Lotnisko w Kobylnicy pod Poznaniem jest obecnie domem Aeroklubu Poznańskiego im. Wandy Modlibowskiej. Niedługo jednak aeroklub przeniesie się na lotnisko w Kąkolewie, a ich stare lotnisko zostanie zlikwidowano. W związku z tym warto je odwiedzić i uwiecznić na zdjęciach.

W miniony piątek miałem okazję odwiedzić lotnisko w Kobylnicy w nieco innych okolicznościach niż zwykle. Akademicki Klub Lotniczy Politechniki Poznańskiej zorganizował wycieczkę po lotnisku, w ramach której zaprezentowano zarówno historię aeroklubu jak i jego statki powietrzne, a także przybliżono działalność współczesną i historyczną.

Lotnisko w Kobylnicy (fot. Michał Banach)

Lotnisko w Kobylnicy (fot. Michał Banach)

Chociaż już sama wycieczka była sporą atrakcją, najciekawszym jej elementem były treningi Grupy Akrobacyjnej “Żelazny”, która jest chyba najbardziej rozpoznawalną wizytówką Aeroklubu Poznańskiego. Kilkugodzinny pobyt na lotnisku zwieńczyło spotkanie z pilotami zespołu.

Lotnisko w Kobylnicy powstało w 1942 roku i było używane przez Niemców jako obiekt szkoleniowy dla pilotów. Po wojnie przejęli je najpierw Rosjanie, a później w 1947 roku zostało przekazane Aeroklubowi Poznańskiemu, który działa na nim do dnia dzisiejszego. Ze względu na rozbudowę okolicznych miejscowości, rosnące potrzeby aeroklubu i Politechniki Poznańskiej, która również aktywnie korzysta z lotniska, podjęto decyzję o przenosinach na lotnisko w Kąkolewie.

Lotnisko w Kobylnicy (fot. Michał Banach)

Lotnisko w Kobylnicy (fot. Michał Banach)

Obecnie trwają prace nad budową infrastruktury potrzebnej na nowym lotnisku – posiadającym betonowy pas startowy, będący pozostałością po działającej tam kiedyś zapasowej bazie lotniczej dla lotniska w Krzesinach. Zapewne w ciągu półtora roku Aeroklub Poznański opuści Kobylnicy, a teren lotniska zostanie zabudowany osiedlami.

W związku z tym warto odwiedzić lotnisko, ponieważ ma ono bogatą historię i wiele ciekawych zakamarków, o których nie wszyscy wiedzą. Jednym z ciekawszych elementów infrastruktury lotniska jest niepozorny drewniany hangar, wykorzystywany obecnie przez szybowników. Zbudowano go w 1943 roku i mimo upływu lat, cały czas pozostaje w użyciu. Pozostałe budynki powstawały później, ale również i one są pełne historii.

Tymczasowa "wieża kontroli lotów" na czas treningów (fot. Michał Banach)

Tymczasowa “wieża kontroli lotów” na czas treningów (fot. Michał Banach)

W hangarach i wokół nich znaleźć można sporo maszyn, które zakończyły już swoją służbę i obecnie powoli odchodzą w niepamięć. Znajdziemy wśród nich MiG-a-21 w charakterystycznym malowaniu, trzy An-2, które nie są już używane, oraz kilka innych maszyn, które wykorzystywano jako źródła części zamiennych, kiedy ich służba dobiegła końca.

Poniżej znajdziecie galerię zdjęć z ostatniej wizyty na lotnisku. Pod TYM linkiem znajdziecie natomiast galerię z 2016 roku, przedstawiającą wspomnianej wcześniej zapomniane samoloty na Kobylnicy.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.