Niewielka plaża Nawajo na północno-zachodnim wybrzeżu greckiej wyspy Zakyntos byłaby zapewne jedną z wielu ładnych, odizolowanych ale w gruncie rzeczy zwyczajnych plaż na świecie, gdyby nie wrak statku MV Panagiotis

Plaża Nawajo znajduje się na na północno-zachodnim wybrzeżu greckiej wyspy Zakyntos. Nazywana jest Plażą wraków z powodu znajdującego się na niej wraku statku MV Panagiotis, który został wyrzucony na brzeg w czasie sztormu 1 października 1980 roku.

Na plażę można się dostać tylko łodzią, ponieważ otaczają ją wysokie klify. Woda w zatoczce przy której leży plaża jest krystalicznie czysta. Turyści odwiedzają ją jednak głównie z powodu wraku statku, który znajduje się dokładnie na środku plaży.

Plaża Nawajo (fot. Rafal Zych)

Plaża Nawajo (fot.
Rafal Zych)

MV Panagiotis był niewielkim, 50-metrowym statkiem transportowym, zwodowanym 14 stycznia 1937 roku w Glasgow w Wielkiej Brytanii. Jednostka miała wyporność 452 BRT o była wyposażona w silnik o mocy 500 KM, zapewniający prędkość 10 węzłów. Jednostka początkowo nosiła nazwę MV Saint Baden, ale w 1964 roku została sprzedana greckiemu armatorowi i przemianowana na MV Meropi. W 1966 roku statek ponownie zmienił właściciela i nazwę, tym razem na MV Charis.

W 1975 roku wysłużony statek sprzedano P. Lisikatos & Company i przemianowany na MV Panagiotis. Podczas rejsy wzdłuż wybrzeży Zakyntosu 1 października 1980 roku statek w wyniku sztormu został wyrzucony na brzeg plaży Nawajo.

Wrak MV Panagiotis (fot. Badgernet)

Wrak MV Panagiotis (fot. Badgernet)

Z racji uszkodzeń, wieku jednostki i ogólnie utrudnionego dostępu do wraku, pozostawiono go na plaży, która szybko stała się atrakcją turystyczną. Wraz z upływem lat i kolejnymi wycieczkami wrak coraz bardziej niszczeje. Obecnie pozostały z niego tylko resztki. Przez lata narosło sporo mitów i legend na temat ładunku przewożonego przez MV Panagiotis w trakcie feralnego rejsu. Według wielu z nich statek miał przewozić kontrabandę. Nigdy jednak nie potwierdzono tych rewelacji.

Plaża Nawajo stała się symbolem Zakyntosu, a jej zdjęcia pojawiają się w większości broszur i katalogów o wyspie. Niestety duża popularność tego miejsca sprawia, że zwykle spotkamy tam sporo turystów.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.

Google+