Nowotarski Piknik Lotniczy to jedna z ciekawszych imprez lotniczych w Polsce. Organizowana cyklicznie od wielu lat, odbywa się na należącym do Aeroklubu Nowego Targu lotnisku, z przepiękną panoramą Tatr w tle. W tym roku w dniach 5-6 lipca odbyła się już 14 edycja tych pokazów, która podobnie jak w minionych latach była bardzo ciekawa.

Pierwsza edycja Nowotarskiego Pikniku Lotniczego miała miejsce w 2004 roku. Od tego czasu odbyło się już łącznie 14 edycji tych pokazów, z niewielkimi przerwami. Chociaż formalnie jest to piknik lotniczy, z roku na rok skala imprezy rośnie tak bardzo, że są to już bardziej pełnoprawne pokazy lotnicze, które trwają dwa dni i składają się z kilku bloków pokazów dziennych oraz wieczornych.

PZL TS-8 Bies (fot. Michał Banach)
PZL TS-8 Bies (fot. Michał Banach)

Z roku na rok lotnisko w Nowym Targu gości coraz więcej maszyn i zespołów, przez co impreza ta wpisała się na stałe w kalendarz wydarzeń lotniczych w Polsce. Wieloletnie doświadczenie sprawia, że jest to impreza dopracowana i bardzo przemyślana, dzięki czemu może konkurować nawet z dużymi pokazami lotniczymi – a w niektórych przypadkach wypada od nich nawet lepiej. Tym co wyróżnia piknik w Nowym Targu jest fakt, że wstęp na pokazy jest darmowy. Fakt, że nie ma biletów nie wpływa negatywnie ani trochę na poziom profesjonalizmu organizatorów, ani na sposób zorganizowania imprezy.

Dla mnie, tegoroczna, 14 edycja Nowotarskiego Pikniku Lotniczego była pierwszą, w której uczestniczyłem. Przez lata podchodziłem z dystansem do odwiedzenia tych pokazów z racji odległości od Poznania i niepewności czy warto jechać taki kawał drogi dla pikniku lotniczego. W tym roku dane mi było jednak znaleźć się w tej części Polski i przy okazji zaliczyć jeden z dwóch dni pokazów. W związku z tym relacja dotyczyć będzie sobotniej części pokazów, która była nieco dłuższa niż niedzielna.

XIV Nowotarski Piknik Lotniczy (fot. Michał Banach)
XIV Nowotarski Piknik Lotniczy (fot. Michał Banach)

Nowy Targ znajduje się na Podhalu w dosyć specyficznym miejscu. Najbliższym dużym miastem jest Kraków, oddalony o ponad godzinę drogi. Bliżej znajduje się Zakopane, z którego do Nowego Targu jedzie się około pół godziny. W związku z tym, wybierając się na pokazy, zwłaszcza z centralnej albo północnej części Polski trzeba nastawić się na nieco dłuższą wycieczkę. Na szczęście w okresie letnim drogi dojazdowe do Zakopanego nie są aż tak zatłoczone, więc ryzyko utknięcia w korkach nie jest bardzo duże. Nieco gorzej wygląda dojazd do samego lotniska w Nowym Targu, do którego prowadzi jedna wąska droga. W związku z tym organizatorzy od początku zachęcają do zostawienia samochodów w mieście i dojścia na lotnisko pieszo.

Pod względem organizacyjnym, Nowotarski Piknik Lotniczy to bardzo przemyślana i dobrze zorganizowana impreza. Na terenie lotniska dostępne są liczne punkty gastronomiczne, atrakcje w klimatach lotniczych oraz wesołe miasteczko. W związku z tym każdy znajdzie coś dla siebie zarówno pod względem atrakcji jak i jedzenia. Temat jedzenia jest o tyle istotny, że w tym roku można było odnieść wrażenie, że oferta gastronomiczna podczas mimo wszystko dosyć małego pikniku w Nowym Targu była zdecydowanie szersza niż na znacznie większych pokazach w Lesznie. Oczywiście skala imprezy robi największą różnicę, ale widać, że w Nowym Targu liczba stoisk z jedzeniem jest bardzo dobrze przemyślana.

Antonow An-2 "Wiedeńczyk" (fot. Michał Banach)
Antonow An-2 „Wiedeńczyk” (fot. Michał Banach)

Najważniejsze jest jednak to co działo się w powietrzu. Pod tym względem, Nowotarski Piknik Lotniczy prezentuje się bardzo ciekawie. W tym roku pokazy podzielone były na 3 bloki – dwa dzienne i jeden wieczorny. W poszczególnych blokach uczestnicy powtarzali się, dzięki czemu od strony fotograficznej była możliwość robienia zdjęć w różnych warunkach oświetleniowych.

Wśród uczestników pokazów znalazły się zarówno samoloty historyczne, akrobacyjne, szybowce jak i zespoły. Spadochroniarzy zrzucono z słynnego Antonowa An-2 Wiedeńczyk, wśród maszyn historycznych znalazły się PZL M26 Iskierka, PZL TS-8 Bies, Jakowlew Jak-18, replika RWD-5, replika Albatrosa D.III, Piper Cub, szybowiec Puchacz czy też Rockwell Commander 500, który zdecydowanie na zabytek nie wygląda. Nie zabrakło odrzutowego SB Lim-2 oraz PZL TS-11 Iskra (tylko w niedzielę). Wśród nowszych maszyn znalazł się m.in. PZL M18B Dromader, Hatz Classic oraz oczywiście Artur Kielak i Łukasz Czepiela. Ponadto swoje umiejętności zaprezentowali piloci zespołu akrobacyjnego Firebirds, a także zespołu Viper Sky Box. Wśród solistów znaleźli się jeszcze Mariusz Szarawara i Maciej Kulaszewski na Extrach. Na koniec wieczornego bloku pokazów pojawiły się również balony, między którymi Maciej Kulaszewski wykonał przeloty.

Piper Cub (fot. Michał Banach)
Piper Cub (fot. Michał Banach)

Przez cały dzień cały czas coś się działo na niebie. Atrakcją były również sobotnie przyloty prywatnych samolotów, których kilka doleciało na lotnisko w Nowym Targu przed rozpoczęciem pokazów. Krótkie przerwy zaplanowane między poszczególnymi blokami pokazów były praktycznie niezauważalne, a z drugiej strony pozwalały na spokojnie zjedzenie i zebranie sił przed dalszymi pokazami.

To co jednak jest najważniejsze w pokazach w Nowym Targu to widoki. Całe pokazy odbywają się na tle Tatr. Strefa lotów jest tak zaplanowana, aby piloci mogli wykorzystać ten widok i zaprezentować się na tle gór, zwłaszcza dla fotografów. Bez wątpienia piloci dobrze wiedzieli jak latać, aby widoki były spektakularne. Było wiele niskich przelotów oraz nalotów od strony gór, dzięki czemu niezależnie od miejsca oglądania imprezy – z strefy publiczności lub strefy dla spotterów, można było uchwycić świetne kadry. Zresztą zdjęcia mówią same za siebie.

Podsumowując, Nowotarski Piknik Lotniczy to jedna z najlepszych imprez lotniczych, które miałem okazję oglądać. Może skala pokazów nie jest tak duża i spektakularna jak w Lesznie, może nie ma zbyt wielu odrzutowców i znanych międzynarodowych zespołów akrobacyjnych, ale widok Tatr w tle za samolotami nadrabia te braki z nawiązką. Do tego piękny zachód słońca oświetlający samoloty i góry lekko z boku sprawił, że oglądanie pokazów było czystą przyjemnością. Zdecydowanie będę wracał do Nowego Targu częściej i żałuję, że tak długo zwlekałem z odwiedzeniem tych pokazów.

Standardowo, poniżej znajdziecie galerię zdjęć z pokazów.

Subskrybuj nasz newsletter!

Co tydzień, w naszym newsletterze, czeka na Ciebie podsumowanie najciekawszych artykułów, które opublikowaliśmy na SmartAge.pl. Czasem dorzucimy też coś ekstra, ale spokojnie, nie będziemy zasypywać Twojej skrzynki zbyt wieloma wiadomościami.

Udostępnij.

Założyciel i Redaktor Naczelny portalu SmartAge.pl. Od ponad dekady zajmuję się popularyzacją historii, ze szczególnym naciskiem na militaria, broń pancerną, lotnictwo, marynistykę oraz rozwój techniki. Współpracuję z Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu.Na swoim koncie mam ponad 3000 artykułów, w tym analiz technicznych, recenzji oraz relacji. Jako fotograf specjalizuję się w fotografii lotniczej i krajobrazowej oraz reportażu z wydarzeń historycznych. W swojej pracy stawiam na jakość merytoryczną i różnorodne źródła, a także autorskie podejście, gwarantujące unikalność materiałów w dobie powtarzalnych treści.

×