Gdy na drogach zaczęły pojawiać się pierwsze automobile, były one bardzo powolne, często wolniejsze od koni, które miały zastąpić w transporcie. Konstruktorzy robili co mogli, aby ulepszyć stosowane silniki i konstrukcje, tak aby nowo powstałe samochody były coraz szybsze. Mania prędkości rozwijała się równo z manią mocy. Coraz szybsze samochody, miały coraz większe i mocniejsze silniki a w 1911 roku, we Włoszech powstał samochód, który był kwintesencją tego wyścigu. Fiat S76 Record, znany również jako Bestia z Turynu.

Główny rywal Fiata S76 - Blitzen Benz

Główny rywal Fiata S76 – Blitzen Benz

Bestia z Turynu

W pierwszej dekadzie XX wieku producenci samochodów budowali coraz lepsze konstrukcje. W 1909 roku najszybsze samochody powstały w zakładach Benza i nosiły nazwę Blitzen Benz. Osiągały one prędkość około 200 km/h i wyposażone były w silniki o pojemności 21,5 litra i mocy 200 KM. Nieświadomie niemieccy konstruktorzy rzucili rękawicę, rozpoczynając pojedynek z dopiero co rozwijającą się firmą Fiat z Turynu.

Przedstawiciele Fiata z zazdrością patrzyli na swoich rywali z Benza i sławę jaka towarzyszyła im dzięki bitym rekordom prędkości. W 1911 roku postanowili podjąć wyzwanie i stworzyć własny samochód do bicia rekordów prędkości. Tak rozpoczęły się prace nad samochodem Fiat S76. Długi na 3,7 metra pojazd ważył tylko 1650 kg. Tym co go wyróżniało, był potężny silnik o pojemności 28,3 litra i mocy około 300 KM. Ten zaledwie czterocylindrowy motor był jednym z najpotężniejszych silników na świecie w swoim czasie. S76 wyposażono w czterobiegową skrzynię biegów. Oprócz kierowcy w pojeździe znajdowało się miejsce dla mechanika, który pomagał podczas jazdy w obsłudze samochodu.

Fiat S76 Record

Fiat S76 Record

Fiat postanowił zbudować dwa samochody. Prace nad nimi trwały od połowy 1910 roku i zakończyły się w 1911 roku. Wówczas pierwszy z nich zadebiutował na torze. Miało to miejsce na zbudowanym w 1907 roku brytyjskim torze wyścigowym Brooklands. Niestety prowadzony przez Pietro Bordino samochód osiągnął prędkość bliską 200 km/h. Debiut ten nie pozwolił na pokonanie Benza. W kolejnym roku za kierownicą bestii usiadł Arthur Duray. Udało mu się osiągnąć prędkość 225 km/h.

Mimo znakomitego czasu, wynik nie został uznany jako rekord, ze względu na niedopełnienie wymogów formalnych – dokładnie Duray nie osiągnął tej samej prędkości po raz drugi. Dopiero w kwietniu 1912 roku w USA na torze w Long Island Fiat S76 pobił rekord prędkości, pędząc z szybkością 288 km/h (ze względu na brak prędkościomierzy, szybkość obliczano ręcznie, oceniając czas pokonania toru. W Long Island S76 pokonał długi na 1,6 km odcinek trasy w 20,2 sekundy). To właśnie wtedy samochód zyskał swój przydomek – Bestia z Turynu.

W kolejnych latach za kierownicą samochodu zasiadło wielu znanych kierowców, min. Felice Nazzaro oraz Antonio Fagnano. Gdy w 1914 roku zaczęły się zbierać wojenne chmury nad Europą, Fiat postanowił ukryć oba egzemplarza S76. Rozebrane na części pojazdy zostały ukryte i przetrwały wojnę.

Fiat S76 Record

Fiat S76 Record

Późniejsze losy i rekonstrukcja

Po I wojnie światowej ślad po samochodach znika. Wiadomo jedynie, że złożono je i wykorzystywano w różnych częściach świata. W latach 20-tych jeden z egzemplarzy został zmodernizowany. Zmieniono jego silnik i karoserię. Drugi egzemplarz możliwe, że trafił do Austrii. Brak jednak szczegółowych informacji na ten temat. Jedna z teorii mówi, że silnik jednego z tych samochodów wykorzystywano w… sterowcu. Drugi natomiast miał trafić aż do Meksyku.

Ostatecznie podwozie jednego z samochodów trafiło do Australii, gdzie w 2002 roku odnalazł je Duncan Pittaway i sprowadził do Wielkiej Brytanii. Podwozie to należało do egzemplarza, który w latach 20-tych został przerobiony. Równocześnie udało mu się odnaleźć silnik i część podzespołów pochodzących z drugiego egzemplarza S76.

Od 2003 roku Pittaway starał się zrekonstruować samochód. W 2014 roku prace weszły w finalną fazę, której punktem kulminacyjnym było uruchomienie ponad 100 letniego silnika pod koniec listopada tego roku. Niedługo samochód zapewne pojawi się na torze.

UPDATE

W piątek 13 marca 2015 roku Duncan Pittaway po zakończonej rekonstrukcji Bestii, przyjechał z nią na tor samochodowy w Goodwood Hillclimb o długości 1,16 mili i przejechał odrestaurowanym samochodem całą trasę. Film z przejazdu można zobaczyć poniżej. Ten dźwięk!

Więcej zdjęć z Goodwood można znaleźć pod tym linkiem: VIDEO: LEGENDARY 28-LITRE FIAT S76 DRIVES FOR THE FIRST TIME IN 100 YEARS