Współcześnie jednym z najważniejszych środków walki są czołgi. Ciężkie opancerzone bestie stanowią trzon wszystkich większych armii świata. Ich uniwersalne możliwości walki – zarówno ofensywne jak i defensywne – sprawiają, że mimo  znaczącego rozwoju środków ich zwalczania, dalej to właśnie czołgi wpływają na przebieg konfliktów. W Polsce w latach 90. powstał czołg podstawowy PT-91 Twardy, będący dalekim rozwinięciem radzieckiego T-72.

W czasach Zimnej Wojny Polska była całkowicie uzależniona od ZSRR pod względem militarnym. Mimo istnienia w kraju przemysłu obronnego, technologicznie i ideowo korzystał on z zasobów naszego wschodniego wielkiego brata. Niestety wraz z upadkiem Bloku Wschodniego, zostaliśmy nie tylko odcięci od źródeł sprzętu ze wschodu, ale również nie mieliśmy jeszcze sojuszników na zachodzie, którzy mogliby dostarczyć nam nowe uzbrojenie.

Olbrzymi rozwój techniki wojskowej na przełomie lat 80. i 90. sprawił, że wiele państw zaczęło modernizować swoje siły zbrojne. Dotyczyło to również Polski. Wśród wielu projektów zbrojeniowych jakie wówczas rozpoczęto był również program budowy nowego czołgu podstawowego. Z braku możliwości pozyskania dobrego sprzętu w innym kraju, trzeba było zaprojektować go samodzielnie. Tak rozpoczęła się historia polskiego czołgu podstawowego PT-91 Twardy.

Geneza

Po zakończeniu II wojny światowej polski przemysł obronny został odbudowany z myślą o zaopatrzeniu w uzbrojenie olbrzymiej armii, jaką miało być Ludowe Wojsko Polskie. Oddziały działające w myśl zasady – najpierw ilość, potem jakość, miały być wyposażone w duże ilości średniej klasy sprzętu. Zwłaszcza dotyczyło to czołgów.

Początkowo rozpoczęto w Polsce licencyjną budowę czołgów T-34/85. Zaprojektowane podczas II wojny światowej wozy były już jednak zupełnie przestarzałe, w związku z czym zakupiono w ZSRR w latach 50. licencję na produkcję czołgów T-55. Pojazdy te powstały krótko po wojnie i były pierwszymi porządnymi czołgami podstawowymi produkowanymi w Rosji.

Pierwsze T-72 w Polsce podczas manewrów

Pierwsze T-72 w Polsce podczas manewrów

W kolejnych latach wozy te wielokrotnie modernizowano i rozwijano, ale w latach 70. były to już zabiegi “ratujące trupa”. Rozwój uzbrojenia w tym czasie był tak szybki, że zaprojektowane na przełomie lat 40. i 50-tych pojazdy straciły swoje walory bojowe. Chcąc poprawić stan wojsk pancerny, Rosjanie zaprojektowali dwa nowe czołgi podstawowe – T-62 i T-64.

Był one jednak modelami przejściowymi, przed docelowym czołgiem, który miał trafić do eksploatacji w latach 70. W 1971 roku rozpoczęto w ZSRR prace nad nowym pojazdem, z zamiarem zastąpienia nim wszystkich starszych konstrukcji. Prace nad czołgiem były rozwinięciem prowadzonych już od kilku lat prób i eksperymentów. Nowy wóz otrzymał oznaczenie T-72 i trafił do produkcji w połowie lat 70.

T-72 wzbudził spore zainteresowanie wywiadów państw zachodnich, które szybko zaczęły obawiać się nowego czołgu. W tym czasie były ku temu powody, ponieważ podstawowe czołgi NATO – amerykańskie M60, niemieckie Leopardy 1, francuskie AMX-30 czy też brytyjskie Chieftainy miały już swoje lata i pod wieloma względami ustępowały nowym konstrukcjom z ZSRR. W obawie przed radziecką przewagą, rozpoczęto w wielu krajach prace nad następcami wysłużonych czołgów. Doprowadziły one w późniejszym czasie do powstania takich pojazdów jak amerykański M1 Abrams, niemiecki Leopard 2, brytyjski Challenger I albo francuski Leclerc.

Równolegle nowy radziecki czołg zaczął trafiać do jednostek nie tylko w ZSRR, ale również innych państwach Układu Warszawskiego. Do Polski pierwsze T-72 trafiły w 1978 roku. Na początku lat 80. po licznych staraniach i negocjacjach Polska kupiła licencję na produkcję eksportowej wersji T-72, oznaczonej T-72M. Produkcja ruszyła na przełomie 1981 i 1982 roku. W 1985 roku na mocy postanowień umowy licencyjnej Polska otrzymała plany unowocześnionej wersji wozu, oznaczonej T-72M1. W tej wersji produkcję czołgu kontynuowano i ostatecznie zakończono powstaniem 1610 egzemplarzy. Część z nich trafiła do Wojska Polskiego, a reszta na eksport.

Polskie T-72 podczas manewrów

Polskie T-72 podczas manewrów

Podczas produkcji zakłady Bumar-Łabędy w których wytwarzano czołgi wprowadzały wiele własnych modyfikacji i usprawnień technicznych, ale wpływały one jedynie na mechaniczne możliwości pojazdu i polonizację konstrukcji, a nie na jego walory bojowe. Czołgi te oznaczano jako projekt T-72 Jaguar, chociaż nazwa ta nie była i nie jest stosowana oficjalnie.

W połowie lat 80-tych zaczęto sobie jednak zdawać sprawę z wad radzieckiej konstrukcji. Dowodem na to były prowadzone w ZSRR prace nad następcami T-72 budzącego niegdyś postrach zachodu. Uznano więc, że należy albo pozyskać licencję na nowe wersje czołgu, albo samodzielnie zmodyfikować posiadane pojazdy.

Początkową władze w Warszawie chciały zakupić kolejną licencję na znacznie ulepszoną wersję T-72, oznaczoną jako T-72S (była to eksportowa, nieco zubożona wersja znacznie unowocześnionego czołgu T-72B). Przedłużające się rozmowy sprawiły, że zaczęto rozważać samodzielne zmodyfikowanie posiadanych czołgów. Był to dobry krok, ponieważ zakup licencji okazał się niemożliwy.

W 1986 roku zrodziła się idea głębokiej modernizacji T-72, nazwanej T-72 Wilk.

T-72 Wilk

Prace nad polską wersją T-72 ruszyły w Ośrodku Badawczo-Rozwojowym Urządzeń Mechanicznych OBRUM w Gliwicach krótko po rozpoczęciu produkcji licencyjnych pojazdów. Czołg miał otrzymać nowy system kierowania ogniem – DRAWA (wywodzący się z SKO Merida, stosowanego w polskiej modyfikacji T-55 o nazwie T-55AM Merida), nieco zmodernizowany silnik W46-6 o większej mocy oraz pancerz reaktywny.

Jeden z pierwszych wyprodukowanych PT-91 (fot. Tomasz Szulc)

Jeden z pierwszych wyprodukowanych PT-91 (fot. Tomasz Szulc)

Ponadto Wilk miał otrzymać bardzo dużo drobnych poprawek konstrukcyjnych oraz lepsze wyposażenie niż bazowy T-72M1. Prace nad czołgiem trwały przez całą drugą połowę lat 80. i zbiegły się z przemianami politycznymi w kraju, które po pierwsze doprowadziły do załamania się współpracy z innymi państwami Układu Warszawskiego, oraz do zmiany sytuacji geopolitycznej Polski

1 2 3 4
Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.