W połowie lat 50. w NRD rozpoczęto prace projektowe nad pierwszym w tym kraju odrzutowym samolotem pasażerskim. Maszyna miała być rozwinięciem maszyn budowanych w trakcie wojny przez Junkersa. Niestety mimo wielkich planów cały projekt okazał się totalną porażką. Baade 152 wykonał w całej swojej historii jedynie 3 loty.

Baade 152

Historia samolotu Baade 152 (znanego również jako Dresden 152 jak i VL-DDR 152) sięga 1956 roku. W Dresden rozpoczęto wówczas prace nad eksperymentalnym samolotem pasażerskim dla NRD-owskich linii lotniczych.

Baade 152

Baade 152

Od samego początku prace miały dosyć chaotyczny przebieg, ponieważ konstruktorom i pomysłodawcom projektu brakowało konkretnego planu na wykorzystanie nowych samolotów. W związku z tym w trakcie prac projektowych powstał dziwaczny samolot pasażerskich cechujący się wieloma niecodziennymi i często nieprzydatnymi dla maszyn pasażerskich rozwiązaniami.

Zbudowano 2 prototypy zdolne do lotu oraz jeden do testów naziemnych. Po raz pierwszy samolot zaprezentowano 30 kwietnia 1958 roku. Pierwszy lot odbył się 4 grudnia 1958 roku i trwał 35 minut. Niestety w trakcie drugiego lotu samolotu, 4 marca 1959 roku maszyna rozbiła się w niewyjaśnionych okolicznościach.

Baade 152

Baade 152

Mimo rozpoczęcia śledztwa, nigdy nie ujawniono przyczyn katastrofy. Najbardziej prawdopodobnym wydaje się być awaria techniczna, ale z drugiej strony można sformułować teorię spiskową mówiącą o sabotażu ze strony ZSRR (plotki o tego typu działaniach są popularne, ponieważ sowieci bardzo niechętnie podchodzili do wszelkich projektów lotniczych w państwach satelickich).

Do 1960 roku prowadzono testy naziemne i badania dwóch pozostałych prototypów, które miały pomóc w wykryciu przyczyny katastrofy. 26 sierpnia 1960 roku w powietrze wzbił się drugi prototyp, a trzeci lot miał miejsce 4 września.

W wyniku przeprowadzonych po lotach analiz wykryto serię poważnych usterek technicznych i cały projekt przerwano. Oprócz problemów technicznych program budowy samolotu pasażerskiego spotkał się z niechęcią NRD-owskich linii lotniczych, które wolały korzystać z kupowanych w ZSRR sprawdzonych maszyn.

Baade 152

Baade 152

W połowie 1961 roku po programie Baade 152 pozostały jedynie zdjęcia i kilka fragmentów kadłuba drugiego prototypu. Całą resztę zezłomowano (łącznie z znajdującymi się w produkcji kadłubami maszyn seryjnych).

Konstrukcja

Baade 152 był odrzutowym samolotem pasażerskim. Maszyna miała 26 m rozpiętości skrzydeł i ważyła do 46 ton. Samolot napędzały 4 silniki turboodrzutowe Prina 014 (prototypy używały jednak różnych silników min. RD-9). Zapewniały one prędkość maksymalną 920 km/h i przelotową około 800 km/h. Zasięg w zależności od konfiguracji i ładunku wynosił około 2000-2500 km.

Baade 152

Baade 152

Załogę samolotu stanowiło 6 osób. Na pokładzie w zależności od konfiguracji można było pomieścić od 48 do 72 pasażerów. Pierwszy prototyp posiadał nietypowe podwozie główne rozmieszczone centralnie pod kadłubem oraz małe koła podpierające na końcach skrzydeł.

Inną ciekawostką, typową dla maszyn tworzonych w Bloku Wschodnim było przeszklenie na nosie, gdzie znajdowało się stanowisko nawigatora. Była to pozostałość po ewentualnym wojskowym zastosowaniu samolotu jako maszyny transportowej.

Baade 152

Baade 152

Drugi prototyp nie posiadał ani przeszklenia, a podwozie składało się z wózków zamontowanych pod gondolami silnikowymi.

Niespełnione marzenie

Samolot pasażerski Baade 152 był jednym z wielu prototypów jakie powstały w różnych państwach Bloku Wschodniego, ale nigdy nie weszły do seryjnej eksploatacji. Powodów klęski tego projektu było wiele. Od błędów konstrukcyjnych i małego doświadczenia po brak pomysłu na wykorzystanie takiej maszyny.

Dodatkowo naciski ze strony władz ZSRR nie tylko na konstruktorów, ale również na linie lotnicze utrudniały prace. Ostatecznie NRD-owskie linie lotnicze zakupiły samoloty pasażerskie Tupolew Tu-124. Baade 152 swoją nazwę zawdzięcza głównemu konstruktorowi – Brunolfowi Baade.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.