Jak wyglądałyby polskie filmy gdyby kręcono je w Hollywood? Na pewno inaczej! Lepiej? Gorzej? Ciężko powiedzieć, ale na pewno niektóre wreszcie dałoby się oglądać… Zbiór kilku najlepszych przeróbek polskich film na wzór hollywoodzki (plus kilka zwiastunów filmów, które nie muszą być przerabiane bo trzymają znakomity poziom).

Polskie filmy słyną z tego, że… są oryginalne, cytując klasyka. Wyróżniają się wykonaniem, specyfiką gry aktorskiej i ogólnie całokształtem twórczości. Oczywiście wszystko to kwestia gustu, a filmy są lepsze lub gorsze. Kino hollywoodzkie natomiast prezentuje się zupełnie inaczej. Pełne patosu i melancholii filmy powstające za oceanem mają swój własny klimat.

Czy są dobre? To już tym bardziej kwestia gustu. Aby być poprawnym politycznie, zwłaszcza dzisiaj w dobie wszechobecnej krytyki amerykańskiej papki filmowej powinno się powiedzieć, że filmy te są kiepskie i takie same. Tyle stanowiska poprawnego politycznie. Osobiście, cóż, lubię kino amerykańskiej, zwłaszcza wielkie produkcje.

Oczywiście prezentowane w tych filmach wydarzenia czasami zakrawają o absurd, a patos wylewający się z ekranu podczas oglądania Kapitana Ameryki nie mieści się w wiadrze, w którym wcześniej zbieraliśmy krew podczas oglądania kolejnej Piły, ale ogólnie wiele z tych filmów ogląda się całkiem przyjemnie. Dobre efekty, dobra gra aktorska, ciekawa, często nietypowa fabuła, dobry i zły bohater i trochę przewidywalności, sprawia, że filmy te może nie niosą wielkiego przesłania, ale za to są świetną rozrywką.

A co by było, gdyby tak za nasze rodzime filmy wzięli się amerykanie? Jak wyglądałby klasyk, jakim są Krzyżacy albo Potop w wydaniu typowo hollywoodzkim? Wbrew pozorom mogłoby to wyglądać całkiem ciekawie. W sieci znaleźć można całkiem sporo filmików, przedstawiających zwiastuny polskich klasyków w wydaniu hollywoodzkim. Niektóre z nich wypadają naprawdę ciekawie, inne trochę gorzej. W efekcie końcowym jednak najważniejsze jest to, że po obejrzeniu tych zwiastunów nigdy już nie spojrzycie na te filmy tak samo.

Dlatego postanowiłem zebrać kilka co ciekawszych “zwiastunów made in usa”.

Tekst zaktualizowany – niestety kilka lepszych zwiastunów zostało usuniętych z YouTuba i lista nie jest już tak ciekawa i pełna jak kiedyś.

A początek film, bez którego nie byłoby w Polsce żadnych świąt (pomijając Kevina na Boże Narodzenie). Potop po hollywoodzku.

Ogniem i Mieczem mimo wszystko, uważam, że w oryginale jest całkiem niezły i trzyma poziom. Natomiast wersja “amerykańska” cóż jest ciut podobna do wcześniejszego Potopu.

Wiedźmin to film o którym wielu chciałoby zapomnieć. Nawet amerykański zwiastun niewiele tu pomaga…

A teraz coś z Bogusławem Lindą – Sara. Jak dla mnie jeden z lepszych zwiastunów tego rodzaju.

Pan Tadeusz w wersji amerykańskiej (albo bardziej jako Hobbit)

Klan w wersji amerykańskiej? Da się:

A tu spojrzenie w drugą stronę, czyli Gra o Tron w wersji Made in Poland 🙂

Podsumowując, czy jest więc aż tak źle z naszymi filmami, że jedynym ratunkiem jest ich przerabianie w internecie? Nie, wręcz przeciwnie. Tak jak kiedyś narzekałem na polskie kino, obecnie coraz częściej trafiają się całkiem niezłe produkcje, które nie tylko są dobre, ale często są po prostu znakomite. Owszem dominują przeciętne produkcje i kolejne komedyjki, ale ilość dobrych filmów w naszym kraju rośnie, także obawy, jakie wielu z nas miało oglądając np. Bitwę pod Wiedniem (mam nadzieję, że nie urażę nikogo) można trochę odsunąć na bok. 

Na zakończenie kilka co lepszych filmów ostatnich lat, które nie potrzebują przeróbki. 

Pokłosie Władysława Pasikowskiego

Kolejna produkcja Pasikowskiego – Jack Strong. Jego recenzję znajdziecie pod TYM linkiem

Jednym z najlepszych filmów ostatnich lat jest bez wątpienia dzieło Łukasza Palkowskiego – Bogowie. Nie często film o takiej tematyce może być tak wciągający.

Ambassada Juliusza Machulskiego niekoniecznie jest doceniana przez widzów, ale według mnie to jeden z lepszych filmów – grunt to mieć dystans do siebie i historii.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.