Chociaż to Brytyjczycy stworzyli pierwsze czołgi, Francuzi zapisali się w historii jako twórcy pierwszego “nowoczesnego” czołgu, którego układ konstrukcyjny stał się standardem projektowania czołgów utrzymywanym do dnia dzisiejszego. Czołgiem tym był niewielki, dwuosobowy czołg lekki Renault FT.

Geneza

Ojcem francuskich wojsk pancernych był płk Jean Baptiste Estienne. Na początku 1915 roku próbował on nawiązać współpracę z zakładami Renault, zlecającym im opracowanie pierwszego francuskiego czołgu. Louis Renault odmówił jednak udziału w projekcie, tłumacząc się brakiem mocy przerobowych.

Renault FT

Renault FT

W związku z tym Estienne nawiązał współpracę z firmą Schneider, która wcieliła jego projekt w życie. Gdy produkcja czołgów Schneider CA1 szła już pełną parą, Estienne ponownie zwrócił się do zakładów Renault z pomysłem zaprojektowania małego, lekkiego czołgu, który powinien być tani i łatwy w produkcji. Spotkanie w tej sprawie między pułkownikiem a Louisem Renault miało miejsce 16 lipca 1916 roku.

Istnieją dwie wersje tej historii. Według pierwszej, Estienne po zapoznaniu się w czerwcu 1916 roku z brytyjskimi czołgami uznał, że należy rozpocząć prace nad lżejszym czołgiem, który w praktyce miał być ruchomym gniazdem karabinu maszynowego i następnie namówił francuskiego przemysłowca, który zgodził się rozpocząć prace nad czołgiem. Druga wersja, sugeruje, że już 21 grudnia 1915 roku w zakładach Renault rozpoczęto prace nad lekkim bojowym pojazdem gąsienicowym, który zyskał właściwą formę po zmodyfikowaniu projektu według wytycznych pułkownika Estienne.

Renault FT

Renault FT

Narodziny “nowoczesnego ” czołgu

Niezależnie od genezy prac, pierwsze konkrety na temat czołgu Renault pojawiły się już w listopadzie 1916 roku. Estienne przekazał swoją pozytywną opinię o pojeździe głównodowodzącemu francuskiej armii, generałowi Joffre. Ten poparł projekt i zalecił zamówienie150 czołgów, a później kolejnego 1000, jak tylko prototyp zostanie sprawdzony.

Wkrótce plany te uległy jednak zmianie, ponieważ wielu oficerów francuskiej armii krytycznie patrzyło na czołgi, a generał Nivelle, który zastąpił Joffre’a na stanowisku głównodowodzącego zawiesił zamówienia na nowe czołgi. Dopiero kolejna zmiana głównodowodzącego, którym został generał Pétain przyniosła pozytywne zmiany dla wprowadzenia czołgu Renault do służby.

Renault FT

Renault FT

Niezależnie od politycznych przepychanek, w zakładach Renault kontynuowano prace nad nowatorskim czołgiem lekkim. Konstruktorzy zgodnie z zaleceniami Estienne zaprojektowali mały, dwuosobowy czołg, w którym uzbrojenie umieszczono w małej obrotowej wieży zapewniającej możliwość prowadzenia ognia w zakresie 360°.

Podczas prac nad czołgiem wielokrotnie modyfikowano założenia. W 1917 roku dołożono do nich potrzebę zainstalowania w wieży krótkolufowego działka kalibru 37 mm zamiast karabinu maszynowego. W efekcie końcowym powstał czołg o długości 5 m, szerokości 1,7 m i wysokości 2,1 m, ważący 6,5 tony (waga została narzucona przez konstruktorów, którzy obawiali się, że dostępne silniki nie będą w stanie zapewnić odpowiednich osiągów cięższemu pojazdowi). Napęd zapewniał czterocylindrowy silnik o pojemności 4,5 litra i mocy 39 KM. Zapewniał on zawrotną prędkość 7,7 km/h i zasięg około 35-60 km. Zapas 95 litrów paliwa starczał maksymalnie na 8 godzin pracy silnika.

Renault FT

Renault FT

Uzbrojenie umieszczono w jednoosobowej, obracanej ręcznie wieżyczce. W podstawowej wersji był to karabin maszynowy Hotchkiss kalibru 8 mm, natomiast w drugiej wersji zainstalowano armatę Puteaux SA 1918 kalibru 37 mm. W toku dalszych prac pojawiły się pomysły instalowania innych rodzajów uzbrojenia, w tym lekkich haubic kalibru 75 mm. Inną modyfikacją, którą wprowadzono stosunkowo szybko była zmiana kształtu wieży z odlewanej na nitowaną.

Czołg posiadał pancerz grubości od 8 do 22 mm. Wnętrze kadłuba podzielono na przedział kierowania z przodu (kierowca wchodził do czołgu przez duże drzwi będące w praktyce przednią płytą pancerną), bojowy w środku, gdzie umieszczono zapasową amunicję, oraz silnikowy z tyłu. Dodatkowo aby ułatwić pokonywanie rowów zainstalowano specjalny ogon z tyłu. Taki podział wnętrza kadłuba stał się następnie standardem dla większości projektowanych czołgów.

Renault FT

Renault FT

Eksploatacja i dalszy rozwój

Do końca 1917 roku zbudowano zaledwie 84 czołgi, które otrzymały oznaczenie Renault FT (często błędnie czołgi te nazywa się Renault FT-17, jednak nazwa ta powstała po wojnie i nigdy nie była oficjalnie stosowana). Aby przyśpieszyć produkcję, kontrakt na budowę czołgów rozdzielono między inne zakłady. Ostatecznie pierwotne zamówienie z czasów wojny opiewało na 3530 czołgów, z których 1850 miało powstać w zakładach Renault, 800 w Berliet, 600 w SOMUA a 280 w Delaunay-Belleville. W 1918 roku zamówienie powiększono jednak do aż 7820 czołgów (sci!).

Do zakończenia wojny wyprodukowano “tylko” 2697 czołgów, a całkowita produkcja zamknęła się w liczbie 3728 czołgów wszystkich wersji. Pierwsze jednostki wyposażone w Renault FT trafiły na front już w maju 1918 roku. Czołgi szybko pokazały swoje możliwości bojowe i zyskały popularność wśród żołnierzy, głównie ze względu na swoje uzbrojenie i możliwości terenowe. Pojazdy te wykorzystywano w bardzo wielu operacjach podczas działań w 1918 roku.

Renault FT

Renault FT

Czołgi FT wprowadzono również na uzbrojenie amerykańskiej armii, która określiła swoje zapotrzebowanie na aż 4400 wozów. Ze względu na brak mocy produkcyjnych, Francuzi przekazali Amerykanom licencję na produkcję czołgów w USA. Tak powstał czołg lekki (Ford) M1917, różniący się od francuskich pojazdów szczegółami technicznymi. Ostatecznie zbudowano 950 czołgów tego typu.

Już podczas produkcji zaczęły powstawać wersje specjalistyczne Renault FT. Oprócz wersji uzbrojonej w karabin maszynowy lub działko kalibru 37 mm, zaprojektowano wersję uzbrojoną w haubicę kalibru 75 mm. Zbudowano 40 wozów tego typu. Kolejnym wariantem był czołg Renault FT TSF, czyli czołg dowodzenia pozbawiony uzbrojenia, w którym zainstalowano radiostację. Powstało około 100 czołgów tego typu (z 300 zamówionych). Po I wojnie światowej część wozów zmodernizowano instalując karabin maszynowy kalibru 7,5 mm.

Zniszczone czołgi Renault FT. Ich wartość bojowa w 1939 roku była zerowa

Zniszczone czołgi Renault FT. Ich wartość bojowa w 1939 roku była zerowa

Eksploatacja po I wojnie światowej

Wraz z końcem wojny Francja została z olbrzymią ilością czołgów, które nie do końca były już potrzebne. W związku z tym wiele z nich zaczęto sprzedawać zagranicznym odbiorcom. Czołgi Renault FT szybko trafiły do praktycznie większości armii na świecie, gdzie stały się podstawą do stworzenia wojsk pancernych. Niektóre kraje podjęły się nawet produkcji kopii francuskich czołgów.

W ZSRR zbudowano 17 czołgów będących bezpośrednią kopią Renault FT, a następnie zbudowano czołg lekki T-18/MS-1, będący ich rozwinięciem. Włosi zaprojektowali natomiast czołg lekki FIAT 3000, będący lokalną wersją rozwojową. Również w Polsce podjęto produkcję czołgów w oparciu o francuskie projekty, ale w tzw. wersji żelaznej. Czołgi te miały służyć jedynie do zadań szkoleniowych, w związku z czym nie musiały posiadać opancerzenia.

Zdobyty polski czołg Renault FT z czasów I wojny światowej (fot. Hugo Jaeger)

Zdobyty polski czołg Renault FT z czasów I wojny światowej (fot. Hugo Jaeger)

Doświadczenia z eksploatacji czołgów Renault FT pozwoliły również na zbudowanie wielu innych, bardziej dopracowanych konstrukcji, które chociaż nie wywodziły się bezpośrednio z projektu francuskiego pojazdu, nawiązywały do niego układem konstrukcji.

Czołgi Renault FT chociaż były bardzo rewolucyjne, szybko stały się przestarzałe. Powolne, słabo uzbrojone i trudne w modernizacji zaczęły ustępować nowszym konstrukcjom. Mimo to wykorzystywano je aż do II wojny światowej w praktycznie wszystkich konfliktach zbrojnych. Sami Francuzi posiadali w linii ponad 1000 czołgów tego typu w 1940 roku. W pozostałych krajach, które zachowały czołgi tego typu w służbie wykorzystywano je raczej bez większych rezultatów w pierwszych działaniach wojennych.

Renault FT

Renault FT

Niektóre egzemplarze przetrwały aż do końca wojny. Niemcy wykorzystali zdobyczne wozy do zwalczania partyzantów oraz walk o Paryż w 1944 roku. Ze względu na duże zużycie i słabe osiągi nie stanowiły one jednak wartościowego sprzętu bojowego.

Do naszych czasów przetrwało łącznie według różnych danych 41 czołgów w wersji FT, trzy FT TSF, dwa rosyjskie czołgi oraz 20 amerykańskich M1917. Można je spotkać w różnych muzeach na całym świecie.

Czołg lekki FT-17 w trakcie prób

Czołg lekki FT-17 w trakcie prób

Podsumowanie

Czołg lekki Renault FT był rewolucyjnym pojazdem. Zastosowanie obrotowej wieży sprawiło, że załoga mogła o wiele skuteczniej prowadzić ostrzał. Również kompaktowa konstrukcja i łatwość produkcji sprawiły, że czołgi te szybko zyskały popularność.

Dzięki uniwersalnej konstrukcji Renault FT zyskał popularność dosłownie na całym świecie. Doświadczenia z eksploatacji tych czołgów pozwoliły wielu armiom na stworzenie podstaw do budowy własnych sił pancernych oraz projektowania nowych czołgów. Francuski czołg stał się w pewnym sensie ofiarą własnego sukcesu, ponieważ szybko stał się przestarzały, zwłaszcza patrząc na zaprojektowanie bezpośrednio w oparciu o niego nowe czołgi – jak np. T-18 albo FIAT 3000.

Ciekawe zdjęcie obrazujące rozmiary Fiata 2000 (po prawej). Od lewej widać Fiata 3000, Renault FT i Schneider CA1

Ciekawe zdjęcie obrazujące rozmiary Fiata 2000 (po prawej). Od lewej widać Fiata 3000, Renault FT i Schneider CA1

Mimo to pojazd ten zapisał się w historii jako pierwszy “nowoczesny” czołg, a zastosowany w nim układ konstrukcji stał się standardem utrzymywanym do dnia dzisiejszego w większości czołgów na świecie i nic nie sugeruje, żeby uległo to zmianie.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.