Transport ropy drogą morską jest obecnie najbardziej popularną metodą dostarczania tego surowca do rafinerii. Niestety wiąże się on z sporym ryzykiem, ponieważ wypełnione po brzegi surową ropą tankowce mogą ulec wypadkowi, który skończy się olbrzymią katastrofą ekologiczną. Jedna z największych takich katastrof miała miejsce 24 marca 1989 roku u wybrzeży Alaski.

W poniedziałek 24 marca 1989 roku tankowiec Exxon Valdez wypłynął z portu w Zatoce Księcia Williama w kierunku Long Beach w Kalifornii z ładunkiem około 1 mln baryłek ropy. Krótko po wyjściu w morze sternik musiał zmienił kurs statku aby ominąć dryfującą górę lodową.

Exxon Valdez

Exxon Valdez

Niestety z powodu przemęczenia i nieuwagi nie powrócił na właściwy kurs, a tankowiec uderzył o skały. W tym samym czasie kapitan będący pod wpływem alkoholu praktycznie nie był w stanie dowodzić statkiem. Przez kilka godzin z uszkodzonych zbiorników tankowca wyciekło około 40 mln litrów ropy (około 250 tyś. baryłek).

MT Exxon Valdez – tankowiec klasy VLCC zbudowany w połowie lat 80-tych w USA. Zamówienie złożono 1 sierpnia 1984 roku, stępkę położono 24 lipca 1985 roku a wodowanie nastąpiło 14 października 1986 roku. Do służby tankowiec wszedł 11 grudnia 1986 roku. Statek wykorzystywano do 21 marca 2012 roku, kiedy to sprzedano go na złom. Tankowiec miał 301 m długości, wyporność 240 290 ton a jego napęd składał się z ośmiocylindrowego silnika diesla o mocy 31 650 KM. Prędkość maksymalna wynosiła 16 węzłów. Załoga składała się z 21 osób. Mógł zabrać ładunek 1,48 mln baryłek ropy.

Po wypadku w 1989 roku kilkukrotnie zmieniał właściciela i nazwę. W swojej karierze pływał pod nazwami Exxon Valdez (1986-1989), Exxon Mediterranean (1990-1993), Sea River Mediterranean (1993-2005), S/R Mediterranean (1993-2005), Mediterranean (2005-2008), Dong Fang Ocean (2008-2011) i Oriental Nicety (2011-2012).

Exxon Valdez

Exxon Valdez

Chociaż ilość ropy nie była aż tak duża (bywały gorsze wycieki), trudne warunki pogodowe i oddalenie miejsca katastrofy od większych miast i lotnisk utrudniał akcję ratunkową. W ciągu kilku godzin na miejsce dotarły pierwsze samoloty i śmigłowce z środkami chemicznymi neutralizującymi ropę ale niestety trudne warunki pogodowe i brak koordynacji działań sprawił, że zrzucane środki nie trafiły w plamę ropy.

W kolejnych tygodniach na miejsce katastrofy ściągano liczne jednostki ratownicze, ale ich działania ograniczały się jedynie do chaotycznego oczyszczania brzegu i rozcieńczania plamy ropy. Sam tankowiec zabezpieczono i odholowano do stoczni w San Diego gdzie dotarł 10 czerwca, a 30 czerwca rozpoczęto jego naprawę. Koszt naprawy wyniósł 30 mln dolarów (współcześnie około 57 mln dolarów). W trakcie prac wymieniono blisko 1600 ton blach pokrywających kadłub.

Exxon Valdez w trakcie wypompowywania ropy po katastrofie

Exxon Valdez w trakcie wypompowywania ropy po katastrofie

U wybrzeży Alaski trwała wówczas dramatyczna walka o uratowanie tysięcy zwierząt i licznych roślin przed olbrzymią ilością ropy jaka trafiła do wody. Bezpośrednio w wyniku katastrofy zginęło kilak tysięcy fok i 250 000 mew. Ropa, która wyciekła z tankowca zanieczyściła aż 1900 km linii brzegowej.

Mimo usunięcia znacznej części zanieczyszczeń, nigdy tak naprawdę nie zakończono operacji oczyszczania. W kolejnych latach naukowcy regularnie wracali w rejon Zatoki Księcia Williama i badali próbki wody. Mimo upływu lat wyniki badań cały czas wykazują obecność dużych ilości ropy w wodzie.

Exxon Valdez w trakcie wypompowywania ropy po katastrofie

Exxon Valdez w trakcie wypompowywania ropy po katastrofie

Firma Exxon została oskarżona przez władze Alaski o spowodowanie katastrofy. Sąd w Anchorage uznał ją winną katastrofy i zasądził karę w wysokości 287 mln dolarów oraz pokrycie kosztów walki z skutkami wycieku – w sumie około 5 mld dolarów.

Przez kolejne lata Exxon kilkukrotnie odwoływał się od wyroków, ale ostatecznie w 2008 roku Sąd Najwyższy podtrzymał wyrok, ale zmienił wysokość kary. Ostatecznie firma Exxon musiała zapłacić 507,5 mln dolarów kary. Była to jednak część poniesionych kosztów, ponieważ według oficjalnego stanowiska, firma wydała 2 mld dolarów na akcję oczyszczania.

Akcja oczyszczania brzegu po wycieku z Exxon Valdez

Akcja oczyszczania brzegu po wycieku z Exxon Valdez

Najnowsze badania wody przeprowadzane w rejonie katastrofy cały czas wskazują znaczną obecność trujących pozostałości ropy w wodzie. Wcześniejsze przewidywania zakładały, że silne prądy morskie w rejonie rozcieńczą mieszankę. Tak się nie stało.

Katastrofa tankowca Exxon Valdez uznawana jest za jedną z najtragiczniejszych pod względem skutków. Pod względem ilości ropy jaka wyciekła, jest to jedna z mniej znaczących katastrof.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.

Google+