbiorników. W okrętach podwodnych o napędzie atomowym system ten zasilany jest przez parę znajdującą się w instalacji reaktora.

Modyfikacja ta stała się standardem na wszystkich okrętach podwodnych. Dzięki temu nawet w wyjątkowo trudnych sytuacjach okręt jest w stanie się wynurzyć. Procedura awaryjnego opróżnienia zbiorników balastowych nazywana jest po angielsku emergency blow albo emergency ballast blow. Nagłe opróżnienie zbiorników balastowych doprowadza do bardzo szybkiego wynurzenia okrętu. Zwykle moment wyjścia na powierzchnię wygląda bardzo efektownie.

Awaryjne wynurzenie niemieckiego U-boata  U-427. Zdjęcie wykonano przez peryskop.

Awaryjne wynurzenie niemieckiego U-boata U-427. Zdjęcie wykonano przez peryskop.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.

Google+