Coraz większą popularnością zwłaszcza w Polsce, cieszą się ostatnio sklepy internetowe z Chin, oferujące bardzo różnorodne produkty, zwłaszcza elektronikę w całkiem przystępnych cenach. W moje ręce wpadły niedawno dostępne w tych sklepach słuchawki Xiaomi Mi Bluetooth Headphones, które postanowiłem przetestować.

Wykonanie i ergonomia

Xiaomi Mi Bluetooth Headphones to bezprzewodowe słuchawki, które jak sama nazwa wskazuje, łączą się za pośrednictwem bluetootha z naszym smartfonem. Słuchawki mają zamkniętą konstrukcję nauszników, która pomaga w wyciszeniu zewnętrznych dźwięków.

Xiaomi Mi Bluetooth Headphones

Xiaomi Mi Bluetooth Headphones

Pod względem wykonania Xiaomi Mi Bluetooth Headphones wypadają całkiem nieźle, głównie dzięki prostej i eleganckiej konstrukcji. W całości wykonane są z plastiku, ale ma on dobrą jakość i jest dobrze złożony, dzięki czemu słuchawki prezentują się całkiem solidnie. Nauszniki pokryte są miękkim materiałem imitującym skórę i wypełnione są miękką gąbką, przez co dobrze dopasowują się do głowy. Również pałąk pokryty jest miękką gumą, która zwiększą komfort noszenia.

W razie potrzeby, słuchawki możemy złożyć, co ułatwia ich schowanie (chociaż nie wpływa to znacząco na zmniejszenie ich rozmiaru). Wszystkie przyciski ukryto zgrabnie w nausznikach, przy czym główny przycisk włączania to zewnętrzna osłona lewej słuchawki. W dolnej części nausznika znajduje się natomiast potencjometr służący do zmiany głośności i przeskakiwania między utworami. W prawej słuchawce umieszczono gniazdo microUSB, służące do ładowania słuchawek.

Xiaomi Mi Bluetooth Headphones

Xiaomi Mi Bluetooth Headphones

Można śmiało powiedzieć, że chociaż oficjalnie słuchawki ważą 235 g, są lekkie i wygodne, nawet przy długim noszeniu. Ogólnie wykonanie jest również bardzo dobre, aczkolwiek przez to, że nie można ich mocno złożyć, trzeba uważać chowając je np. do plecaka lub torby, aby nie uszkodzić pałąka.

W zestawie oprócz słuchawek i instrukcji powinien znajdować się również kabel microUSB służący do ich ładowania, ale niestety w otrzymanym zestawie takowego nie znalazłem. Na szczęście nie jest to problem, ponieważ kable tego typu są bardzo popularne. Wbudowana bateria pozwala na słuchanie muzyki przez dobrych kilka godzin, więc spokojnie powinna wystarczyć np. na lot samolotem, bądź dłuższe podróże.

Xiaomi Mi Bluetooth Headphones

Xiaomi Mi Bluetooth Headphones

Podczas uruchamiania słuchawek możemy usłyszeć komunikaty, zapewne o stanie baterii, aczkolwiek niestety, jak przystało na chiński produkt, komunikaty są po chińsku, więc ciężko powiedzieć co oznaczają. Parowanie słuchawek z smartfonem jest proste, a w razie czego w instrukcji mamy opisane (po angielsku) wszystkie przyciski i opcje.Na smartfonie możemy również sprawdzić stan baterii.

Dźwięk

O ile ergonomia Xiaomi Mi Bluetooth Headphones wypada całkiem nieźle, dźwięk nie jest już tak dobry. Jak na tak duże słuchawki, wydawałoby się, że powinien on być całkiem niezły. Niestety nie uświadczymy tu prawie żadnych niskich tonów, a czasami możemy usłyszeć również szumy. Jeśli więc zależy nam na dobrej jakości dźwięku, możemy poczuć się zawiedzeni.

Xiaomi Mi Bluetooth Headphones

Xiaomi Mi Bluetooth Headphones

Jest to chyba największa wada tych słuchawek, zwłaszcza przy ich cenie około 300 zł (z kodem rabatowym). W tej cenie znajdziemy na polskim rynku na pewno o wiele lepsze przewodowe słuchawki. Z bezprzewodowymi bywa różnie, ale konkurencja może być spora. Szkoda, bo słuchawki te mają całkiem niezły potencjał pod względem wykonania i ergonomii.

Strona sklepu: Xiaomi Mi Bluetooth Headphones (przy zakupie można podać kod rabatowy “plsluchawki”). Jeśli natomiast chcecie kupić nowego smartfona, sprawdźcie TEN link.

7.0 Mogło być lepiej

Słuchawki Xiaomi Mi Bluetooth Headphones wykonane są całkiem nieźle, oraz co istotne są bardzo wygodne. Niestety jakość dźwięku jest średnia, przez co nie każdemu przypadną do gustu.

  • Wykonanie 7
  • Ergonomia 9
  • Jakość dźwięku 5
  • Ocena użytkowników (0 głosów) 0
Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.