Wraz z upadkiem ZSRR i uzyskaniem niepodległości, Ukraina odziedziczyła po wielkim bracie olbrzymie ilości sprzętu wojskowego. Rozsiane po całym kraju składowiska sprzętu, bazy wojskowe oraz zakłady przemysłowe zaopatrujące niegdyś całe mocarstwo znalazły się w rękach jednego znacznie mniejszego kraju.

Znaczna część tego sprzętu przez lata czekała na lepszy los i niszczała. Gdy wreszcie zaczęto zajmować się setkami czołgów ustawionych w składowiskach sprzętu okazało się, że w większości nie nadaje się on już praktycznie do niczego.

Rozkradzione i pozbawione najbardziej przydatnych elementów pojazdy do dnia dzisiejszego zalegają w jednym z Charkowskich składów sprzętu wojskowego. Oficjalnie znajdują się na terenie zakładu remontowego gdzieś w mieście – niestety nie udało mi się znaleźć dokładnej lokalizacji.

Na olbrzymim placu i w kilku hangarach znaleźć można dziesiątki jak nie setki czołgów T-64, T-72 i T-80 wycofanych z służby wiele lat temu. Prawdziwe pancerne cmentarzysko.

Zdjęcia wykonał Pavel Itkin kilka lat temu. Zanim udało mu się dostać do samego zakładu, przez kilka miesięcy szukał jego dokładnej lokalizacji. Teren jest podobno bardzo pilnie strzeżony, a sam obiekt funkcjonuje w pewnym stopniu. Mimo to udało mu się dostać do środka i przez kilka godzin wędrować między czołgami.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.