Wieczór 2 lipca 1900 roku zapisał się w historii jako data pierwszego startu sterowca o konstrukcji szkieletowej. Zbudowany przez Ferdynanda Zeppelina sterowiec LZ 1 wykonał krótki lot, udowadniając, że możliwe jest budowanie coraz większych i lepszych statków powietrznych.

Droga do pierwszego sterowca

Historia sterowców sięga połowy XIX wieku. W 1851 roku Henri Jules Giffard opatentował maszynę parową przystosowaną do napędzania statku powietrznego. Jego balon wyposażony w niewielki silnik parowy wzbił się w powietrze 24 września 1852 roku. W kolejnych latach wykonano jeszcze kilka prób napędzania balonów, jednak dopiero 9 sierpnia 1884 roku wykonano lot, który zaważył na historii sterowców. Tego dnia francuski sterowiec La France pokonał trasę o długości 7,6 km, pokazując potencjał tego typu maszyn.

LZ 1

LZ 1

Cechą charakterystyczną pierwszych sterowców była konstrukcja składająca się z balonu napełnionego gazem i podwieszonej pod nim gondoli z napędem, niewiele różniącej się od konstrukcji balonów. Maszyny te były bardzo podatne na porywy wiatru a ich konstrukcja była wyjątkowo krucha. Zafascynowany sukcesem sterowca La France niemiecki wojskowy i inżynier Ferdinand Graf von Zeppelin postanowił to zmienić.

Po zakończeniu kariery wojskowej w 1891 roku rozpoczął prace nad sterowcami zupełnie nowego rodzaju. Przez 7 lat bezskutecznie starał się pozyskać finansowanie na budowę zaprojektowanego wspólnie z Theodorem Koberem statku powietrznego. W przeciwieństwie do wcześniejszych sterowców, projekt Zeppelina i Kobera posiadał sztywną, szkieletową konstrukcję, w której umieszczono zbiorniki napełniane gazem. Pod szkieletem umieszczono natomiast gondole dla pasażerów i silniki. Jednym z problemów, które Zeppelin musiał przezwyciężyć było jednak znalezienie odpowiednio lekkiego silnika do napędu sterowca.

LZ 1

LZ 1

LZ 1 – pierwszy sterowiec szkieletowy

Dopiero w 1898 roku Zeppelinowi udało się utworzyć firmę Gesellschaft zur Förderung der Luftschiffart, która miała podjąć się budowy sterowca. Ponad połowę kapitału firmy, wynoszącego 800 000 marek wpłacił sam Zeppelin, a resztę, grupa inwestorów, wśród których znaleźli się Philipp Holzmann, Max von Eyth, Carl von Linde, Friederich Voith oraz Daimler.

LZ 1

LZ 1

Po przezwyciężeniu większości problemów, 17 czerwca 1898 roku rozpoczęto budowę pierwszego sterowca. Maszyna otrzymała nazwę LZ 1 i miała 128 m długości, 11,7 m średnicy i pojemność 11 298 m³. Jako napęd wybrano dwa czterocylindrowe silniki Daimler NL-1 o mocy 14,2 KM.

LZ 1

LZ 1

Prace prowadzono na specjalnej barce zakotwiczonej na Jeziorze Bodeńskim niedaleko Manzell. Zeppelin uważał, że operowanie sterowcem z wody będzie bezpieczniejsze niż z lądu, a dodatkowo barka była łatwiejsza w przesuwaniu, dzięki czemu sterowiec można było szybciej ustawić pod wiatr.

Pierwszy lot LZ 1 miał miejsce 2 lipca 1900 roku o godzinie 20:03. Maszyna z 5 osobami na pokładzie oraz ładunkiem 350 kg balastu wzniosła się na wysokość 410 m i w ciągu 17 minut pokonała dystans 6 km. Niestety podczas lądowania sterowiec uległ uszkodzeniu i wymagał naprawy, połączonej z modernizacją. W trakcie lotu okazało się bowiem, że zastosowany aluminiowy szkielet nie miał wystarczającej sztywności.

LZ 1

LZ 1

Po zastosowaniu poprawek maszyna jeszcze dwukrotnie wzbiła się w powietrze 17 i 24 października 1900 roku. Niestety mimo udowodnienia, że taka konstrukcja ma potencjał, projekt nie zyskał zainteresowania niemieckich władz, a brak kontraktu na budowę kolejnych maszyn sprawił, że firma Zeppelina zbankrutowała.

Zeppelin nie poddał się jednak i kontynuował prace nad sterowcami. Już w 1905 roku rozpoczął budowę drugiej maszyny – LZ 2, ale dopiero w 1908 roku sterowce szkieletowe Zeppelina zyskały zainteresowanie wojska. Podczas I wojny światowej Zeppeliny, jak zaczęto nazywać niemieckie sterowce, wykorzystywano jako bombowce oraz maszyny transportowe. Po wojnie wraz z rozwojem lotnictwa ich rola zaczęła jednak spadać. Ostatecznie 6 maja 1937 roku era sterowców szkieletowych zakończyła się wraz z katastrofą LZ 129 Hindenburg.

LZ 2

LZ 2

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.

Google+