Lotnictwo jest już stałym elementem sił zbrojnych. Współcześnie podczas wszelkich operacji lądowych samoloty zapewniają wsparcie walczącym żołnierzom. W zależności od sytuacji może to być wsparcie z bliska – np. śmigłowce, albo z większych wysokości – bomby kierowane itd. Coraz bardziej wymyślne rodzaje uzbrojenia są bardzo skuteczne, ale czasami przychodzi taki moment, kiedy zamiast bomb i rakiet potrzeba po prostu artylerii. Podczas wojny w Wietnamie amerykanie zdali sobie z tego sprawę i wprowadzili do eksploatacji bardzo nietypowy rodzaj statków powietrznych – tzw. gunshipy.

Geneza

Gunship, podobnie jak guntruck to nietypowy rodzaj pojazdów wsparcia stosowany w amerykańskiej armii od lat. W przypadku guntrucków są to zwykle normalne ciężarówki z pancerzem “domowej roboty” i kilkoma karabinami maszynowi. Służą do osłony konwojów i dają żołnierzom potężną siłę ognia. Przy tym są bardzo tanie w budowie i eksploatacji w porównaniu do normalnych wozów bojowych.

AC-47 o nazwie własnej Git-em Bullett (fot. USAF)

AC-47 o nazwie własnej Git-em Bullett (fot. USAF)

W przypadku samolotów jest podobnie. Określenie gunship stosuje się przede wszystkim do samolotów wyposażonych w dodatkowo uzbrojenie strzeleckie i zbudowanych na bazie seryjnych maszyn. Podczas II wojny światowej nazywano tak specjalne odmiany bombowców B-17, które miały więcej karabinów maszynowych niż normalne samoloty i służyły do osłony formacji podczas nalotów. Samoloty te zwykle nie przenosiły bomb, ponieważ ilość amunicji i dodatkowego uzbrojenia była zbyt duży.

Idea ta upadła jednak wraz z rozwojem samolotów i środków ich zwalczania, a zwłaszcza z usunięciem broni pokładowej z bombowców. Wszystko zmieniło się podczas wojny w Wietnamie w latach 60-tych, gdzie amerykańskie oddziały walczyły w trudnym terenie i często potrzebowały bezpośredniego wsparcia ogniowego w krótkim czasie. Oznaczało to, że wsparcie musiało być na miejscu i tylko czekać na cele, a nie dolatywać do celu z odległego lotniska.

AC-47 (fot. USAF)

AC-47 (fot. USAF)

Potrzebny był do tego specjalny samolot, który mógłby przez długi czas krążyć nad danym rejonem i miałby na pokładzie wystarczające uzbrojenie i duże ilości amunicji, aby nie musieć wracać do bazy zbyt często. Dodatkowo maszyna taka musiała być wolniejsza od samolotów odrzutowych, aby łatwiej celować i prowadzić ogień.

Mogłoby się wydawać, że do tego celu idealnie nadawałoby się śmigłowce, ale tak nie było. Wadą wiropłatów jest to, że są za małe aby przenosić duże ilości amunicji, są wolne i latają na mniejszych wysokościach niż samoloty.

Jak to mawiają – potrzeba matką wynalazków. W krótkim czasie stworzono koncepcję i projekt takiego samolotu. Okazało się, że był to strzał w dziesiątkę i do dzisiaj tego typu gunshipy są wykorzystywane przez amerykanów i nie tylko.

AC-47 Spooky – pierwszy gunship

Prace nad samolotem wsparcia ogniowego rozpoczęto w sierpniu 1964 roku. Początkowo prototyp zbudowano na bazie samolotu Convair C-131B. Wyposażono go w jeden karabin obrotowy GAU-2A Minigun. Testy były całkiem udane, więc prace kontynuowano.

Zespół projektowy doszedł jednak do wniosku, że wykorzystany wcześniej C-131B nie spełnia wszystkich wymogów wobec nowego samolotu. Zwłaszcza chodziło o mały zasięg, wynoszący nieco ponad 700 km. Nie pozwalał on na dłuższe przebywanie nad celem. Po poszukiwaniach lepszego i zarazem taniego samolotu, który mógłby zostać poddany konwersji, wybrano pamiętającego II wojnę światową Douglasa C-47 Skytrain, znanego również jako Douglas DC-3.

AC-47 Spooky współcześnie

AC-47 Spooky współcześnie

Samoloty te były niesamowicie solidne i miały bardzo duży zasięg. Przez to, że były wiekowe, nikt nie miał pomysłu na ich wykorzystanie, więc można je było łatwo pozyskać i przerobić. Pierwsza Dakota trafiła na przeróbki w październiku tego samego roku. Ze względu na wielkość maszyny możliwe było zastosowanie potężniejszego uzbrojenia.

Pierwszy prototyp FC-47 (taką nazwę początkowo otrzymał samolot wsparcia ogniowego na bazie C-47) był gotowy 11 grudnia, a drugi już 15 grudnia. Maszyny otrzymały po 3 miniguny i wyrzutnie flar oświetlających. Samoloty trafiły do Wietnamu, gdzie natychmiast skierowano je do walki.

Uzbrojenie w postaci 3 karabinów obrotowych zamontowano z lewej strony samolotu w oknach oraz w drzwiach. Za prowadzenie ognia odpowiedzialny był pilot. Obsługą uzbrojenia zajmowało się 6 członków załogi, którzy ładowali amunicję i usuwali usterki oraz zacięcia. Dodatkowo, aby umożliwić działanie w nocy, samoloty wyposażono w flary oświetlające.

AC-47 Spooky

AC-47 Spooky

Poza uzbrojeniem samoloty niczym nie różniły się od C-47. W kolejnych miesiącach przebudowano jeszcze kilkadziesiąt maszyn, ostatecznie powiększając flotę do 53 gunshipów. W Wietnamie wykorzystano jednak tylko około 41 maszyn. Pozostałe zostały w USA i były wykorzystywane min. do treningu. W czasie eksploatacji 12 maszyn utracono z powodu uszkodzeń podczas walki, a kolejnych 19 w wyniku wypadków i awarii.

Krótko po wprowadzeniu do eksploatacji zmieniono nazwę samolotów z FC-47 na AC-47. Powodem zmiany były pretensje pilotów myśliwców, którym nie podobało się to, że stara Dakota ma w nazwie literę F jak Fighter, stosowaną do oznaczania myśliwców i maszyn wielozadaniowych.

AC-47 wzięły udział w wielu misjach i miały znaczący wpływ na przebieg walk. Szybko jednak okazało się, że nie są to konstrukcje idealne. Samoloty były za wolne i brakowało systemów usprawniających celowanie. Przenoszone uzbrojenie chociaż zapewniało sporą siłę ognia, mogło być lepsze. W związku z tym zaczęto szukać następcy tych maszyn. W 1966 roku powstał kolejny gunship – AC-130 Spectre, zbudowany na bazie samolotu transportowego C-130 Hercules. Ale o nim napiszę w kolejnym tekście.

AC-47 Spooky we wrześniu 1968 roku (fot. USAF)

AC-47 Spooky we wrześniu 1968 roku (fot. USAF)

Podczas walk w Wietnamie AC-47 wzięły udział w obronie 3926 wiosek, osad, posterunków i fortów. Łącznie wystrzeliły około 97 milionów pocisków, zabijając blisko 5300 żołnierzy Vietcongu. Mówi się, że żadna wioska ochraniana przez te maszyny nie została utracona.

AC-47 wycofano z eksploatacji w 1969 roku. Część maszyn trafiła wówczas w ręce Wietnamczyków, którzy wykorzystywali je jeszcze przez jakiś czas. W kolejnych latach kilka AC-47 trafiło do innych państw. Przebudowano również kilka innych maszyn zbudowanych na bazie C-47 albo DC-3 do standardu przypominającego AC-47.

Wśród użytkowników, którzy kiedyś używali tych maszyn byli: Kambodża, Indonezja, Laos, Filipiny, Rodezja, RPA, Tajlandia i oczywiście USA oraz Wietnam Południowy.

Współcześni użytkownicy

Obecnie gunshipy zbudowane na bazie C-47 (albo DC-3 lub BT-67) wykorzystywane są przez Kolumbię i Salwador. Kolumbijskie maszyny noszą nazwę AC-47T Fantasma, a w eksploatacji jest ich 6.

AC-47T Fantasma (fot. al_carajo)

AC-47T Fantasma (fot. al_carajo)

Maszyny te zbudowano w 2005 roku w zakładach Basler Turbo Conversions z Oshkosh. Samoloty otrzymały nowe silniki Pratt & Whitney PT6A-67R o mocy 1358 KM. Uzbrojone są w 3 karabiny maszynowe kalibru 12,7 mm. Ich załoga jest mniejsza niż w przypadku AC-47 Spooky i składa się tylko z 6 osób.

Wartość kontraktu na ich budowę wyniosła 7,1 mln dolarów. Samoloty mają znacznie lepsze wyposażenie niż ich przodkowie, ponieważ wyposażono je w noktowizory i całą gamę czujników i systemów obserwacyjnych. Mimo to zachowały wygląd i ogólne cechy swoich poprzedników. 5 stycznia 2016 roku jedna z maszyn uległa wypadkowi w trakcie lądowania.

Kolumbujskie AC-47T Fantasma (fot. Fuerzas Militares de Colomia)

Kolumbujskie AC-47T Fantasma (fot. Fuerzas Militares de Colomia)

Salwador posiadał około 8 AC-47. Ile tego typu maszyn jest wykorzystywanych nie wiadomo. Wykorzystywano je w licznych działaniach bojowych zwłaszcza w latach 80-tych.

Dane taktyczno techniczne

AC-47 Spooky
Produkcja 53
Załoga 8
Wymiary
  • długość – 19,6 m
  • Rozpiętość skrzydeł – 29 m
  • Wysokość – 5,2 m
Waga
  • 8,2 tony – pusty
  • 15 ton – maksymalna
Prędkość 375 km/h
Napęd 2x silnik Pratt & Whitney R-1830 o mocy 1200 KM każdy
Zasięg 3500 km
Uzbrojenie 48 flar oświetlających i 3x karabin obrotowy GE GAU-2 lub M134 Minigun lub 8-10 karabinów maszynowych Browning .30 cal
Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.