Chociaż w połowie lat 30. podstawowym brytyjskim myśliwcem został Gloster Gladiator, jego miejsce mógł zająć mało znany i bardzo oryginalny jak na tamte lata Bristol Type 133 (R-10). Maszyna mimo dobrze zapowiadających się możliwości, nigdy nie weszła do produkcji, a jedyny egzemplarz został zniszczony w katastrofie lotniczej.

Przygotowana w 1931 roku przez brytyjskie Air Ministry specyfikacja F.7/30 zakładała powstanie myśliwca mogącego osiągać prędkość 400 km/h i uzbrojonego w cztery karabiny maszynowe. Do prac nad takimi samolotami przystąpiło kilka wytwórni, w tym Bristol Aeroplane Company. Pierwszym przygotowanym projektem został Bristol Type 123.

Bristol Type 133 (fot. BEA Systems)

Bristol Type 133 (fot. BEA Systems)

Samolot miał układ dwupłatowca i wyposażony był w dwunastocylindrowy silnik Rolls-Royce Goshawk III o mocy 695 KM, zapewniający prędkość maksymalną 378 km/h. Myśliwiec (nigdy nie uzbrojony) miał 7,67 m długości, 9 m rozpiętości skrzydeł i maksymalną masę startową 2150 kg. Oblatano go 12 czerwca 1934 roku, jednak szybko okazało się, że projekt ma wiele wad, przez co zaniechano dalszych prac.

Jeszcze zanim maszyna wzbiła się w powietrze, inżynierowie w zakładach Bristola postanowili rozpocząć prace nad drugim myśliwcem, wyposażonym w bardziej sprawdzony dziewięciocylindrowy silnik gwiazdowy Bristol Mercury VIS.2 o mocy 640 KM. Prace nad maszyną oznaczoną jako Bristol Type 133 prowadził zespół pod kierownictwem Franka Barnwella.

Bristol Type 133 (fot. BEA Systems)

Bristol Type 133 (fot. BEA Systems)

Samolot (oznaczony tymczasowo jako R-10) ukończono w tym samym czasie co Type 123 i oblatano 8 czerwca 1934 roku. Za sterami zasiadł Cyril Uwins. Maszyna miała 8,5 m długości i 11,9 m rozpiętości skrzydeł, a maksymalna masa startowa wynosiła również 2150 kg. Zamontowany silnik zapewniał prędkość maksymalną 418 km/h. Uzbrojenie składało się z 4 karabinów maszynowych kalibru 7,7 mm – po 2 skrzydłach i w kadłubie.

Samolot miał metalową konstrukcję i pokryty był aluminiowymi blachami (powierzchnie sterowe pokryto płótnem). Co istotne, był dolnopłatem, w przeciwieństwie do większości maszyn zbudowanych pod specyfikację F.7/30. Zastosowano chowane podwozie, ale kokpit był otwarty. W trakcie prowadzonych w kolejnych miesiącach testów, prototyp poddano wielu modyfikacjom. Zmieniono kształt statecznika, wiele szczegółów konstrukcji i wyposażenia, oraz zamontowano owiewkę kokpitu.

Bristol Type 133 (fot. BEA Systems)

Bristol Type 133 (fot. BEA Systems)

Type 133 był obiecującą konstrukcją, ale w trakcie prób cały czas napotykano na mniejsze bądź większe problemy. 8 marca 1935 roku w trakcie jednego z lotów testowych maszyna wpadła w płaski korkociąg. Gdy pilot uznał, że nie jest w stanie uratować samolotu, wyskoczył na spadochronie, ratując swoje życie. Jedyny prototyp Type 133 rozbił się, co doprowadziło do zamknięcia projektu.

Główną przyczyną zamknięcia prac nad maszyną było opracowanie udanego Gloster Gladiatora, oraz postępujące prace nad myśliwcem Hawker Hurricane. W tej sytuacji szanse na powodzenie projektu Bristola były minimalne. Ostatecznie to właśnie Gloster Gladiator wszedł do eksploatacji i produkcji seryjnej.

Wrak Bristol Type 133 (fot. BEA Systems)

Wrak Bristol Type 133 (fot. BEA Systems)

Podziel się.

O autorze

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.