W Holandii, w lesie między Tilburgiem a Alphen znaleźć można nietypowy widok. Na zdjęciach z drona widać czerwony samolot, kształtem przypominający niemieckiego Messerschmitta Bf 109. Dopiero po bliższym przyjrzeniu z ziemi okazuje się, że nie jest to samolot, a makieta, nieprzypadkowa makieta.

Poniższe zdjęcie wykonał Marcin Podgajny (Instagram: coldwolf.photo) w Holandii, w lesie między miejscowościami Riel i Alphen na południowy-zachód od Tilburga. Przedstawia ono wydawać by się mogło pomalowanego na czerwono Messerschmitta Bf 109 stojącego w środku lasu. Samo zdjęcie wygląda świetnie (zrobiono je dronem Mavic Air 2) i na jego podstawie można snuć różne teorie. Skąd ten samolot się tam wziął, jaka jest jego historia, dlaczego jest czerwony (przecież każdy zna historię niemieckiego asa z czasów I wojny światowej, Manfreda von Richthofena i jego czerwonego Fokkera Dr.I)?

Schijnvliegveld de Kiek (fot. Marcin Podgajny/instagram.com/coldwolf.photo)

Schijnvliegveld de Kiek (fot. Marcin Podgajny/coldwolf.photo)

Dopiero, kiedy spojrzy się na ten samolot z ziemi, okazuje się, ze nie jest to prawdziwy samolot, a metalowa konstrukcja, przypominająca tylko samolot. Zbudowano ją w 2019 roku z inicjatywy lokalnych mieszkańców. Jest ona częścią projektu, który ma upamiętnić znajdujące się w tym rejonie w latach 1940-1944 Schijnvliegveld de Kiek, czyli fikcyjne lotnisko o kodowym oznaczeniu SF 37, zbudowane przez Niemców.

Stworzyli oni całą bazę lotniczą z dwoma fikcyjnymi pasami startowymi wyciętymi w trawie, imitacjami hangarów, bunkrów i samolotów, aby zmylić Aliantów. Wszystko się udało, ponieważ miejsce to było wielokrotnie bombardowane, a jeden z największych nalotów miał miejsce 20 października 1943 roku. Dopiero w momencie zajęcia tych terenów przez wojska alianckie odkryto, że całe lotnisko było mistyfikacją, stworzoną po to, aby odciągnąć alianckie bombowce od innych, prawdziwych lotnisk znajdujących się w tym rejonie.

Schijnvliegveld de Kiek

Schijnvliegveld de Kiek

Dla upamiętnienia 75 rocznicy wyzwolenia miejscowości Riel, postanowiono zbudować niewielki park, którego częścią miała być właśnie ta instalacja – dostarczona na miejsce przez śmigłowiec Chinook Holenderskich Sił Powietrznych. Samolot początkowo stał na otwartym polu, ale z czasem przeniesiono go do lasu, ustawiając go na skrzyżowaniu kilku alejek. Więcej informacji o tym miejscu można znaleźć na stronie Schijnvliegveld de Kiek.

Dziękuję również Marcinowi za zdjęcie i zachęcam do zajrzenia na jego Instagrama!

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.