W połowie lat 30. firma Bell zaprojektowała ciężki myśliwiec Bell YFM-1 Airacuda. Samolot był odpowiedzią na zapotrzebowanie USAAC (United States Army Air Corps) na wielozadaniowy, dwusilnikowy samolot myśliwsko-szturmowy. Maszyna miała być wykorzystywana do zwalczania formacji bombowców wroga, oraz do eskortowania własnych bombowców. Po zbudowaniu 13 samolotów projekt przerwano.

Geneza

Historia YFM-1 Airacuda sięga 1936 roku. Amerykańskie Siły Powietrzne widząc rosnące znacznie ciężkich bombowców dalekiego zasięgu postanowiły wprowadzić do eksploatacji samoloty zdolne do ich zwalczania, oraz posiadające wystarczająco duży zasięg, aby eskortować własne bombowce. Ze względu na wymagany zasięg i parametry, nowy samolot musiał mieć układ dwusilnikowy.

Bell YFM-1 Airacuda

Bell YFM-1 Airacuda

Na zapotrzebowanie sił powietrznych odpowiedziały nowo powstałe zakłady Bell Aircraft. Lawrence Bell, założyciel firmy oraz konstruktor Robert Woods stworzyli projekt dwusilnikowego, ciężkiego myśliwca, uzbrojonego w działka kalibru 37 mm, który idealnie nadawał się do zwalczania dużych i ciężkich bombowców. USAAC dały zielone światło projektowi, który w praktyce nie był oparty na żadnych konkretnych analizach.

Kontrakt o wartości 3,6 mln dolarów podpisano 12 marca 1936 roku. Jeden samolot miał kosztować 219 000 dolarów (współcześnie kontrakt wart byłby 61,6 mln dolarów, a każdy samolot kosztowałby 3,75 mln dolarów).

Ciężki myśliwiec wielozadaniowy

W toku prac projektowych rola nowego samolotu ulegała licznym zmianom. Ostatecznie Airacuda miała być wielozadaniowym ciężkim myśliwcem przystosowanym do zwalczania bombowców, eskortowania własnych maszyn oraz do atakowania celów naziemnych.

Bell YFM-1 Airacuda

Bell YFM-1 Airacuda

Prototyp ukończono w połowie 1937 roku. Pierwszy lot YFM-1 odbył się 1 września 1937 roku. Za sterami samolotu zasiadł pilot sił powietrznych Benjamin Kelsey. Niestety lot trwał zaledwie 25 minut, ponieważ w jego trakcie doszło do eksplozji silnika, a samolot musiał lądować awaryjnie.

Wnioski płynące z pierwszego, nieudanego lotu były złe. Samolot miał kiepskie właściwości pilotażowe, był za wolny, a silniki ustawione w układzie pchającym były podatne na przegrzanie. W związku z tym konstruktorzy zabrali się za poprawki. Wymieniono silniki i nieznacznie przerobiono kadłub, dzięki czemu miał on lepsze właściwości aerodynamiczne.

YFM-1 Airacuda był dwusilnikowym ciężkim samolotem myśliwskim o całkowicie metalowej konstrukcji. Miał 21,3 m rozpiętości skrzydeł i ważył 6 ton, a maksymalna masa startowa wynosiła 9 ton. Samolot wyróżniał się silnikami w układzie pchającym, oraz stanowiskami strzeleckimi umieszczonymi w skrzydłach w przedłużeniu gondoli silnikowych. Każde z stanowisk wyposażone było w działko M4 kalibru 37 mm z zapasem 119 pocisków. Napęd stanowiły dwa dwunastocylindrowe silniki Allison V-1710-23 o mocy 1150 KM każdy. Zapewniały one prędkość maksymalną 446 km/h i przelotową 393 km/h oraz zasięg 4180 km.

Bell YFM-1 Airacuda

Bell YFM-1 Airacuda

Załoga składała się z 5 osób – pilota, nawigatora, radiooperatora będącego również strzelcem obsługującym dwa boczne karabiny maszynowe oraz dwóch strzelców obsługujących działka w skrzydłach. Oprócz dwóch działek kalibru 37 mm, samolot dysponował 2 obronnymi karabinami maszynowi kalibru 12,7 mm po bokach kadłuba oraz dwoma karabinami maszynowymi kalibru 7,62 mm sprzężonymi z działkami, które służyły do wstrzeliwania się w cel. Dodatkowo samolot mógł zabrać 20 14-kilogramowych bomb. Miały one być zrzucane na… bombowce wroga.

Mimo początkowych problemów, USAAC zamówiły 13 samolotów serii przedprodukcyjnej, różniących się między sobą nieznacznie konstrukcją. Produkcja ruszyła równolegle z próbami zmodernizowanego prototypu. Pierwsza maszyna serii przedprodukcyjnej weszła do eksploatacji 23 lutego 1940 roku.

Bell YFM-1 Airacuda

Bell YFM-1 Airacuda

Łącznie powstały 4 wersje samolotu:

  • XFM-1 – prototyp wyposażony w silniki Allison V-1710-13 – nie posiadał uzbrojenia
  • YFM-1 – pierwsza wersja przedseryjna wyposażona w silniki Allison V-1710-23, posiadał docelowe uzbrojenie – zbudowano 8 egzemplarzy,
  • YFM-1A – trzy samoloty wyposażone w podwozie z przednim kołem (zamiast kółka pod ogonem)
  • YFM-1B – dwa przebudowane samoloty YFM-1 z silnikami Allison V-1710-41

Po rozpoczęciu prób w jednostkach, wyszły na jaw dalsze problemy samolotu. Mimo zmiany silników, maszyna cierpiała na znaczący niedobór mocy, właściwości pilotażowe dalej były złe, a dodatkowo okazało się, że w przypadku utraty jednego silnika, samolot natychmiast wpadał w korkociąg.

Bell YFM-1 Airacuda

Bell YFM-1 Airacuda

Kolejnym problemem było umieszczenie silników w układzie pchającym, przez co strzelcy znajdujący się w gondolach nie mogli wyskoczyć z nich w sytuacji awaryjnej. Rozwiązaniem było wprowadzenie systemu odstrzeliwania łopat śmigieł.

W trakcie prób zauważono również, że karabiny kalibru 7,62 mm nie nadają się do wstrzeliwania w cel. W związku z tym całkowicie przerobiono system celowania. Działka 37 mm zamontowano w specjalnych stabilizowanych stelażach. Ogniem kierował pilot, a strzelcy w gondolach mieli za zadanie jedynie uzupełniać amunicję.

Bell YFM-1 Airacuda

Bell YFM-1 Airacuda

Eksploatacja w jednostkach trwała do 1942 roku. W jej trakcie maszyny przerzucano między bazami, aby różni piloci mogli wypróbować samoloty. Wnioski z prób były niezadowalające, zwłaszcza, że zaczęły pojawiać się nowe i lepsze maszyny. Dodatkowo zapotrzebowanie na ciężkie myśliwce do zwalczania bombowców dalekiego zasięgu zniknęło, ponieważ ani Japonia, ani Niemcy nie posiadały tego typu maszyn.

Ostatecznie w marcu 1942 roku zezłomowano wszystkie samoloty które przetrwały (4 z 13 samolotów utracono w wypadkach). Do dnia dzisiejszego nie przetrwał żaden YFM-1 Airacuda.

Bell YFM-1 Airacuda

Bell YFM-1 Airacuda

Nietrafiony pomysł

Projekt Airacudy od samego początku był skazany na porażkę. Prace nad samolotem nie były poparte żadnymi konkretnymi wymaganiami lub analizami, a jedynie widzimisię oficerów USAAC i konstruktorów. Dodatkowo przyjęta konfiguracja myśliwca nie pozwalała na prowadzenie walki z maszynami jednosilnikowymi.

Największym problemem YFM-1 były wady techniczne i ciągłe usterki. Samoloty te otrzymały w związku z tym przydomek “Królowe hangarów”, ponieważ większość czasu spędzały na ziemi na naprawach.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.