W 1917 roku do USA przywieziono kilka brytyjskich czołgów Mark IV, które wyruszyły następnie w tournee po całym kraju a nawet docierając do Kanady. Celem całego przedsięwzięcia była promocja obligacji wojennych. Czołgi te zwiedziły kilkanaście miast w USA i Kanadzie.

Czołgi przybyły do USA w październiku 1917 roku. Jeden z nich wziął udział w paradzie z okazji Liberty Day, która miała miejsce 25 października. W kolejnych tygodniach czołgi trafiły do innych dużych miast na wschodnim wybrzeżu, min. do Bostonu a także do Montrealu w Kanadzie. W 1918 roku pojazdy wzięły udział w pokazach w centralnych i zachodnich Stanach Zjednoczonych, min. Chicago, Los Angeles i San Francisco.

Oba pojazdy nazywano Britannia. Były to czołgi typu Mark IV, różniące się nieznacznie konstrukcja od pojazdów seryjnych, chociaż różnice nie były widoczne na pierwszy rzut oka. Co ciekawe, w źródłach nie wspomina się o dwóch pojazdach. Dowodem jest jedynie obecność pojazdów w dwóch miejscach w tym samym czasie i niewielkie różnice w malowaniu pojazdów fotografowanych podczas różnych imprez.

Brytyjski czołg Mark IV – najważniejszy brytyjski czołg z czasów I wojny światowej. Zbudowano łącznie 1220 pojazdów tego typu. Czołg posiadał pancerz grubości 6-12 mm i uzbrojony był w zależności od wersji w 2 armaty kalibru 57 mm (czołg męski) lub 5 karabinów maszynowych Lewis kalibru .303 cala (czołg żeński). Napęd stanowił 6-cylindrowy silnik o mocy 105 KM. Pozwalał na osiągnięcie zawrotnej prędkości 6,4 km/h.

W 1919 roku ślad po obu czołgach znika. Według niektórych informacji jeden z nich miał trafić do Aberdeen Proving Ground. Faktycznie w kolekcji muzeum był czołg tego typu a władze muzeum potwierdzają, że jest to pojazd o nazwie Britannia, ale wielu amerykańskich pasjonatów po oględzinach pojazdu zauważyło, że czołg nie posiada włazów w górnej części kadłuba, które były na obu Britanniach.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.