Podstawowymi niemieckimi bombowcami podczas II wojny światowej były dwusilnikowe maszyny typu Heinkel He 111 i Junkers Ju 88. Luftwaffe nie posiadało większych ilości ciężkich bombowców strategicznych, takich jak np. siejące spustoszenie w niemieckich miastach amerykańskie B-17. Przedwojenne plany zakładały jednak, że takie bombowce powstaną. Jedyną pozostałością po tych planach były pojedyncze prototypy Dorniera Do 19 i Junkersa Ju 89, tzw. uralskich bombowców.

Uralskie bombowce

W latach 30. generał Walther Wever był wielkim orędownikiem wyposażenia niemieckiej Luftwaffe w duże, czterosilnikowe bombowce strategiczne, które miały dysponować zasięgiem ponad 2000 km, dzięki czemu mogłyby atakować cele w różnych częściach Europy, operując z baz w Niemczech. Ponadto zakładano, że nowe maszyny będą wykorzystywane do atakowania celów w Rosji, gdy wojska niemieckie zajmą już Moskwę.

Dornier Do 19

Dornier Do 19

Ambitne plany nie spotkały się z zbyt ciepłym przyjęciem ze strony innych dowódców Luftwaffe. Mimo to Wever przygotował wytyczne dla firm. Odpowiedziały dwie firmy – Dornier i Junkers. W 1935 roku oficjalnie złożono zamówienie na prototypy ciężkich bombowców oznaczonych odpowiednio Do 19 i Ju 89. Zanim jednak maszyny wzbiły się w powietrze, Wever zginął w wypadku lotniczym 3 czerwca 1936 roku.

Jego następca, Albert Kesselring był bardzo sceptycznie negatywnie nastawiony do projektów swojego poprzednika i większość z nich skasował. Będąc zwolennikiem mniejszych, dwusilnikowych taktycznych bombowców, chciał również zamknąć program uralskich bombowców. Ostatecznie zgodził się jednak na dokończenie budowy prototypów w celu ich przetestowania.

Dornier Do 19

Dornier Do 19

Dornier Do 19

Pierwszą maszyną, która wzbiła się w powietrze był Dornier Do 19 – miało to miejsce 28 października 1936 roku. Bombowiec miał 25,4 m długości, 35 m rozpiętości skrzydeł i ważył 11,8 ton, a maksymalna masa startowa wynosiła 18,5 ton. Napęd stanowiły 4 dziewięciocylindrowe silniki BMW Bramo 322-H2 o mocy 650 KM każdy, zapewniające prędkość maksymalną 315 km/h i zasięg jedynie 1450 km. Maksymalny pułap lotu wynosił 5600 m. Uzbrojenie miało składać się z 4-5 karabinów maszynowych MG 15 kalibru 7,92 mm lub działek kalibru 20 mm. Ładunek bomb wynosił do 3000 kg. Załoga liczyła 10 osób.

Niezbyt zadowalające parametry sprawiły, Do 19 uznano za niespełniający wymagań. Dwa nieukończone prototypy zezłomowano, natomiast jedyną ukończoną maszynę przebudowano na samolot transportowy. Wykorzystywano go podczas walk w Polsce w 1939 roku, ale ze względu na trudności eksploatacyjne zimą 1939 roku podjęto decyzję o jego wycofaniu z eksploatacji, a następnie złomowaniu.

Junkers Ju 89

Drugim bombowcem zaprojektowanym do programu był Junkers Ju 89. Maszyna wzbiła się w powietrze 11 kwietnia 1937 roku, na kilka tygodni przed ostatecznym skasowaniem programu budowy bombowców strategicznych. Drugi prototyp ukończono w lipcu 1937 roku.

Samoloty miały 26,5 m długości, 35 m rozpiętości skrzydeł, masa własna wynosiła 17 ton, a maksymalna masa startowa 27,8 ton. Napęd stanowiły cztery silniki Daimler-Benz DB 600A o mocy 750 KM każdy. Zapewniały one prędkość maksymalną 386 km/h i zasięg 2980 km. Pułap maksymalny wynosił 7000 m. Obie maszyny nie otrzymały uzbrojenia, ale zakładano, że w wersji bombowej wyposażono by je w 2 działka kalibru 20 mm i 2 karabiny maszynowe MG 15 kalibru 7,92 mm. Ładunek bomb miał wynosić 1600 kg.

Junkers Ju 89

Junkers Ju 89

Wraz z zamknięciem programu, oba prototypy przebudowano na samoloty transportowe i wykorzystywano w badaniach nad charakterystyką lotu dużych maszyn. Jedna z maszyn rozbiła się prawdopodobnie w maju 1939 roku, natomiast drugi egzemplarz wykorzystywano jeszcze do lata 1940 roku, po czym prawdopodobnie zezłomowano go.

Niezrealizowane plany

Podczas II wojny światowej Niemcy nie wykorzystywali ciężkich bombowców strategicznych. Jedynym seryjnie produkowanym ciężkim bombowcem był Heinkel He 177, jednak maszyny te nie odegrały aż tak istotnej roli jak ich alianckie odpowiedniki. W okresie przedwojennym niemiecki przemysł lotniczy, który dopiero odbudowywał swój potencjał, nie był w stanie zbudować dobrych ciężkich bombowców dalekiego zasięgu.

Dopiero zdobyte podczas wojny doświadczenie pozwoliło na rozpoczęcie prac nad nowymi maszynami. Zmieniająca się sytuacja na froncie, oraz coraz większa przewaga Aliantów w powietrzu sprawiły jednak, że nie było sensu budowania bombowców strategicznych, ponieważ w ich zasięgu nie było zbyt wielu celów, których zniszczenie mogłoby wpłynąć na przebieg wojny – dotyczyło to głównie amerykańskiego i sowieckiego przemysłu, ponieważ cele w Wielkiej Brytanii przez długi czas pozostawały w zasięgu średnich bombowców. W trakcie wojny powstało jednak wiele prototypów ciężkich bombowców, które wykorzystywano w ograniczonym zakresie.

Dornier Do 19

Dornier Do 19

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.

Google+