Walczące na wschodzie Ukrainy oddziały sięgają po różne środki “bojowe”. Separatyści z Doniecka postanowili zwiększyć swój potencjał bojowy poprzez uruchomienie czołgu IS-3 znajdującego się na betonowym cokole  w miejscowości Konstantynówka w obwodzie donieckim.

Czołg jako pomnik służył już od kilkudziesięciu lat, ale jak widać na poniższym filmiku, mimo to po drobnych pracach dało się uruchomić jego 520 konny silnik. Nie ma konkretnych informacji, co dalej dzieje się z czołgiem (uruchomiono go już kilka dni temu), ale jest mało prawdopodobne aby ten 45 tonowy czołg był użyteczny. Pomijając jego wiek, należy pamiętać, że nie ma żadnej amunicji do niego, także do walki się go nie wykorzysta (zresztą sądzę, że próba strzelania skończyłaby się eksplozją czołgu). Silnik i cały układ jezdny był nieruchomy od lat, także też dużo nie wytrzyma. Ale na pewno jest to ciekawe wydarzenie, zwłaszcza, że niewiele jest na chodzie czołgów tego typu.

Czołgi IS-3

Rosjanie posiadali pod koniec II wojny światowej kilka typów czołgów ciężkich. Jednym z nich był IS-2. Był to całkiem niezły czołg, jednakże rozwój uzbrojenia pod koniec wojny sprawił, że coraz szybciej stawał się przestarzały, zwłaszcza pod względem pancerza. W związku z tym w kwietniu 1944 roku podjęto decyzję o rozpoczęciu prac nad jego następcą. Analizując skutki bitwy pod Kurskiem, konstruktorzy wytypowali kilka kluczowych elementów czołgu, które gwarantowały jego większą przeżywalność. Był to mały profil przedni, potężny pancerz przedni a zwłaszcza pancerz na wieży. Mając to na uwadze zaprojektowano specjalny kadłub i wieżę o dużych skosach, w której zamontowano tę samą co w IS-sie-2 armatę kalibru 122 mm. Uzbrojenie nie było najlepsze, ale w tym czasie nie było nic lepszego.

Tak powstał czołg ciężki IS-3. Którego prototyp zbudowano w październiku 1944 roku. Pierwsze czołgi przedseryjnej produkcji powstały do końca stycznia 1945 roku. W kolejnych miesiącach powstały dalsze egzemplarze, ale żaden z nich nie został użyty podczas walk w Europie. Niektóre źródła mówią o obecności kilku czołgów tego typu w Chinach, gdzie miały walczyć z Japończykami, ale nie ma na to dowodów.

Egipskie IS-y-3

Egipskie IS-y-3

Po raz pierwszy IS-3 został zaprezentowany publicznie podczas defilady 7 września 1945 roku w Berlinie. Widok tych wielkich czołgów był olbrzymim zaskoczeniem dla Aliantów. Wśród oficerów, którzy widzieli je byli generałowie Patton, Robertson i Koenig. Podobno generał Patton widząc nowe czołgi zwrócił się do zaskoczonego  i przestraszonego Robertsona, że “Nie ma się czego obawiać, ponieważ jak będziemy z nimi walczyli to ja (Patton) będę po waszej stronie“. Mimo, iż nigdy nie doszło do konfliktu NATO z ZSRR, a Patton zmarł krótko po wojnie, to jego słowa okazały się prorocze, ponieważ w 1967 roku podczas walk na Bliskim Wschodzie Egipskie IS-3 spotkały się z Izraelskimi czołgami M48 Patton. Starcie zakończyło się miażdżącym zwycięstwem wojsk Izraelskich.

IS-3 w CSWL w Poznaniu

IS-3 w CSWL w Poznaniu

Czołgi IS-3 znalazły się na wyposażeniu kilku armii na świecie. Oprócz ZSRR, 2 czołgi tego typu trafiły do Polski (oba przetrwały do dnia dzisiejszego, z czego jeden w pełni kompletny znajduje się w CSWL w Poznaniu, a drugi niekompletny znajduje się w Warszawie), jeden do Czechosłowacji i kilkadziesiąt czołgów tego typu trafiło do Egiptu oraz Korei Północnej. Ponadto zdobyte przez Izraelczyków czołgi IS-3 (Egipcjanie wiele ich porzucili) były wykorzystywane przez długie lata jako stacjonarne punkty oporu.

Łącznie powstało 2305 czołgów tego typu. Po wycofaniu z eksploatacji wiele egzemplarzy trafiło do muzeów na całym świecie, oraz na pomniki. Najwięcej w Rosji i na Ukrainie oraz Białorusi.

IS-3 to bardzo ciekawy czołg, który w momencie pojawianie był bardzo nowoczesny, jednakże szybko został zdeklasowany przez nowocześniejsze i szybsze czołgi podstawowe.  

IS-3 w miejscowości Konstantynówka na Ukrainie

IS-3 w miejscowości Konstantynówka na Ukrainie

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.