Podczas II wojny światowej lotnictwo udowodniło swoje olbrzymie możliwości w zakresie wsparcia logistycznego i przewozu dużych ilości ładunków. Samoloty mogły dotrzeć dalej niż inne środki transportu i nie potrzebowały do funkcjonowania skomplikowanej infrastruktury – tak jak kolej potrzebuje torów prowadzących do danego miejsca, a transport drogowy odpowiednich dróg. Samolotom wystarczy lądowisko w punkcie A i B.

Wraz z zakończeniem wojny, w USA, gdzie szczególnie interesowano się rozwojem lotnictwa transportowego zaczęto projektować coraz bardziej wymyślne samoloty transportowe. Jednym z nich był Fairchild XC-120 Packplane. Samolot ten wyróżniał się zupełnie inną konfiguracją niż typowe maszyny tego typu. Zamiast przedziału ładunkowego miał pod kadłubem odczepiany kontener, w którym przewożono ładunek.

Odłączany przedział transportowy

Typowe samoloty transportowe mają odpowiedniej wielkości przedział transportowy, w którym można umieścić ładunek. Oznacza to, że samolot musi być duży, a na lotnisku musi znajdować się odpowiednia infrastruktura do jego rozładowania. W latach 50-tych problemem było szybkie rozładowanie coraz większych samolotów, aby mogły np. wrócić po kolejny ładunek. Inny problem, to rozładowanie samolotu w warunkach bojowych, np. pod ostrzałem. Kolejna kwestia to konfiguracja przedziału transportowego w owych czasach, niezbyt podatna w przeszłości na szybkie modyfikacje.

XC-120 Packplane (fot. Nathan James Cope)

XC-120 Packplane (fot. Nathan James Cope)

Konstruktorzy XC-120 uznali, że najlepszym rozwiązaniem tego problemu będzie zastąpienie przedziału transportowego specjalnym kontenerem w którym umieści się cały ładunek. Samolot doleci z nim do celu, zostawi kontener i poleci dalej, natomiast obsługa lotniska rozładuje go w swoim tempie. Jak pomyśleli, tak zrobili.

Fairchild XC-120 Packplane

Prace nad samolotem ruszyły pod koniec lat 40.. Aby ułatwić eksploatację wykorzystano już istniejącą konstrukcję, opierając projekt nowego transportowca na samolocie C-119 Flying Boxcar. Zbudowany w 1947 roku samolot był jednym z bardziej udanych. W latach 1949-1955 powstało blisko 1200 Boxcarów, a maszyny te wykorzystywano do lat 90-tych w niektórych krajach.

Ciekawostka

Podczas wojny w Wietnamie, w 1968 roku na bazie C-119 zbudowano 52 samoloty wsparcia – gunshipy, AC-119, które zastąpiły pierwsze tego typu samolotu, czyli AC-47 Spooky.

Przeróbki dokonano poprzez obcięcie dolnej części kadłuba C-119 i przerobieniu skrzydeł oraz podwozia. Samolot zachował oryginalny napęd w postaci dwóch silników Pratt & Whitney R-4360 Wasp Major o mocy 3250 KM każdy. Rozpiętość skrzydeł pozostała prawie taka sama i wynosiła 32,5 metra.

XC-120 Packplane (fot. Nathan James Cope)

XC-120 Packplane (fot. Nathan James Cope)

Ciekawostką było podwozie XC-120. Ze względu na obecność kontenera, niemożliwe było wykorzystanie trzypunktowego podwozia, tak jak w większości samolotów. Problem rozwiązano wprowadzając czteropunktowe podwozie w gondolach silników – dwie pary kół z przodu i dwie z tyłu gondoli.

Załogę samolotu stanowiło aż 5 osób. Dwóch pilotów, mechanik i dwóch logistyków odpowiedzialnych za ładunek. W gondoli w zależności od konfiguracji można było przewieźć 66 żołnierzy wraz z wyposażeniem. Zaprojektowano kilka różnych rodzajów kontenerów, przystosowanych do odpowiednich ładunków. Same kontenery miały własne podwozie, dzięki czemu mogły być przeciągane bez użycia przyczep. Ładowność wynosiła około 9 ton.

XC-120 Packplane (fot. Nathan James Cope)

XC-120 Packplane (fot. Nathan James Cope)

Prace nad samolotem zakończono w sierpniu 1950 roku. Oblot maszyny miał miejsce 11 sierpnia 1950 roku. Następnie rozpoczęto serię bardzo różnorodnych prób i eksperymentów. Okazało się, że samolot spisuje się całkiem nieźle. Jedynym problemem był wysoko umieszczony środek ciężkości zwłaszcza podczas lotu bez kontenera. Maszyna była wówczas nieco niestabilna, ale nie był to problem nie do usunięcia.

Równolegle z próbami, jedyny zbudowany Packplane wziął udział w licznych pokazach lotniczych. Niestety mimo całkiem udanej konstrukcji samolot nie zyskał aprobaty wojska, ani użytkowników cywilnych. Z czasem prace wstrzymano, a sam prototyp prawdopodobnie zezłomowano.

XC-120 Packplane (fot. Nathan James Cope)

XC-120 Packplane (fot. Nathan James Cope)

Prawie dobra idea?

Idea odłączanego przedziału transportowego była całkiem niezłym pomysłem, zwłaszcza w latach 50., kiedy XC-120 powstał. Nie było wówczas standardowych procedur logistycznych, także możliwość przygotowania kilku różnych konfiguracji kontenera, w zależności od przewożonego ładunku była niezłym rozwiązaniem.

W kolejnych latach idea samolotu stała się nieaktualna, wraz z wprowadzeniem konkretnych procedur i systemów pakowania ładunku np. na paletach. Standardy jakie zaczęto wówczas wprowadzać stały się podstawą do zmiany podejścia do logistyki. Zamiast dostosowywać samolot do różnych ładunków, dostosowano go do pewnych standardów, a potem ładunki dostosowywano do tegoż standardu. Tak jest do dzisiaj.

XC-120 Packplane (fot. Nathan James Cope)

XC-120 Packplane (fot. Nathan James Cope)

Nie oznacza to jednak, że samolot podobny do XC-120 nie powstanie współcześnie. Obecnie istniejące standardy logistyczne mogą ułatwić zbudowanie specjalnych samolotów transportowych, np. przystosowanych do przenoszenia jednego typowego kontenera 20 lub 40 stopowego.

Pomysł odczepianego przedziału ładunkowego nie umarł wraz z Packplanem W kolejnych latach zbudowano kilka latających dźwigów – np. śmigłowiec Mi-10, które również mogły przewozić ładunek pod kadłubem.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.