Amerykański system nadawania nazw okrętom jest zazwyczaj dość jasny i przejrzysty. Duże okręty nazywano od miast, stanów, miejsc ważnych bitew, prezydentów, lub osób ważnych dla amerykańskiej marynarki. Są jednak nazwy wyjątkowe, na swój sposób unikalne. Czasem odnoszą się do amerykańskich tradycji lub wartości, jak „Constitution”, „Liberty” czy „Freedom”. Czasem zaś nazwa potrafi być nieco przypadkowa, z czasem jednak dziedziczona przez inne okręty „nabiera mocy” i sama staje się symbolem. Z całą pewnością za taką można uznać „Enterprise”, oznaczającą przedsięwzięcie, lub inicjatywę.

Era żagli

Pierwszy okręt noszący nazwę USS Enterprise został zdobyty na Anglikach. Krótko po rozpoczęciu wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych i zdobyciu Fortu Ticonderoga, jeden z dowódców, Benedict Arnold uznał, że nie będzie w stanie kontrolować jeziora Champlain nie dysponując odpowiednim okrętem. 15 maja 1775 roku 35 żołnierzy pod jego dowództwem na pokładzie zdobytego 4 dni wcześniej USS Liberty zaatakowało fort i stocznię St. Johns (obecnie Saint Jean sur Richelieu w Kanadzie) w której zdobyli nowy, 70-tonowy szkuner George.

Pryz nazwano USS Enterprise i uzbrojono w 12 dział 4-funtowych. Wkrótce okręt wykorzystano podczas zdobycia St. Johns i Montrealu, a w październiku 1776 roku wziął udział w pierwszej bitwie Marynarki Stanów Zjednoczonych, koło wyspy Valcour. Bitwa ta stoczona przeciwko Brytyjczykom zakończyła się niemalże całkowitym rozgromieniem floty amerykańskiej, zatopionych zostało 11 z 16 okrętów, jednak zmusiła Brytyjczyków od odłożenia ataku lądowego na przyszły rok, co umożliwiło rewolucjonistom zmobilizowanie większych sił i przygotowanie obrony.

USS Enterprise z 1799 roku

USS Enterprise z 1799 roku

W lipcu 1777 roku wojska brytyjskie rozpoczęły nową kampanię, a jej pierwszym celem miało być odbicie fortu Ticonderoga, znacznie wzmocnionego przez zimę. Amerykanie popełnili jednak błąd, ignorując znaczenie położonego nad fortem wzgórza Sugar Loaf, zwanego też Mount Defiance. Błędu tego nie popełnili Anglicy i od 2 lipca zaczęli przygotowywać na nim stanowiska artyleryjskie. Co ciekawe, w czerwcu ostrzegał przed tym nasz rodak, Tadeusz Kościuszko, który podczas amerykańskiej wojny o niepodległość służył w armii amerykańskiej w stopniu pułkownika. Jego raporty jednak zignorowano, co doprowadziło do konieczności ewakuacji fortu w nocy z 5 na 6 lipca. W eskorcie ewakuacji oczywiście udział wziął USS Enterprise, jednak aby nie wpadł w ręce wroga 7 lipca został wprowadzony na mieliznę i podpalony.

Drugi Enterprise, 25-tonowy szkuner z 8 działami nosił banderę US Navy krótko, bo prawdopodobnie tylko od grudnia 1776 do lutego 1777 roku. W tym czasie pełnił głównie zadania transportowe w zatoce Chesapeake.

USS Enterprise z 1799 roku

USS Enterprise z 1799 roku

Znacznie ciekawsza jest historia związana z trzecim okrętem noszącym tę nazwę. Zbudowany w 1799 w Baltimore szkuner miał 26 metrów długości, 165 ton wyporności i uzbrojony był w 12 dział 6-funtowych, a załoga liczyła 70 osób. Początkowo okręt służył na Karaibach, gdzie zwalczał francuskich korsarzy podczas niewypowiedzianej wojny morskiej. W ciągu roku intensywnej służby zdobył 8 statków przeciwnika i uwolnił 11 statków zdobytych przez korsarzy.

W 1801 roku Enterprise wyruszył na Morze Śródziemne, gdzie amerykańskie statki często padały ofiarą muzułmańskich piratów z krajów berberyjskich (Maroka, Libii, Tunezji i Algierii). 1 sierpnia 1801 roku Enterprise natknął się na libijski żaglowiec Tripoli, nieco silniej uzbrojony niż okręt amerykański, jednak pod względem wyszkolenia załogi górowali Amerykanie. Po dość długiej i zażartej walce, podczas której piraci kilkukrotnie udawali, że się poddają, by próbować abordażu odpieranego ogniem zaokrętowanego oddziału piechoty morskiej, okręt amerykański odniósł zwycięstwo. Piraci stracili 30 zabitych i kolejnych 30 rannych. Ponieważ jednak rozkazy zabraniały Amerykanom brania pryzów, dowódca Enterprise, porucznik Andrew Sterett wypuścił Tripoli po tym jak piraci wyrzucili do morza działa swojego okrętu.

USS Enterprise w walce z Tripoli

USS Enterprise w walce z Tripoli

Enterprise służył z przerwami na Morzu Śródziemnym do 1807 roku. W 1812 roku doszło do wybuchu kolejnej wojny między Stanami Zjednoczonymi a Wielką Brytanią, w której Enterprise musiał wziąć udział. 5 września 1813 roku, przy brzegach stanu Maine doszło do starcia z HMS Boxer. Dysponujący nieco większą siłą ognia Enterprise (14 dział wobec 12 Boxera) już pierwszą salwą pozbawił przeciwnika masztów, uniemożliwiając mu manewrowanie, zginął też dowódca brytyjskiego okrętu, Samuel Blyth. Jednak brytyjska salwa zabiła dowódcę Enterprise, Williama Burrowsa. Amerykanom udało się ustawić burtą przed dziobem Boxera, gdzie mógł bezkarnie prowadzić ostrzał, dopóki przeciwnik się nie poddał.

Dalsze losy trzeciego USS Enterprise to kolejne patrole na Morzu Karaibskim, jeden rejs po Morzu Śródziemnym i służba w eskadrze Indii Zachodnich, gdzie w 1823 okręt zakończył służbę, wyrzucony na brzeg wyspy Małe Curacao.

USS Enterprise walczący z HMS Boxer

USS Enterprise walczący z HMS Boxer

Czwarty Enterprise został zbudowany w 1831 roku i był od poprzednika nieco większy. Znaczną część swojej służby spędził ochraniając amerykańską żeglugę u wybrzeży Ameryki Południowej. W 1844 roku okręt został wycofany ze służby.

Kolejny, piąty z kolei okręt o tej nazwie trafił do służby 16 marca 1877 roku i w odróżnieniu od poprzedników, będących żaglowcami, ten był napędzany śrubą, chociaż oczywiście posiadał też ożaglowanie. Przy długości nieco ponad 55 m miał wyporność 1375 ton, a jego załoga liczyła 184 oficerów i marynarzy. Okręt nie został nigdy użyty w działaniach wojennych, ale brał udział w wyprawach badawczych po Missisipi, Amazonce i Madeirze, oraz hydrograficznej wyprawie dookoła świata. W 1891 roku Enterprise został okrętem szkolnym, najpierw w Akademii Marynarki Wojennej w Annapolis, a od września 1892 roku w Akademii Morskiej Massachusetts, gdzie służył przez kolejnych 17 lat. W roku 1909 okręt został zwrócony Marynarce Wojennej, a w następnym został spalony w celu odzyskania stali.

USS Enterprise w Nowym Jorku

USS Enterprise w Nowym Jorku

1 2 3 4
Podziel się.

O autorze

Łukasz Kuliberda

Airsoftowiec, miłośnik militariów i lotnictwa, oraz samochodów na "F" - Fordów, Fiatów i francuskich. Oglądam się za każdym przelatującym samolotem, a ponieważ mieszkam blisko "Gniazda Jastrzębi" bóle karku są na porządku dziennym.