Amerykańskie niszczyciele czołgów podczas II wojny światowej powstawały według zupełnie innej koncepcji, niż w pozostałych krajach biorących udział w tym konflikcie. Przypominały bardziej czołgi, od których różniły się jedynie cieńszym pancerzem i przypisywaną im rolą. Ostatnim i najlepszym amerykańskim niszczycielem czołgów zaprojektowanym i produkowanym seryjnie podczas II wojny światowej był M36.

Geneza

Amerykańska armia przyjęła na początku II wojny światowej doktrynę, według której zadaniem czołgów miało być wspieranie piechoty i niszczenie lżejszych pojazdów pancernych oraz umocnień, natomiast zwalczaniem czołgów miały zajmować się dedykowane jednostki niszczycieli czołgów składające się oddziałów uzbrojonych w holowane działa przeciwpancerne lub samobieżne pojazdy.

Amerykański niszczyciel czołgów M10 Wolverine podczas wyładunku w Normandii

Amerykański niszczyciel czołgów M10 Wolverine podczas wyładunku w Normandii

W grudniu 1941 roku podstawowym uzbrojeniem przeciwpancernym amerykańskiej armii były jednak jedynie lekkie holowane działka kalibru 37 mm, kompletnie przestarzałe i nieskuteczne wobec ówczesnych niemieckich czołgów średnich. Wprowadzone naprędce do uzbrojenia działa kalibru 57 mm jedynie nieznacznie zwiększyły możliwości zwalczania czołgów.

Jeszcze gorzej wyglądała kwestia dedykowanych niszczycieli czołgów, ponieważ tworzone prototypy takich pojazdów pod względem możliwości bojowych wypadały fatalnie (zarówno pod względem konstrukcji jak i uzbrojenia). Dopiero w 1942 roku opracowano pierwszy, skuteczny niszczyciel czołgów – M10. Pojazd ten uzbrojono w armatę M7 kalibru 76,2 mm, która była na tyle skuteczna, że mogła zwalczać niemieckie czołgi PzKpfw III i IV z większych odległości.

M18 Hellcat

M18 Hellcat

Już latem 1942 roku dowództwo amerykańskiej armii uznało jednak, że docelowo, działa tego kalibru zostaną wykorzystane w czołgach średnich. W związku z tym należało opracować znacznie skuteczniejszą armatę dla niszczycieli czołgów, która gwarantowałaby możliwość zwalczania nowych niemieckich pojazdów pancernych. Wybór padł na działo przeciwlotnicze kalibru 90 mm, które odpowiednio dostosowano do montażu w czołgu. Mając odpowiednie uzbrojenie, przystąpiono do prac nad wprowadzeniem go do eksploatacji.

Od M10 do M36

Prace nad nowym niszczycielem czołgów prowadzono równolegle z rozwojem produkcji M10. Powstały dwa prototypy oznaczone jako 90 mm Gun Motor Carriage T53 i T53E1. Pierwszy z nich posiadał działo zamontowane w tylnej części kadłuba czołgu M4 Sherman, natomiast drugi wykorzystywał również kadłub Shermana, ale posiadał olbrzymią nadbudówkę w miejscu wieży.

90 mm Gun Motor Carriage T71

90 mm Gun Motor Carriage T71

Testy obu prototypów wykazały, że była to ślepa uliczka, ponieważ takie umieszczenie uzbrojenia utrudniało eksploatację i narażało pojazd na zniszczenie. W związku z tym w połowie 1943 roku opracowano kolejny pojazd oznaczony jako 90 mm Gun Motor Carriage T71. Jako bazę wykorzystano podwozie czołgu M10A1 (testowano również możliwość montażu działa kalibru 90 mm na podwoziu M18 Hellcat), a armatę M3 kalibru 90 mm umieszczono najpierw w oryginalnej wieży, którą szybko zamieniono na zupełnie nową konstrukcję, dostosowaną do zwiększonych rozmiarów i wagi działa.

W październiku 1943 roku projekt został zatwierdzony do dalszych testów, które wykazały, że pojazd nadaje się do eksploatacji, a pod koniec roku podjęto decyzję o zamówieniu pierwszych 300 nowych pojazdów. Oficjalnie 1 czerwca 1944 roku T71 został przyjęty do eksploatacji jako 90 mm Gun Motor Carriage M36. Aby maksymalnie przyśpieszyć produkcję, już w styczniu 1944 roku produkowane przez General Motors niszczyciele czołgów M10 zjeżdżały z taśm produkcyjnych bez wież. Dzięki temu od stycznia do lipca 1944 roku udało się przeprowadzić konwersję pojazdów do nowej wersji.

M36 Jackson

M36 Jackson

W trakcie prac wprowadzono kilka drobnych modyfikacji w wyposażeniu i układzie kadłuba. Część zmian podyktowana była doświadczeniami z doświadczenia z szkoleń załóg M36, które narzekały na brak mechanizmu do zabezpieczenia lufy podczas jazdy, a także krytykowały utrudnioną widoczność po wystrzale, spowodowaną konstrukcją hamulca wylotowego działa.

M36 miał 6 m długości (z lufą 7,5 m) i ważył 28,6 tony. Napęd stanowił silnik Ford GAA v8 o mocy 450 KM, a w wersji M36B2 diesel General Motors 6046 o mocy 375 KM. Prędkość maksymalna wynosiła 42 km/h, a zasięg 240 km. Uzbrojenie składało się z działa M3 kalibru 90 mm z zapasem 47 naboi oraz karabinu maszynowego M2HB kalibru 12,7 mm.

Zanim ukończono pierwsze 300 wozów, amerykańska armia zamówiła kolejne pojazdy. Łącznie do końca wojny wyprodukowano 1413 niszczycieli czołgów M36, a także 187 egzemplarzy w wersji M36B1 posiadających kadłub czołgu M4A3 Sherman, a także 724 M36B2, do produkcji których wykorzystano kadłuby M10 wycofywanych z jednostek liniowych.

M36 Jackson

M36 Jackson

Pierwsze M36 trafiły do Europy we wrześniu 1944 roku i szybko udowodniły swoją skuteczność. Działa kalibru 90 mm znakomicie radziły sobie z niemieckimi czołgami typu PzKpfw IV, ale również były skuteczne przeciwko PzKpfw V Panther i PzKpfw VI Tiger. Odnotowywano przypadki zniszczenia tych czołgów nawet na dystansach 4 km (sic!). M36 okazały się najbardziej przydatne podczas walk w Ardenach, gdzie niemiecka armia po raz ostatni rzuciła do walki znaczące siły pancerne. Do końca wojny pojazdy te całkowicie zastąpiły w linii M10.

Długa eksploatacja

Po zakończeniu II wojny światowej amerykańska armia pozostawiła M36 w eksploatacji. Wykorzystano je podczas walk w Korei, gdzie bez problemów niszczyły czołgi radzieckiej produkcji. W drugiej połowie lat 50. stopniowo zaczęto je jednak wycofywać z służby w amerykańskiej armii. Część pojazdów trafiła wówczas na eksport do Jugosławii, Francji, Iranu, Pakistanu, Włoch, Turcji i Korei Południowej.

Kilka M36B1 zostało zdobytych przez wojska irackie podczas wojny Irańsko-Irackiej w latach 1980-1988. Pakistan wykorzystywał swoje M36 podczas walk z Indiami w 1965 i 1971 roku. Francja odsprzedała 8 posiadanych M36 Republice Chin (Tajwanowi). Jugosłowiańskie M36 po raz ostatni zostały wykorzystane bojowo przez Bośniaków, Chorwatów, Słoweńców i Serbów podczas licznych konfliktów w byłej Jugosławii, które miały miejsce w latach 1991-2001. Pojazdy te posiadały często silniki z radzieckich czołgów T-55. Południowokoreańskie M36 wycofano z eksploatacji w 1959 roku, natomiast pojazdy, które trafiły do Tajwanu prawdopodobnie znajdują się jeszcze w rezerwie.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.

Google+