Podczas II wojny światowej Amerykanie w krótkim czasie zbudowali jedne z największych wojsk pancernych na świecie. Po drugiej stronie Pacyfiku, w Japonii dopiero pod koniec wojny zaczęły powstawać pierwsze w miarę nowoczesne czołgi. Zdjęcie zniszczonej tankietki Type 94 Te-Ke postawionej na silniku czołu średniego M4A2 Sherman idealnie pokazuje zacofanie japońskich wojsk pancernych.

Zdjęcie wykonano 2 lutego 1944 roku na atolu Kwajalein. Fotografia przedstawia szeregowego N. E. Carlinga stojącego obok amerykańskiego czołgu M4A2 Sherman o nazwie własnej Killer, na którym ustawiono zniszczoną japońską tankietkę Type 94 Te-Ke. Obok stoi wrak innego japońskiego czołgu, prawdopodobnie tankietki Type 97 Te-Ke, czyli następcy wersji Type 94.

Szeregowy N. E. Carling stojący obok amerykańskiego czołgu M4A2 Sherman o nazwie własnej Killer, na którym ustawiono zniszczoną japońską tankietkę Type 94 Te-Ke. Obok stoi wrak innego japońskiego czołgu, prawdopodobnie tankietki Type 97 Te-Ke. Zdjęcie wykonano 2 lutego 1944 roku na atolu Kwajalein.
Szeregowy N. E. Carling stojący obok amerykańskiego czołgu M4A2 Sherman o nazwie własnej Killer, na którym ustawiono zniszczoną japońską tankietkę Type 94 Te-Ke. Obok stoi wrak innego japońskiego czołgu, prawdopodobnie tankietki Type 97 Te-Ke. Zdjęcie wykonano 2 lutego 1944 roku na atolu Kwajalein.

Sherman uwieczniony na zdjęciu wyróżnia się dodatkowym, bocznym pancerzem wykonanym z drewna, który zapewniał ochronę przed minami magnetycznymi, oraz nieznacznie zwiększał grubość pancerza, chroniąc dodatkowo przed używanymi przez Japończyków pociskami przeciwpancernymi kalibru 47 i 57 mm. Zaletą takiego opancerzenia była jego łatwa wymiana oraz mniejsza waga niż w przypadku dodatkowych płyt pancernych. Pancerz taki był również łatwiejszy w montażu niż obkładanie czołgów workami z piaskiem.

Tankietka Type 94 Te-Ke
Tankietka Type 94 Te-Ke

Dodatkowe opancerzenie było stosowane głównie z powodu małych odległości, na jakich toczyły się starcia. Japońska artyleria przeciwpancerna nie była skuteczna na większych odległościach, ale na dystansach kilkuset metrów mogła spokojnie przebić boczny pancerz Shermana.

Najciekawszym elementem zdjęcia jest jednak tankietka Type 94 Te-Ke ustawiona na Shermanie. Pojazdy te zaprojektowano po przeanalizowaniu konstrukcji sprowadzonych z Wielkiej Brytanii tankietek typu Vickers Carden Loyd Mark VI. Type 94 zaprezentowano po raz pierwszy w 1933 roku. Do 1942 roku wyprodukowano 823 pojazdy tego typu.

Tankietki Type 94 Te-Ke w Chinach
Tankietki Type 94 Te-Ke w Chinach

Tankietka miała 3 m długości, 1,6 m szerokości i 1,6 m wysokości, oraz ważyła 3,4 tony. Napęd stanowił czterocylindrowy silniki Mitsubishi o mocy 32 KM, zapewniający prędkość maksymalną około 40 km/h i zasięg 200 km. Uzbrojenie składało się z karabinu maszynowego Type 91 kalibru 6,5 mm, a pancerz chroniący dwuosobową załogę miał od 8 do 12 mm grubości.

Pojazdy te były całkowicie przestarzałe w momencie wybuchu II wojny światowej i o ile nadawały się do udzielania wsparcia w walce z przeciwnikiem pozbawionym broni przeciwpancernej (np. w Chinach), tak przeciwko oddziałom amerykańskim były całkowicie nieprzydatne, ponieważ nawet pociski przeciwpancerne kalibru 12,7 mm używane w karabinach maszynowych Browning M2 były w stanie przebić ich pancerz.

Pod koniec II wojny światowej Type 94 próbowano wycofać z eksploatacji, ale braki sprzętowe sprawiły, że wiele pojazdów pozostawiono w jednostkach, które broniły japońskich wysp. Pojazdy często stosowano jako elementy umocnień, aby chociaż częściowo zrekompensować ich fatalne opancerzenie.

Tankietki Type 94 Te-Ke
Tankietki Type 94 Te-Ke

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz naszą pracę nad popularyzowaniem historii?
Postaw nam wirtualną kawę:

Wybierz wielkość kawy:

Subskrybuj nasz newsletter!

Co tydzień, w naszym newsletterze, czeka na Ciebie podsumowanie najciekawszych artykułów, które opublikowaliśmy na SmartAge.pl. Czasem dorzucimy też coś ekstra, ale spokojnie, nie będziemy zasypywać Twojej skrzynki zbyt wieloma wiadomościami.

Udostępnij.

Założyciel i Redaktor Naczelny portalu SmartAge.pl. Od ponad dekady zajmuję się popularyzacją historii, ze szczególnym naciskiem na militaria, broń pancerną, lotnictwo, marynistykę oraz rozwój techniki. Współpracuję z Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu.Na swoim koncie mam ponad 3000 artykułów, w tym analiz technicznych, recenzji oraz relacji. Jako fotograf specjalizuję się w fotografii lotniczej i krajobrazowej oraz reportażu z wydarzeń historycznych. W swojej pracy stawiam na jakość merytoryczną i różnorodne źródła, a także autorskie podejście, gwarantujące unikalność materiałów w dobie powtarzalnych treści.

×