W latach 50. Wielka Brytania wprowadziła do eksploatacji trzy typy bombowców strategicznych, określanych jako V-bombers. Były to Avro Vulcan, Vickers Valiant i Handley Page Victor. Maszyny znacznie różniły się od siebie konstrukcją i możliwościami, ale stanowiły przez długi czas podstawę brytyjskich sił strategicznych. Handley Page Victor był ostatnim wprowadzonym do służby typem z tej trójki.

Ostatni V-bomber

W ramach rozbudowy sił strategicznych brytyjskie Air Ministry przygotowało w 1947 roku specyfikację B.35/46 dla nowego typu bombowca średniego zasięgu, zdolnego do przenoszenia ładunku 4500 kg bomb, dysponującego zasięgiem 2800 km i prędkością przelotową 930 km/h na pułapie między 11-15 tys. metrów. Maszyna nie miała przenosić uzbrojenia obronnego, a w luku bombowym miała się mieścić bomba atomowa lub ładunek konwencjonalnych bomb, przy czym na krótszych dystansach miało to być nawet 9100 kg bomb. Do prac nad odpowiadającymi tym wymogom samolotami przystąpiło kilka firm. Czego efektem było ostatecznie wprowadzenie do eksploatacji 3 różnych typów samolotów.

Handley Page Victor

Handley Page Victor

W zakładach Handley Page przystąpiono do prac nad samolotem oznaczonym jako HP.80. Maszyna od początku wyróżniała się nietypowym układem skrzydeł, zaprojektowanym przez Gustava Lachmanna i Godfreya Lee. Podczas prac projektowych inspirowali się oni niemieckimi planami zdobytymi po zajęciu Niemiec w 1945 roku.

Prototyp HP.80 wzbił się w powietrze 24 grudnia 1952 roku, a za sterami zasiadł Hedley Hazeldem. Lot trwał 17 minut i zakończył się pełnym sukcesem. Dziesięć dni później Air Ministry oficjalnie nadało maszynie nazwę Victor i zamówiło pierwszą partię 25 maszyn. 14 lipca 1954 roku doszło do katastrofy prototypu, ale nie wpłynęło to na program. W 1956 roku ukończono pierwszy seryjny egzemplarz i rozpoczęto dostawy samolotów do jednostek liniowych. Victor był ostatnim wprowadzonym do eksploatacji V-bomberem.

Handley Page Victor (fot. Mike Freer)

Handley Page Victor (fot. Mike Freer)

Handley Page Victor

Victor miał 35 m długości i 33,5 m rozpiętości skrzydeł, a jego masa własna wynosiła 40 ton. Maksymalna masa startowa wynosiła natomiast 93 tony. Napęd stanowiły 4 silniki turboodrzutowe Armstrong Siddeley A.S.Sa.7 Sapphire, zapewniające prędkość maksymalną 1009 km/h (w locie nurkowym Victor był w stanie przekroczyć prędkość 1 Macha), oraz zasięg 9662 km.

Bombowiec mógł przenosić 35 bomb o masie 450 kg lub bombę atomową Yellow Sun o masie 3290 kg i mocy 400 kt (lub 1.1 Mt w przypadku późniejszej wersji z nową głowicą). Nie zainstalowano żadnego uzbrojenia obronnego, zamiast czego maszynę wyposażono w rozbudowane wyposażenie elektroniczne, które miało zakłócać działanie systemów namierzających i radarów. Załoga składała się z 5 osób.

Handley Page Victor

Handley Page Victor

Początkowo zakładano, że Victory będą maszynami szybkiego reagowania na wypadek zagrożenia atakiem nuklearnym. Utrzymywano je w podwyższonej gotowości bojowej, dzięki czemu po wydaniu rozkazu do startu, samolot wzbijał się w powietrze w ciągu 4 minut. Co istotne, zakładano, że po starcie, załoga bombowca będzie zdana na siebie i doleci do celu w oparciu o własny plan działania i umiejętności. W związku z tym przykładano bardzo dużą wagę do zbudowania odpowiednich więzi między członkami załogi, aby potrafili ze sobą współpracować bez żadnych problemów.

Zbudowano 50 maszyn w pierwszej wersji B.1, przy czym 24 z nich przebudowano do wersji B.1A z dodatkowym radarem ostrzegającym przed namierzeniem i systemem walki elektronicznej. Następnie zbudowano 34 maszyny w wersji B.2 (prototyp tej wersji oblatano 20 lutego 1959 roku), różniącej się osiągami i szczegółami konstrukcji, po czym zrezygnowano z dalszej produkcji z powodu zmiany planów wykorzystania bombowców strategicznych.

Handley Page Victor i Avro Vulcan (w tle)

Handley Page Victor i Avro Vulcan (w tle)

Wraz z rosnącym zagrożeniem z strony radzieckich systemów przeciwlotniczych, podjęto decyzję o zmianie sposobu dolatywania do celu ataku. Zamiast lotu na dużym pułapie, Victory miały docierać do celu lecąc nisko nad ziemią, unikając wykrycia przez radary. W 1963 roku część Victorów dostosowano do przenoszenia pocisku rakietowego z głowicą nuklearną Blue Steel.

Nowe życie

W połowie lat 60. znaczenie bombowców strategicznych zaczęło spadać. Systemy przeciwlotnicze były coraz skuteczniejsze, w związku z czym Brytyjczycy zaczęli większą wagę przykładać do wykorzystania międzykontynentalnych pocisków balistycznych z głowicami nuklearnymi niż bombowców. W związku z tym część Victorów w wersji B.1 zaczęto przebudowywać na powietrzne tankowce oznaczone jako K.1 i K.1A. Ostatecznie większość maszyn, które pozostały w służbie, została przekształcona w tankowce.

Handley Page Victor

Handley Page Victor

W tej roli Victory po raz pierwszy w swojej karierze wzięły udział w działaniach bojowych, gdy podczas Wojny o Falklandy w 1982 roku zabezpieczały bombowce Avro Vulcan dokonujące nalotów na zajęte przez Argentyńczyków Falklandy w ramach operacji Black Buck. Jeden lot jednego Vulcana na łącznym dystansie 12 600 km (6300 km w jedną stronę) zabezpieczany był przez 11 Victorów, a 3 kolejne pozostawały w rezerwie. Kolejnym bojowym wykorzystaniem tych maszyn były operacje prowadzone w trakcie wojny w Zatoce Perskiej w 1991 roku. 8 Victorów wykonało wówczas 299 misji.

Mające swoje lata samoloty zostały jednak mocno wyeksploatowane w trakcie tych misji, przez co w 1993 roku ostatecznie wycofano je z eksploatacji i zaczęto złomować. Zachowano 5 maszyn, z których jedna została w 2020 roku zezłomowana. Pozostałe trafiły do muzeów przy czym prawdopodobnie dwa samoloty utrzymywane są w stanie technicznie sprawnym, dzięki czemu mogą wykonywać pokazowe kołowania. Żaden z samolotów nie jest jednak zdolny do lotu.

Handley Page Victor (fot. Mike Freer)

Handley Page Victor (fot. Mike Freer)

Podsumowanie

Handley Page Victor pod wieloma względami był o wiele lepszą konstrukcją niż Avro Vulcan oraz Vickers Valiant. Posiadał lepsze wyposażenie elektroniczne oraz dobre osiągi. Z drugiej strony szybki rozwój technologii sprawił, że samoloty te szybko stały się przestarzałe. Mimo to, pozostając w eksploatacji jako powietrzne tankowce, był ostatnimi V-bomberami w służbie RAF.

Podziel się.

O autorze

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.