Firma Packard Motor Co. była jednym z najbardziej znanych amerykańskich producentów luksusowych samochodów w latach 20. i 30. W 1958 roku firma zakończyła jednak swoją działalność, ale nie oznaczało to jej definitywnego końca. W 1998 roku za sprawą Roya Gullicksona powstał koncepcyjny Packard Twelve Concept.

Packard był jednym z najważniejszych amerykańskich producentów luksusowych samochodów w pierwszej połowie XX wieku. Firma powstała 11 lipca 1899 roku, a jej siedziba znajdowała się w Detroit, stolicy amerykańskiego przemysłu motoryzacyjnego. Podczas II wojny światowej firma przestawiła się całkowicie na produkcję wojenną, co zapewniło jej spore zyski, ale całkowicie zahamowało prace nad nowymi samochodami. W tym czasie inni producenci samochodów w USA postępowali podobnie, ale nie zaniechali prac projektowych tak jak Packard.

Packard Twelve Concept (fot. Patrick Ernzen)
Packard Twelve Concept (fot. Patrick Ernzen)

Gdy po wojnie firma wróciła do produkcji samochodów cywilnych, jej oferta składała się głównie z odświeżonych modeli pamiętających rok 1942. Przez kilka lat wystarczało to do utrzymania się na rynku, ale w połowie lat 50. Packard zaczął odstawać od swoich konkurentów, a oferowane przez niego samochody nie budziły już takiego zachwytu jak kiedyś. Błędne decyzje zarządu i brak dostosowania do nowych realiów sprawiły, że w 1959 roku firma zakończyła działalność.

Przez kolejne lata nazwa Packard nie była używana, ale na początku lat 90. prawa do niej wykupił Roy Gullickson, który postanowił wskrzesić firmę pod nazwą Packard Motor Car Company i na przełomie września i października 1993 roku wspólnie z Lawrencem Johnsonem rozpoczął prace nad nowym samochodem, który miał wskrzesić dawną sławę Packarda. Po stworzeniu ogólnej koncepcji, w 1994 roku rozpoczęto trwające 4 lata prace nad stylistyką nadwozia. Podczas prac, zespół projektowy inspirował się Packardem Clipperem z 1941 roku.

Packard Twelve Concept (fot. Patrick Ernzen)
Packard Twelve Concept (fot. Patrick Ernzen)

Ostatecznie w październiku 1998 roku zakończono prace nad samochodem, który otrzymał nazwę Packard Twelve (warto dodać, że w latach 1932-1939 Packard produkował samochód o takiej nazwie). Zaprojektowany samochód miał 5,3 m długości oraz masę 1700 kg, a pod maską umieszczono potężny, dwunastocylindrowy silnik Falconer o mocy 573 KM i pojemności 8,6 litra. Wnętrze urządzono bardzo elegancko, wykorzystując wysokiej jakości skórę i drewno. Na wyposażeniu samochodu znalazła się m.in. automatyczna skrzynia biegów oraz radio z odtwarzaczem płyt CD. Pod względem ogólnego wyglądu, samochód ten chociaż wyraźnie nawiązywał do dawnych modeli Packarda, na tle współczesnych mu konstrukcji sprawiał wrażenie dziwoląga.

Packard Twelve Concept (fot. Patrick Ernzen)
Packard Twelve Concept (fot. Patrick Ernzen)

Samochód został zaprezentowany publicznie i przez rok prowadzono akcję marketingową, ale z nie do końca wyjaśnionych przyczyn nie rozpoczęto jego produkcji seryjnej. Oficjalnie Gullickson stwierdził, że mimo zamówienia na 70 samochodów, nie miał funduszy na rozpoczęcie produkcji. Niektórzy sugerują jednak, że chociaż posiadał on prawa do marki, nie mógł rozpocząć produkcji samochodów pod taką nazwą. W związku z tym jedyny zbudowany Twelve Concept pozostał w jego rękach do 2014 roku, gdy wystawiono go na sprzedaż. Nowy właściciel kupił go za 143 000 dolarów.

Sporo zdjęć samochodu można znaleźć na stronie RM Auctions.

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz naszą pracę nad popularyzowaniem historii?
Postaw nam wirtualną kawę:

Wybierz wielkość kawy:

Subskrybuj nasz newsletter!

Co tydzień, w naszym newsletterze, czeka na Ciebie podsumowanie najciekawszych artykułów, które opublikowaliśmy na SmartAge.pl. Czasem dorzucimy też coś ekstra, ale spokojnie, nie będziemy zasypywać Twojej skrzynki zbyt wieloma wiadomościami.

Udostępnij.

Założyciel i Redaktor Naczelny portalu SmartAge.pl. Od ponad dekady zajmuję się popularyzacją historii, ze szczególnym naciskiem na militaria, broń pancerną, lotnictwo, marynistykę oraz rozwój techniki. Współpracuję z Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu.Na swoim koncie mam ponad 3000 artykułów, w tym analiz technicznych, recenzji oraz relacji. Jako fotograf specjalizuję się w fotografii lotniczej i krajobrazowej oraz reportażu z wydarzeń historycznych. W swojej pracy stawiam na jakość merytoryczną i różnorodne źródła, a także autorskie podejście, gwarantujące unikalność materiałów w dobie powtarzalnych treści.

×