Radziecka flota w okresie międzywojennym intensywnie rozwijała flotę kutrów torpedowych, które miały stanowić uzupełnienie skromnej, pozbawionej ciężkich okrętów wojennych floty. Wśród wielu zaprojektowanych w tym czasie jednostek, szczególnie istotne były kutry torpedowe typu G-5.

Geneza

Na początku lat 20. radziecka flota była w opłakanym stanie. Okręty pozostające w służbie były zwykle bardzo wyeksploatowane i przestarzałe, a jednostki, których budowę rozpoczęto w trakcie I wojny światowej przez długi czas stały w stoczniach, a ich stan pozostawiał wiele do życzenia. Koszty odbudowy floty były zbyt wysokie, aby Rosjanie mogli w przewidywalnej perspektywie czasowej wprowadzić do eksploatacji odpowiednią liczbę większych okrętów wojennych. W zaistniałej sytuacji zaczęto szukać tańszych alternatyw. Wybór padł na lekkie kutry torpedowe, na tyle małe, że ich budowa nie była (przynajmniej w teorii) tak trudna i kosztowna jak w przypadku większych jednostek, oraz uzbrojonych w torpedy, które mogły skutecznie razić większe okręty nawodne.

Kuter torpedowy typu G-5

Kuter torpedowy typu G-5

Już w połowie lat 20. w biurze konstrukcyjnym CAGI, zarządzanym przez Andrieja Tupolewa (konstruktora lotniczego) rozpoczęto prace nad odpowiednimi jednostkami. Od początku zakładano wykorzystanie technologii lotniczych, z którymi biuro miało doświadczenie, oraz aby zapewnić kutrom jak największą prędkość.  Pierwszą jednostką testową jaka powstała był kuter torpedowy GANT-3, uzbrojony w pojedynczą torpedę kalibru 450 mm. Wyróżniał się on nietypowym kształtem kadłuba w układzie ślizgacza, z torpedą umieszczoną na rufie. Po zrzuceniu torpedy, kuter musiał wykonać zwrot aby zejść z toru torpedy. Kadłub o bardzo aerodynamicznym kształcie wykonano natomiast z duraluminium.

Już podczas prób stało się jasne, że pojedyncza torpeda to zbyt słabe uzbrojenie, dlatego rozpoczęto prace nad powiększonym kutrem z dwiema torpedami kalibru 450 mm i nieco większą nadbudówką. Docelowo kutry miały być uzbrojone w torpedy kalibru 533 mm, ale z powodu powolnych postępów prac nad nimi, skupiono się na rozwoju konstrukcji dopasowanych do mniejszych, ale i mniej efektywnych torped. Próby powiększonego kutra zakończyły się sukcesem, w związku z czym podjęto decyzję o rozpoczęciu produkcji seryjnej jednostek pod oznaczeniem Sz-4.

Kuter torpedowy typu G-5

Kuter torpedowy typu G-5

Kutry torpedowe typu G-5

Doświadczenia z eksploatacji kutrów Sz-4 sprawiły, że już 18 czerwca 1928 roku CAGI otrzymało zadanie opracowania kolejnego kutra, wzorowanego na Sz-4, ale dostosowanego do torped kalibru 533 mm, które były na ostatnim etapie prac rozwojowych. Nowe kutry miały być większe, aby zapewnić im lepszą dzielność morską, oraz miały dysponować większą prędkością od poprzedników.

O ile zaprojektowanie nowego, większego kadłuba nie było dużym problemem, znalezienie odpowiedniego napędu już tak. Początkowo zakładano zainstalowanie dwóch rosyjskich silników GM-13 o mocy 1600 KM, ale prace nad nimi przebiegały bardzo powoli. Tymczasowo zdecydowano się więc na importowane silniki, ale ich pozyskanie również było utrudnione. Ostatecznie wybór padł na włoski silnik lotniczy Isotto-Franchini ASSO-1000. Zanim jednak dostosowano go do zainstalowania na jednostce pływającej, minęło kilka miesięcy, w trakcie których prace nad kutrem były wstrzymane.

Kuter torpedowy typu G-5

Kuter torpedowy typu G-5

Prace nad nowym kutrem oznaczonym ostatecznie jako G-5 ruszyły w 1930 roku, ale próby rozpoczęto dopiero w 1933 roku. Jednostka była podobna do Sz-4, ale była od nich większa. Ze względu na ogólnie dobre osiągi i wysoką prędkość – 65 węzłów bez uzbrojenia i 58 węzłów z uzbrojeniem, szybko podjęto decyzję o rozpoczęciu produkcji seryjnej.

Budowę zlecono kilku stoczniom i podzielono na serie, przez co każda kolejna seria różniła się od poprzedniej wprowadzanymi na bieżąco poprawkami. Standardowy kuter torpedowy typu G-5 miał około 19 m długości i wyporność około 16 ton. Poszczególne serie jednostek różniły się zastosowanym napędem, ale ostatecznie, najpopularniejszym stał się silnik Mikulin GAM-34BS o mocy 850 KM, wywodzący się z silników lotniczych. Zapewniał on prędkość maksymalną 53 węzłów. Uzbrojenie obronne składało się najpierw z pojedynczego karabinu maszynowego kalibru 7,62 mm, a później zamienionego na karabin maszynowy kalibru 12,7 mm. Uzbrojenie ofensywne składało się z dwóch torped kalibru 533 mm na wyrzutniach na rufie. Podobnie jak w przypadku wcześniejszych kutrów, po zrzuceniu torped, jednostka musiała zejść z ich toru rejsu, zanim uruchomiły się silniki marszowe torped. Możliwe było również przenoszenie min zamiast torped.

Kuter torpedowy typu G-5

Kuter torpedowy typu G-5

Do wybuchu II wojny światowej powstało około 200 kutrów typu G-5, które trafiły do wszystkich radzieckich flot. Już po wybuchu wojny zbudowano kolejne jednostki, jednak dokładna ich liczba jest trudna do oszacowania – przyjmuje się, że łącznie powstało do 300 kutrów tego typu w różnych seriach produkcyjnych.

Podczas eksploatacji jednostek szybko zaczęły wychodzić na jaw liczne wady konstrukcyjne i projektowe. Zastosowanie dural aluminium zmniejszało masę kutrów, ale materiał ten był całkowicie nieodporny na korozję, przez co kutry musiały być regularnie konserwowane, a nawet według niektórych źródeł, nie mogły przebywać w wodzie zbyt długo, kiedy nie były używane. Kolejnym problemem było słabe uzbrojenie obronne, które było niewystarczające do zwalczania samolotów, oraz ewentualnego atakowania celów na brzegu. Charakterystyczny system zrzucania torped również powodował problemy, zwłaszcza podczas ataku kilku jednostek, które musiały uważać, aby podczas zwrotu nie wpaść na siebie.

Kuter torpedowy typu G-5

Kuter torpedowy typu G-5

Kutry typu G-5 używano intensywnie przez całą wojnę, chociaż głównie w roli jednostek patrolowych i wsparcia (podobno na niektórych montowano wyrzutnie rakiet niekierowanych). Według dostępnych informacji tylko dwukrotnie kutry tego typu przeprowadziły skuteczne ataki torpedowe – na fiński stawiacz min Riilahti oraz niemiecki trałowiec M37. Co ciekawe, kutry typu G-5 produkowano podczas II wojny światowej chociaż dostępne były lepsze jednostki. Na początku lat 50. wszystkie kutry typu G-5, które przetrwały wojnę zostały wycofane z eksploatacji. Do naszych czasów przetrwał tylko jeden egzemplarz (bardziej przypominający wrak…).

Wśród zagranicznych użytkowników jednostek tego typu znalazła się Hiszpania. 4 jednostki otrzymała flota republikańska i według dostępnych źródeł, dwie zostały przejęte przez oddziały nacjonalistyczne i pozostawały w eksploatacji do 1946 roku. Po wojnie pewna liczba kutrów G-5 trafiła również do Korei Północnej.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.